Jedną z rzeczy, które można w tej chwili zarzucić Słiczowi, to brak innych wersji kolorystycznych. Oczywiście nie mam na myśli Joy-Conów, ale dok i jednostka centralna zawsze wyglądają tak samo. Można to  jednak zmienić, kupując skina.

Głównie z powodu dość nudnego wygląd doka, który stoi u mnie na biurku, skusiłem się na zakup okleiny. Wybór padł na sklep decalgirl.com, ponieważ ich skórki zbieraj dobre opinie. Przyjemność ta kosztowała mnie ok. 100 złotych, ale często trafiają się tam promocje, więc można zapłacić trochę mniej. Na plus trzeba zaliczyć szybką realizację, ponieważ przesyłka była u mnie w niecałe dwa tygodnie (sklep mieści się w Stanach, więc spodziewałem się jej znacznie później). Szkoda tylko, że najwyraźniej Poczta Polska słabo zna angielski, bo koperta została wygięta… Z drugiej strony sklep mógł dodać porządniejsze tekturki, aby lepiej zabezpieczyć paczkę.

wp_20180203_20_19_50_rich.jpg

W środku koperty znajdziemy szablon z naklejkami na doka, gripa, Joy-Cony oraz na nakładki na nie. Oprócz tego dołączona została instrukcja montażu mocowania produktu decalgirl na… smartfonie. Przede wszystkim w pakiecie zabrakło mi zestawu do czyszczenia oklejanych powierzchni, ponieważ montaż powinien być dokonany na świeżo przeczyszczonych elementach, a nie każdy ma odpowiednie środki w domu.

wp_20180203_20_23_46_rich-1.jpg

Przed zakupem martwiła mnie jedna rzecz nie wiedziałem, jak będzie wyglądało naklejanie ramki wokół ekranu, na którym znajdowało się szkło. Na szczęście nie stanowiło to problemu, ponieważ zastosowany klej pozwolił na kilkukrotne przyklejanie i odklejanie skórki, co w moim przypadku okazało się zbawienne. Reszta elementów nie stanowiła takiego wyzwania i już po kilkunastu minutach mogłem cieszyć się odmienioną konsolą.

 

 

Jak widzicie na zdjęciach, efekt jest naprawdę dobry. Trzeba jednak wziąć kilka rzeczy pod uwagę. Po pierwsze, przednie rogi doka nie są oklejone i zostają czarne punkty, co akurat przy wybranym przeze mnie zestawie nie przeszkadza, ponieważ oba elementy dobrze komponują się kolorystycznie. Kolejną rzeczą jest brak naklejek na tylną część konsoli, więc nie zasłonimy napisu „Made in China”. Mnie te braki tak nie przeszkadzają i nie żałuję decyzji o personalizacji wyglądu, ponieważ konsola w końcu nabrała charakteru. Poza tym skin jest przyjemny w dotyku i nie wyślizguje się z rąk. Na koniec najważniejsza informacja po czterech miesiącach używania skin pozostał w niezmienionej formie, nie ma żadnych śladów odklejania się i strzępienia na krańcach, a kolory w ogóle nie płowieją.

Reklamy