Czasami trudno jednoznacznie skategoryzować jakąś produkcję, ponieważ mimo kreowania na konkretny typ posiada dodatkowo elementy z innych. Kona to przygodówka, którą można pomylić z survivalem.

Wcielamy się w detektywa, który został poproszony o zbadanie aktów wandalizmu. Wszystko zapowiada się na zwykłą sprawę, jednak już na dzień dobry mamy wypadek samochodowy. Niestety gdy odzyskujemy przytomność, okazuje się, że w międzyczasie zastała nas śnieżyca. I… Trudno napisać cokolwiek więcej o historii Kony, nie narażając się na spoilery. Jak na przygodówkę, fabuła nie jest tak oczywista i przejrzysta, a gracz zmuszony jest do samodzielnego pogłębiania faktów. Jednak dzieje się to zbyt często za pomocą zbyt dużej ilości tekstu, np. w postaci dość długiego listu. Problem pojawia się, gdy go nie przeczytamy, a tam zawarta zostanie dość ważna wskazówka.

DcS4uj7VQAEzNyt.jpg large.jpg

Dość istotną rolę w produkcji odgrywa klimat. Nie jest to typowa opowieść detektywistyczna, w której zamkniemy się tylko do wspomnianego na początku śledztwa odnośnie wandalizmu, a wielokrotnie przejdzie nas dreszcz, gdy natkniemy się na elementy stricte horrorowe. Nie są jednak one przesadzone, dzięki osoby nie lubiące się bać nie porzucą Kony z tego powodu.

DcS4d7LV4AE60iH.jpg large

Zadaniem naszego bohatera jest rozwikłanie tajemnicy. Będzie to robił w dość oczywisty sposób, czyli poruszając się po miasteczku. Przeczesywać teren może na dwa sposoby. Pierwszym jest oczywiście poruszanie się na nogach, drugim za pomocą naszego samochodu. Plansza jest dość obszerna, dlatego częściej praktykować będziemy podróżowanie przy pomocy pojazdu. I tu pojawia się dość spory minus. Gra w żaden sposób nie prowadzi nas żadnym wskaźnikiem, dlatego jesteśmy zdani na błądzenie. Co prawda mamy do dyspozycji mapę, jednak przydaje się ona tylko podczas podróży pieszych, ponieważ w pojeździe nie ma opcji zoomu…

DcS5G-QVQAAYSYX.jpg large.jpg

Jak wspomniałem na początku, Kona jest przygodówką. Będziemy chodzić po lokacjach, zbierać przedmioty, aby odblokowywać dostępy do nowych miejsc. Jednak widok będziemy mieć niczym ze strzelanek, dlatego w połączeniu z elementami horrorowymi gameplay bardziej przypominać będzie Silent Hilla. Zbierane fanty też nie są w żaden sposób abstrakcyjne. Nie zdarzy się tak, że do kieszeni wrzucimy silnik samolotu, a nasz plecak wypełniać będziemy raczej kluczami, drobnymi wskazówkami i np. siekierą. W ogóle nasz plecak nie jest bez dna, więc w pewnym momencie może tam się już nic nie mieścić. Na szczęście nadmiar umieścimy na pace naszego auta.

DcS4MrmUQAAtjO0.jpg large.jpg

Dość istotną rolę stanowią tutaj elementy survivalowe. W miasteczku panuje zamieć, dlatego musimy dbać, aby nasz bohater nie zamarzł, a także nie umarł od ran. Nie możemy więc bez końca latać po okolicznych lasach czy walczyć na pięści z wilkami, bo skończy się to dla nas źle. Na szczęście twórcy nie przesadzili i nie musimy non stop pilnować wskaźnika ciepła. Ostatecznie mamy coś, co poprawia immersję, ale nie wpływa negatywnie na gameplay.

DcS492vV0AA6bNc.jpg large.jpg

Oprawa pozostawia dużo do życzenia, jednak spełnia swoją rolę. A przyczepić się można do wielu rzeczy. Chociażby do nagle znikającego światła, gdy wejdziemy do innego pokoju i z powrotem pojawiającego się przy wyjściu z niego, czy do długich loadingów w podczas doczytywania miejsc. Produkcja nadrabia jednak audio. Odgłosy otoczenia oraz głos lektora robią swoją robotę przy tworzeniu klimatu.

DcS4DRPU0AAw8KO.jpg large.jpg

Kona to dość nietypowa przygodówka, która pomimo zawierania pewnych horrorowych elementów stawia bardzo na realistyczność. Elementy survivalowe oraz zbieranie wskazówek daje poczucie prowadzenia realnego śledztwa. Jednak w pewnym momencie zostaje to przyćmione poprzez powtarzalny gameplay. Nie każdy też znajdzie przyjemność w czytaniu dość długich tekstów, a jest to konieczne, aby samodzielnie ukończyć produkcję.


Ocena: 6.5/10


Serdecznie dziękujemy Parabole i Koch Media
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Parabole 
Wydawca: Koch Media
Data wydania: 9 marca 2018
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 2,7 GB
Cena: 80 PLN

Reklamy