Cudze chwalicie, swego nie znacie, czyli o tym, jak zrobić ciekawą grę z Chopinem w roli głównej.

Jako że Frederic: Resurrection of Music pierwotnie ukazał się na telefonach i jest to dodatkowo gra rytmiczna, nie spodziewałem się wiele po tym tytule. Zostałem jednak przyjemnie zaskoczony w kilku aspektach. Na start ciekawy okazał się tryb fabularny. Otrzymaliśmy przyjemnie animowaną opowieść dziejącą się w czasach współczesnych. Nasz bohater zostaje wskrzeszony i wyrusza w drogę, aby dowiedzieć się, w jakim celu. Niby nic interesującego, a jednak twórcom udało się sprawić, że zwiedzanie różnych krajów i mierzenie się z różnymi muzykami potrafi wciągnąć. Teksty zawierają wiele smaczków i zostały napisane z jajem, a pod koniec dostajemy nawet ciekawy plot twist. Co najważniejsze, przez całą opowieść czujemy sympatię do Fryderyka i mimo dość swobodnego przedstawienia jego postaci, bohater został potraktowany z szacunkiem.

DSJtIKAVwAAg6Bh.jpg large

Trudno jakoś szczególnie rozpisać się o rozgrywce w tej produkcji. Po strunach w stronę klawiszy fortepianu lecą nuty. My musimy wciskać klawisze w odpowiednim momencie, by zbijać nuty. Za poprawne trafienie dostajemy punkty, a pasek wygranej przechyla się na naszą stronę. Za nabicie odpowiedniego kombosa możemy użyć ataku specjalnego, który jeszcze bardziej przechyla szalę zwycięstwa na naszą korzyść. Grać tak możemy m korzystając z fizycznych przycisków, ale opcja dotykowa też jest naprawdę udana i pasuje do produkcji.

DSJtzltVoAAsNly.jpg large.jpg

Jak już wspomniałem na początku, Frederic dostał animowaną oprawę, która bardzo pasuję do produkcji i wygląda świetnie. Od skupienia się na pojedynku odrywać nas będą tła, ponieważ twórcy przygotowali interesujące tła pełne smaczków i gagów. Niestety produkcja dostępna jest tylko po angielsku, co z jednej strony jest zrozumiałe, aby zwiększyć zasięg odbiorców, ale dodanie choćby polskich napisów nie powinno być przecież problemem, zwłaszcza że dialogów dużo nie ma. W dubbingu z kolei zwracają uwagę aktorzy, ponieważ słychać, że nie pochodzą z krajów danych postaci, lecz szybko przestajemy zwracać na to uwagę. Najważniejszą rzeczą dla tej gry są jednak utwory do których przyjdzie nam grać. Są nimi kompozycje Chopina, które zostały przearanżowane pod pojedynki. Dla przykładu, podczas potyczki na Jamajce usłyszymy wersję reggae. Taki pomysł brzmi to ciekawe, ale też został dobrze przygotowany i sprawdza się znacznie lepiej, niż gdyby zostały użyte wersje klasyczne.

DSJtqSCVAAAktiF.jpg large

Do Frederic: Resurrection of Music podszedłem sceptycznie, ale zostałem przyjemnie zaskoczony otrzymałem bardzo ciekawą grę z wielkim polskim kompozytorem w rolach głównych. Do minusów można by zaliczyć krótką fabułę oraz małą liczbę utworów, ale trzeba pamiętać, że gra kosztuje jedynie 21.59 zł. Warto więc zainteresować się tym tytułem, ponieważ pokazuje, że można ciekawie wykorzystać postacie z polskiej historii bez tworzenia wyniosłej fabuły. Poza tym produkcja nadaje się także dla młodszych, więc może być do dla nich wstęp do zapoznania się z klasycznymi wersjami utworów Fryderyka Chopina.


Ocena: 7/10


Serdecznie dziękujemy Forever Entertainment
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Forever Entertainment
Wydawca: Forever Entertainment
Data wydania: 21 grudnia 2017 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 799 MB
Cena dla Switcha: 21.59 PLN

Reklamy