Studio MERJ postanowiło wziąć na tapetę jeden z najbardziej widowiskowych tańców. Sprawdźmy więc, czy ich produkcja odpowiednio uhonorowała breaking!

DRWsKthUMAEhyKt.jpg large.jpg

Nie będę rozpisywał się o historii breakingu, ponieważ wyszedłby z tego pokaźny artykuł. Jednak przed rozpoczęciem gry należy poznać kilka podstawowych elementów. Po pierwsze, toprock to część, w której taniec przebiega w pozycji stojącej. Gdy schodzi on do poziomu podłogi, mówimy o footworku (znane także jako downrock). Większość ludzi jednak ten taniec kojarzy z freezami, czyli wszelkimi zatrzymaniami, jak stanie na jednej ręce, oraz powerami – wszelkimi przeskokami, kręcenia na głowie i innymi efektownymi akrobacjami. Bboye oraz Bgirls, czyli osoby tańczące breaking, coraz częściej demonstrują swoje umiejętności podczas walk. Dlatego co poniektórych może zdziwić, że we Floor Kids w kampanii singlowej nie mamy pojedynków, a coś, co można nazwać pokazem. Jest to właściwie powrót do korzeni, gdzie swoje nowe ruchy pokazywało się w kołach na imprezach.

DRWr1UMUMAAAv3o.jpg large.jpg

Właśnie wokół tego motywu została zbudowana produkcja – chodzimy od miejscówki do miejscówki i tańcem zyskujemy szacunek. Respekt ukazany został piętnastoma gwiazdkami, które dostajemy za odtańczenie trzech utworów. Jeśli uzyskamy odpowiednio wysoki wynik, odblokujemy kolejną lokację. Uzyskiwanie dobrego wyniku pozwala także na zdobycie kolejnych postaci, ponieważ na początku naszej drogi wybieramy tylko jednego tancerza z ośmiu dostępnych. Dzięki temu zabiegowi nie jesteśmy skazani na klepanie całego singla setem kombosów jednej postaci, ponieważ wszyscy bohaterowie mają unikalne zestawy ruchów.

DRWsuETUQAAhy1B.jpg large.jpg

Taniec wykonujemy, klepiąc przyciski w rytm bitu, ale żeby nie było za łatwo, musimy to robić ze stylem. Wiąże się to z przechodzeniem z toproku do footworku i odwrotnie, dodając do tego freezy i powery. Naszą dowolność zakłóca publika, która kilka razy podczas seta (jedno wyjście tancerza) prosi o dany element. Ważne jest też nasze poczucie rytmu, ponieważ nie kierujemy bohaterem, lecz staramy się tylko trafić w bit pokazany na panelach. Wszystko to wpływa na ocenę w sześciu kategoriach:

  • punkty bazowe – są zbierane za każdy element tańca;
  • funk – punkty za poczucie rytmu;
  • flavor – związany jest z różnorodnością;
  • flow – płynność w tańcu, czyli brak upadków i zatrzymań, ale i stosowanie kombosów postaci;
  • fire – oddziaływanie na publiczność poprzez spełnianie ich próśb;
  • flyness – czyli ocena za styl.

System punktacji jest naprawdę udany i mówię to jako osoba tańcząca.

DRWsP_SV4AAnIm5.jpg large.jpg

Dostaliśmy więc ciekawy system oceniania, różnorodnych tancerzy z unikalnymi ruchami i oparcie gameplayu nie o rywalizację, ale o zdobywanie szacunku w kołach. Ale, aby nie było zbyt kolorowo, trzeba podkreślić główny problem gry. Może ona być mało przystępna dla osób niezwiązanych z breakingiem, ponieważ od początku wymaga stosowania wszystkich jego elementów. Brakuje więc w niej trybu znanego z bijatyk, gdzie naszym zadaniem było wykonywanie coraz to bardziej rozbudowanych kombosów, dzięki czemu budujemy nasz arsenał oraz oswajamy się z nazwami ruchów.

DRWsmHcU8AAFGFm.jpg large.jpg

Dość odważnym posunięciem było ubranie Floor Kids w rysunkowe szaty. Mimo to oprawa wyszła naprawdę świetnie. Jednak najważniejszą rzeczą w takich produkcjach są animacje. Co mnie w różnych innych grach tego typu bolało, to nagłe przeskakiwanie z jednej figury w drugą. I tu wielki plus dla studia MERJ, ponieważ dostaliśmy płynne połączenia ruchów, dlatego taniec wygląda naprawdę realistycznie. Do tego w tle lecą utwory skomponowane przez Kid Koala, który zajmuje się tym zawodowo, a to zaowocowało ścieżką dźwiękową z prawdziwych breakbitów. Niestety kawałki są do siebie zbyt podobne, ale jest to zapewne efekt próby utrzymania pewnego tempa oraz kwestie licencyjne.

Screenshot-4-Scribbles-Vs-Saboya_Metro-1280x720.jpg

Floor Kids to bardzo dobra produkcja, którą docenią osoby tańczące breaka. Niestety mam duże wątpliwości, czy pozostali gracze nie odbiją się od niej ze względu na brak odpowiedniego tutoriala, bo obecny tylko muska dostępne opcje. Osobiście, jako bboy, doceniam stworzony na potrzeby produkcji system oceniania, a także dopracowaną animację, dzięki której otrzymaliśmy płynność między ruchami. Gra na pewno warta polecenia.


Ocena: 7.5/10


Serdecznie dziękujemy MERJ Media
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: MERJ Media
Wydawca: MERJ Media
Data wydania: 18 grudnia 2017 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 1.3 GB
Cena dla Switcha: 69 PLN

Reklamy