Sword Art Online posiadacze Vity już na pewno albo znają, albo przynajmniej kojarzą. Seria ta pojawiła się na naszym handheldzie już trzykrotnie. Czwarta produkcja z tym uniwersum jest już jednak fuzją z innym dziełem Rekiego Kawahary o tytule „Accel World”. Sprawdźmy więc, co wyszło ze sparowania obu marek.

Obie serie łączy naprawdę wiele. Po pierwsze, obie opowieści wyszły spod pióra tego samego autora – Rekiego Kawahary. Mało tego, obie nowele zadebiutowały w tym samym roku, czyli w 2009. Co może być dla niektórych zaskoczeniem, „Accel World” jest o dwa miesiące starszy, więc teorie o próbie wypromowania go na sukcesie SAO można włożyć między bajki. Choć w Polsce bardziej rozpoznawalną marką jest młodsze dzieło, to za granicą obie marki mają wyrobione miejsce na rynku i mają swoje rzeszy fanów. Kolejnym aspektem wspólnym jest osadzenie obu historii w światach zdominowanych przez wirtualną rzeczywistość. Jest jednak pomiędzy nimi różnica. W „Sword Art Online” wszystko zaczyna się od premiery specjalnych gogli VR, natomiast w „Accel World” zaawansowana technologia pozwala połączyć się z innym światem poprzez specjalne urządzenia montowane już w ciele. I na tym kończą się podobieństwa, światy są różne, rzeczywistość wirtualna też, a bohaterowie są niepowtarzalni.

2017-08-05-152724

Historię Accel World vs. Sword Art Online możemy czasowo umieścić po wydarzeniach znanych z Lost Song. Trafiamy więc nie do tytułowego SAO, lecz do Alfheim Online. Świat wróżek został nawiedzony przez nieoczekiwany błąd systemu, dlatego każdemu aktywnemu graczowi nakazano się wylogować. Nasi bohaterowie oczywiście tego nie robią (jak i chyba połowa graczy) i odkrywają, że ich gra zostaje nadpisana przez nowoczesne elementy. Niestety to nie jedyny problem dla naszych protagonistów. Adoptowana córka Asuny i Kirito, niezależna SI istniejąca w grze, zostaje zapieczętowana w wieży przez tajemniczą postać. Jak się okazuje, oprócz wzbogacenia krajobrazu, w świecie wróżek pojawiają się również nowe postaci, czyli bohaterowie znani z „Accel World”. Autorzy scenariusza wybrnęli z tej inicjatywy, sprytnie lawirując teoriami o przemieszczaniu się w czasie i połączeniu dwóch alternatywnych wymiarów, przez cały czas nie mówiąc wprost, czy oba tytuły są ze sobą bezpośrednio powiązane. Niestety historia zrywa z konwekcją Lost Song, gdzie główny wątek był wpleciony w rozgrywkę. Tutaj wracamy do klasyki, czyli produkcji obudowanej wokół fabuły. Sama opowieść nie jest mocno rozbudowana, choć porusza temat, który na pewno zastanawia wielu fanów SAO, ale ponieważ jest to dość poważny spoiler, nie będę pisał nic więcej w tym temacie. W każdym razie twórcom udało się zachować esencję obu marek, a to w tym wypadku jest najważniejsze.

2017-08-05-152508.jpg

Pierwsza myśl, która idealnie podsumowuje rozgrywkę, to „Lost Song 2.0”. Moim głównym zarzutem do pierwszej części obsadzonej w świecie wróżek było znaczne spłycenie systemu buffów i umiejętności w porównaniu do Hollow Fragment. Po części było to spowodowane ograniczeniem dostępnych przycisków ze względu na dodanie umiejętności latania. Do producentów najwyraźniej dotarły zarzuty graczy w tym temacie i wysłuchali ich, ponieważ częściowo poprawili tamten błąd. Niestety obecnym rozwiązaniom nadal daleko od pierwszej części, ale myślę, że jest to zmiana w dobrą stronę, czyli szukanie złotego środka i coraz bliżej im do znalezienia go.

