Podczas oglądania trailera tej produkcji nie miałem pojęcia, co się tam dzieje. Pierwsze podejścia również rodziły podobne pytania. Skończyło się na tym, że po 25 minutach gry miałem platynę…

InkSplosion to twinstick shooter, który skupia się na szybkiej, krótkiej i intensywnej rozgrywce, a do tego dodaje trochę randomowości. W trybie klasycznym wpadamy na arenę i musimy zlikwidować czterech przeciwników, którzy zasypują nas różnego rodzaju pociskami. Gdy ich ubijemy, pojawia się kolejna fala czterech, na dodatek zmienia się dodatkowe utrudnienie w postaci (najczęściej) pojawiającej się i znikającej linii, która nas rani. Nie tylko linie są randomowe, ale też przeciwnicy, a żeby było zabawniej, to i bronie. Czym będziemy strzelać, dowiemy się dopiero przed rozpoczęciem nowej planszy. Wpaść może laser, pistolet czy rakietnica, a każda z tych spluw ma oczywiście inną moc i zasięg. Jako takim ułatwieniem jest to, że możemy zebrać do czterech kulek, zanim zginiemy, a za każdego pokonanego przeciwnika odnowi nam się trochę zdrowia. I tak strzelamy, próbując przeżyć i zdobyć jak najwięcej punktów. Drugi tryb to arena, a odblokujemy ją po zdobyciu 100.000 punktów w trybie klasycznym. Tam jedyną zmianą jest brak raniącej linii. Ostatni jest hard, który jest trudniejszą wersją klasyka. Aby go odblokować, trzeba zdobyć 100 tyś. pkt. na arenie.

2018-05-17-112152

I to tyle, gra nie oferuje nawet sieciowych rankingów, abyśmy mogli konkurować z innymi. Możemy tylko próbować podbijać punkty dla własnej satysfakcji. Niestety prawda jest taka, że po wbiciu platyny już się niezbyt będzie się chciało tę produkcję ruszać. Wszystko dlatego, że rozgrywka jest bardzo randomowa – jeżeli dostaniemy kiepski pakiet na starcie, zginiemy natychmiast. Natomiast jeśli wszystko dobrze się ułoży i złapiemy rytm, można nabić trochę więcej punktów, ale jest to rzadkie. Zadania nie ułatwia też grafika, ponieważ przeciwnicy, ich wystrzały oraz nasza czaszka i jej kule zlewają się w jedną masę. Pochwalić jednak muszę efekt kolorowych rozprysków. Całkiem w porządku jest też muzyka. No ale nie dla oprawy AV bierze się taką gierkę, a dla frajdy, a tej nie ma dużo, bo za wiele zależy od szczęścia i nic tak właściwie nie przyciąga do niej na dłużej.


Ocena: 4/10


Serdecznie dziękujemy Ratalaika Games
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Petite Games
Wydawca: Ratalaika Games
Data wydania: 9 maja 2018 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Funkcje crossowe: -buy z PS4
Waga:  MB
Cena: 21 PLN

Gra jest również dostępna na Nintendo Switch w cenie 20 PLN.

Reklamy