Część, a może nawet większość indków wychodzi nagle i/lub bez jakiegoś większego marketingu w czasie produkcji i przed premierą. Podobnie było ze Still Time; nie kojarzę, żebym widział jakieś info, że gra powstaje, dopiero premiera w PSS dała mi znać o jej istnieniu. Brak hajpu nie oznacza jednak, że tytuł będzie zły, o czym nie raz już się przekonaliśmy, i tak też jest w tym przypadku.

Tytuł Still Time zdecydowanie nie jest przypadkowy. Wszystko dlatego, że cała gra, zarówno pod względem fabuły, jak i mechaniki kręci się wokół podróży czasie. Jeśli chodzi o fabułę, trudno zdradzić coś więcej, ponieważ nie jest długa, ale za to ciekawie się toczy. W telegraficznym skrócie: nasz bohater budzi się w zamkniętym pomieszczeniu, z którego po chwili ktoś go uwalnia. Jednak od razu pojawia się kolejna osoba, która nie ma przyjaznych zamiarów. Kto, co, jak i dlaczego odkryjecie już sami. Ciekawy klimat dobrze obrazuje pixelartowa grafika. Placówka, po której na początku się poruszamy, ma interesujący rozkład, korzystamy z mniej oczywistych dróg i widzimy ciekawe efekty podróży w czasie. Muzyka i efekty dźwiękowe także pasują do koncepcji, choć tej pierwszej zbyt dużo nie ma.

still 1

Pod względem rozgrywki mamy do czynienia z grą logiczną. W grze czeka na nas 40 zagadek do rozwiązania. Większość z nich będzie wymagała posłużenia się zdolnością cofnięcia w czasie. Dzięki temu włączymy przełączniki wymagające dwóch osób, w odpowiedniej konfiguracji ustawimy skrzynie na włącznikach itp. Rozwiązywanie przygotowanych problemów jest przyjemne i nie nastręcza zbyt wielu trudności. O większy ból głowy przyprawią dwie zagadki, w których nie tylko trzeba będzie wykazać się bardzo dobrym wyczuciem czasu, ale też konkretnym rozplanowaniem akcji, by wszystko zadziałało. W zależności więc, jak dobrze wychodzi nam rozwiazywanie takich łamigłówek, przejście gry zajmie od czterech godzin wzwyż. Niestety sztucznie ten czas wydłużają obecnie dwie rzeczy – bardzo lekkie skrzynie, które za łatwo się przesuwają i spadki fps-u. Skrzynie są dość irytujące, ponieważ czasem zbyt dalekie przesunięcie czy byle szturchnięcie zmusza nas do zresetowania zagadki. Obniżenie fps-u nie dyskwalifikuje gry jako takiej, bo nadal można robić postępy, ale całość staje się ślamazarna.

still 2

Still Time bardzo dobrze łączy fabułę z łamigłówkami, które na nas czekają. Motyw manipulacji czasem, tajemniczej placówki, którą eksplorujemy, i nawet pikselowa grafika tworzą ciekawy klimat, który warto poznać. Nie przeszkadza nawet to, że przejście gry zajmuje raptem kilka godzin, bo jest satysfakcjonujące. Niestety produkcja ma też kilka wad. O ile do celowo ustawionej lekkości skrzynek i lagu w reakcji przycisk-ruch (poruszanie się i skok) można się przyzwyczaić, tak spadki fps-u są już bardziej drażniące. Ponieważ miałem spory problem z jedną z zagadek i prosiłem twórcę o pomoc, przy okazji dowiedziałem się kilku dobrych wieści. Alan Zucconi ma świadomość tych wszystkich celowych i niecelowych problemów i pracuje nad ich naprawą. Dla przykładu, skrzynie mają być cięższe, a spadki klatek wyeliminowane. Poza tym w przyszłych patchach mają pojawić się nowe łamigłówki. Na chwilę obecną mogę grze dać 6, a jeśli wszystko pójdzie dobrze z łatkami i nową zawartością, ocena może nawet skoczyć do 7,5 (planuję sprawdzać patche i dawać Wam znać o postępach). Jednak w żadnej z tych opcji nie mogę polecić gry w cenie premierowej, po prostu 89 PLN to za dużo. Jedyne, co może usprawiedliwiać dla Was tę cenę, to maniactwo na punkcie podróży w czasie i gier logicznych. Ale takich przypadków będzie bardzo mało, więc radzę zainteresować się Still Time, gdy dostanie większą obniżkę.


Ocena: 6/10


Serdecznie dziękujemy Alanowi Zucconi
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Alan Zucconi, MixedBag
Wydawca: Alan Zucconi
Data wydania: 29 sierpnia 2017 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Opcje crossowe: -buy z PS4
Waga: 344 MB
Cena: 89 PLN

Reklamy