2017-08-06-143042

Nie zmieniło się rozwiązanie latania. Poprawiono jednak autonamierzanie przecinków, dzięki czemu trafianie ich w powietrzu nie jest już tak irytujące. W tym momencie warto przyjrzeć się postaciom z Accel World. Niezaznajomieni z serią mogą być zdziwieni, że tylko kilka postaci potrafi latać, jak więc pozostałe radzą sobie w świecie wróżek, w którym ta umiejętność jest wręcz niezbędna? Otóż po prostu sobie skaczą. Dokładnie, potrafią wykonywać super skoki nawet gdy już są w powietrzu. Sprawia to, że walczenie nimi jest bardziej irytujące, ale za to potrafią znacznie szybciej poruszać się po ziemi, co jest pomocne w przemierzaniu dungeonów.

2017-08-12-124906.jpg

Podejście do składającej się z trzech postaci drużyny także się nie zmieniło. Aktywnym członkom możemy ustawić swego rodzaju taktykę, ale rozwiązaniu temu daleko do tego z pierwszego vitowego SAO. Natomiast w odróżnieniu do Lost Song dostaliśmy pasek Switch, który po naładowaniu pozwala na kombinowany atak połączony ze zmianą postaci. Ze samą zmianą walczącej osoby wiąże się jeszcze jedna sprawa – zwykła, bez ataku, jest tak nieintuicyjna, że po pominięciu tego w samouczku przez parę godzin nie byłem w stanie odkryć, jak to się robi…

2017-08-04-071636

Nie będę skupiał się na rozwoju postaci ze Sword Art, ponieważ jest to właściwie kopiuj-wklej z Lost Song. Ponieważ jednak dostaliśmy bohaterów z Accel World, pojawiła się też nowa waluta – BP. BP stanowi ważną rzecz w tej marce, więc i w tej grze deweloperzy musieli je zaimplementować. Za jej pomocą, przy wykorzystaniu także odpowiednich przedmiotów, możemy zwiększyć atak postaci z AW. Oprócz tego możemy wszystkim bohaterom kupować punkty doświadczenia, np. w sytuacji, gdy potrzebujemy użyć którejś postaci, ale odpowiednie podlevelowanie zajęłoby zbyt wiele czasu.

2017-08-08-190142.jpg

Podsumowanie ekwipunku, aby znowu nie dublować zawartości recki Lost Song, można znowu ograniczyć do nowych postaci. O ile typy wyposażenia są dla nich takie same, tak to do ataku wykorzystują odpowiednie rozszerzenia z odpowiednim żywiołem. Oprócz tego posiadają sześć slotów na „buffy”. Daję to w cudzysłowie, ponieważ każde ulepszenie ma także jakiś minus. Dla przykładu, dodatek zwiększający ilość otrzymywanych punktów BP zmniejsz szybkość ładowania paska ataku specjalnego.

2017-08-08-230523

Graficznie omawiany tytuł wygląda właściwie jak Lost Song, jednak pojawiło się kilka mniejszych zmian. Świat wróżek został „zabrudzony” nowoczesnymi budynkami, a główne miasto nie przypomina w ogóle klimatu fantasy i bliżej mu do estetyki science-fiction. Więcej zmian właściwie nie uświadczymy. Mamy więc spory, ale pusty świat oraz czytelny HUD, ale przede wszystkim płynną rozgrywkę. W tle wybrzmiewa pasująca muzyka, a postacie mówią znanymi głosami.

2017-08-06-141316.jpg

Jak już napisałem wcześniej, AWxSAO to właściwie Lost Song 2.0. Dostaliśmy ulepszoną rozgrywkę, nowe postaci, przyzwoitą fabułę, ale to ciągle nie jest Hollow Fragment. Mimo to, jeśli ktoś lubi którąś z tych serii, to odnajdzie się w klimacie produkcji. Na szczęście nie dostaliśmy też żadnych uproszczeń, dzięki czemu postacie z Accel World nie latają, a sam Czerwony Król transformuje się w naparzającego tysiącem pocisków kolosa. Fabuła porusza jedną kwestię, która pewnie trapi wielu fanów, więc produkcja staje się niemal pozycją obowiązkową. Reszta może trochę pogubić się w zależnościach między dwiema seriami Rekiego Kawahary.

2017-08-08-182122.jpg


Fabuła: 8
Grafika: 7
Audio: 7
Gameplay: 7,5

Ocena: 7,5/10


Grę do recenzji dostarczył nam sklepplay-asia-banner-szeroki


Producent: Artdink
Wydawca: Bandai Namco Games
Data wydania: 7 lipca 2017 r.
Dystrybucja: cyfrowa i fizyczna
Waga: 3 GB
Cena: 169 PLN

Reklamy