Image & Form wykreowali ciekawy steampunkowy świat z robocikami w roli głównej, w który mogą wsadzić różne formy rozrywki. Na początku był tower defense, potem platformówka z elementami rouglike, następnie strategia turowa, i wszystkie te produkcje cieszyły się dobrymi opiniami zarówno wśród recenzentów, jak i graczy. W czwartej produkcji studio powraca do platformera, ale w trochę zmienionej formie.

SteamWorld Dig 2 jest fabularną kontynuacją poprzednika, choć tym razem nie będziemy kierować Rustym. Po swojej eskapadzie dzielny górnik zaginął, a nam przyjdzie wcielić się w Dorothy, która podejmuje się odnalezienia przyjaciela. Fabuła jest prosta – musimy odnaleźć Rusty’ego oraz dowiedzieć się, skąd pochodzą wstrząsy, które zagrażają całej planecie. Dialogów rozwijających ten wątek nie ma dużo, ale za to gdy się pojawiają, czyta się je z przyjemnością. Bohaterowie są wyraziści, w tekstach twórcy zawarli pełno humoru nawiązującego do przeróżnych rzeczy, w tym chociażby Kickstatera, a do tego dochodzi jeszcze wykreowany świat, w którym nie brakuje motywów z przeróżnych dóbr kultury. Wszystko to zostało połączone w spójną całość, którą bardzo przyjemnie się poznaje.

SWD2 1

Rozgrywka w dwójce zachowała istotne elementy z jedynki, ale pojawiło się też kilka zmian i dodatków. Tym razem przejście gry zajmie znacznie więcej czasu, a podstawy zabawy skupiają się na zasadach metroidvanii. W związku z tym dostajemy do odkrycia pokaźną mapę z różnorodnymi lokacjami pełnymi pułapek, przeszkód i przeciwników (choć tych akurat mogłoby być więcej). Nie zabraknie też łamigłówek oraz masy ukrytych przejść i pomieszczeń. Wszystkie mają na celu zachęcić nas do uważniejszego przeczesywania lokacji, ponieważ zawierają znjadźki i zębatki. Głównie jednak będziemy, dosłownie, przekopywać się przez całe pokłady ziemi, aby dotrzeć w różne, niezbędne do zakończenia gry miejsca. Poza utorowaniem sobie drogi do nich ważne będą też odkryte wejścia do specjalnych pomieszczeń. To właśnie w nich znajduje się najwięcej łamigłówek oraz wyzwań zręcznościowych. Poza już wspomnianymi znajdźkami i zębatkami, część z nich zawiera specjalne machiny, które rozwiną Dot. Dzięki nim uzyskamy takie ulepszenia, jak młot pneumatyczny potrzebny do rozbijania ceglanych bloków, rakietowe buty czy linę z hakiem. Naturalnie, bez odkrycia tych wszystkich rozszerzeń, nie będziemy w stanie w pełni wyeksplorować całej mapy. Czym jednak byłaby gra o górniczce, w której nie można by zbierać wykopanych złóż? Na szczęście twórcy nie zapomnieli o tym elemencie znanym z poprzedniej części kopalnianej serii, więc i tym razem będziemy po drodze zbierać najróżniejsze minerały i je sprzedawać. Za zarobioną kasę kupimy ulepszenia do elementów wyposarzenia, a także podkupimy od NPC-ów kilka przydatnych rzeczy, warto więc pamiętać o rozmawianiu z nimi co jakiś czas. Na tym jednak rozwój bohaterki się nie kończy. Poza maszynami ulepszającymi i dbaniem o ekwipunek Dot dodatkowo się leveluje. Doświadczenie dostajemy za utłuczonych przeciwników oraz wykonywanie zadań fabularnych. Każdy poziom nie tylko zwiększy liczbę serduszek czy pojemność zbiornika na wodę, ale też powiększy bonus za sprzedaż minerałów.

SWD2 2

Oprawa audiowizualna jest świetna. Przede wszystkim spore wrażenie robi część graficzna, szczególnie projekty lokacji. Projektanci włożyli masę wysiłku w stworzenie pełnych detali miejsc, które przepełniają najróżniejsze dodatki. Przykładowo, w świątyniach na kamieniach jest pełno płaskorzeźb, w podziemnym „lesie” świecących roślin itd.. Zwiedzanie tych miejsc nie nudzi ani przez chwilę, a nawet więcej, co jakiś czas sprawiają, że po prostu chce się zatrzymać i je popodziwiać. W grze nie ma jakiś specjalnych efektów wizualnych, ale wysokiej jakości tekstury nie spowalniają tej pozycji ani na chwilę. Cała rozgrywka jest bardzo płynna i, co więcej, nawet nie potrzebuje blokady innych aplikacji, co od jakiegoś czasu jest już normą także dla indyków. Muzyka natomiast jest dopełnieniem klimatu, który tworzy grafika. Utwory zmieniają się w zależności od miejsca, w którym jesteśmy, a czasem też ze względu na sytuację. Każdego z nich słucha się z przyjemnością i ani przez chwilę nie nudzą.

SWD2 3

Produkcja została tak zaplanowana, aby cieszyć się mógł nią każdy. Eksploracja jest podstawą i nie nudzi, choć niektórych pewnie będzie męczyć konieczność wracania się co jakiś czas do miasta, żeby sprzedać zasoby, co jest niezbędne, aby ułatwić sobie przejście gry. Trochę zawiedzone będą też osoby, które w trakcie takich gier lubią powalczy – kilka typów przeciwników i dwa, trzy bossy to niewiele. Natomiast pozostałe elementy, już bardziej opcjonalne, będą pasowały wszystkim, głównie właśnie z powodu tego, jeśli Cię nie interesują, po prostu je pominiesz. Dotyczy to szukania wszystkich możliwych dziur, gdzie są znajdzki czy zaliczania kolejnych łamigłówek lub elementów bardziej zręcznościowych w dodatkowych komnatach. Natomiast osoby, które szukają wyzwania i lubią przechodzić grę po kilka razy, trafią bardzo dobrze. Na plus muszę też zaliczyć opcję zrzucenia poziomu trudności w trakcie gry, bo o ile przez cały czas sobie radziłem, tak bez tego nie pokonałbym ostatniego bossa. To, co się przy nim działo, było dla mnie masakrą. Ogólnie, przy swobodnej eksploracji i w zależności od nastawienia do szperania, grę można zaliczyć w 10 godzin. Mnie zajęło to 14, bo łaziłem, gdzie się dało, zbierałem wszystkie minerały i wracałem do niektórych komnat. Czas ten był bardzo przyjemnie spędzony i grę mogę polecić każdemu. Za pełną kwotę radzą jednak ją wziąć tym, którzy lubią dokopać się wszędzie i bawić w wyzwania. Pozostałym proponuję poczekać na promocję.


Ocena ogólna: 9,5/10


Serdecznie dziękujemy Image & Form Games
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Image & Form Games
Wydawca: Image & Form Games
Data wydania: 27 września 2017 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Funkcje crossowe: -buy z PS4
Waga: 197 MB
Cena: 84 PLN

Reklamy