Gdy tylko zobaczyłem, że wśród klasyków PSOne znajduje się Toy Story 2, bez chwili namysłu je zakupiłem. Za dzieciaka spędziłem sporo czasu ogrywając demo tej produkcji i zawsze chciałem ograć pełną wersję, ale nigdy nie miałem okazji. Sprawdziłem więc, czy po 18 latach platformówka z 1999 roku wciąż trzyma poziom.

Większość z Was pewnie widziała film, który gra adaptuje, ale pozwolę sobie przytoczyć skrót fabuły. Chudy, szeryf-zabawka, próbuje uratować inną zabawkę, która przypadkowo trafiła na garażową wyprzedaż. Splot wydarzeń powoduje jednak, że ostatecznie to on sam pada ofiarą skąpego kolekcjonera. Kowboj zostaje ukradziony, a jego losem ma zostać sprzedaż do muzeum w Japonii. Na szczęście jego kolega z półki, Buzz Astral, zbiera pozostałe zabawki i rusza Chudemu na pomoc. To właśnie obrońca kosmosu będzie głównym protagonistą, a misję ratunkową zacznie od domu Andy’ego. Mój ulubiony poziom prezentuje się fantastycznie – jest wspaniałą repliką domu właściciela zabawek i świetnie czuć w nim klimat filmu. Sterowanie jest bardzo proste do ogarnięcia, co jest wielkim plusem, gdy myśli się o starszych platformówkach. Kamera również nie sprawia większych problemów, co też jest zaletą.

20170218_153100

Głównym celem jest zbieranie tokenów Pizza Planet. Otrzymujemy je za zaliczanie zadań zleconych przez inne zabawki, które są rozsiane po całej mapie. Czekające na nas questy są przeróżne, dla przykładu, może to być wygranie wyścigu, zdobycie pięćdziesięciu monetek, znalezienie kilku zgubionych przedmiotów, pokonanie bossa albo rozwiązanie jakiejś zagadki. Pomimo powtarzalności zadań zróżnicowanie poziomów i postaci sprawia, że w ogóle nie czujemy, że założenia są identyczne. Co ważne, wraz z postępem gry robi się coraz trudniej, co jest niecodzienne w tytułach przeznaczonych dla najmłodszych.

20170218_153248

Produkcja zawiera aż piętnaście sporych poziomów z mnogością zawartych w nich pomieszczeniach. Pojawiają się między innymi Andy’s House, Al’s Toy Barn czy Al’s Penthouse. Jednak nie są one jednorazowego użytku. Do części wrócimy, ponieważ podczas gry możemy zdobyć pięć ulepszeń, w tym hak, dopalacz do odrzutowych butów i tarczę. Jak wspomniałem wcześniej, wraz z naszym postępem robi się coraz ciężej. Nie tylko w elementach platformowych, ale również w kwestii walki z przeciwnikami. O ile na początku wystarczyło parę razy ich walnąć, tak później trzeba ro zrobić więcej razy, ale też nie raz wykazać się pomyślunkiem. Dorym przykładem na to będą działa z w Penthousie Al’a, które nie dość, że ciągle strzelają, to jeszcze są niewrażliwe na ataki, więc zostaje tylko odciąć je od zasilania. Ciekawym dodatkiem do gry jest tryb pierwszoosobowy, w który możemy wejść, aby ułatwić sobie celowanie laserem.

20170218_153848

Toy Story 2 stworzone zostało w złotym okresie dla gier Disneya – produkcje te dorównywały, a czasem nawet przewyższały konkurencję zarówno pod względem technicznym, jak i gameplayowym. Jest to typowy przedstawiciel platformerów 3D, tak wtedy gęsto tworzonych przez Disney’a (Brother Bear, A Bug’s Life, 102 Dalmatians: Puppies to the Rescue). Teraz, po 18 latach, można śmiało powiedzieć, że grafika 3D wciąż daje radę. Oczywiście nie spodziewajcie się oprawy na miarę chociażby Sly’a, ale wciąż jest wystarczająco przyjemnie dla oczu. Co ciekawe, w grze pojawiają się też cutscenki, które pochodzą z filmu i są miłym dodatkiem dla fanów. Oprawa dźwiękowa zasługuje na pochwałę, mimo upływu lat muzyka wciąż wpada w ucho. Co więcej, wszystkie postacie zostały zdubbingowane przez aktorów podkładających im głosy w animacji.

20170218_155335

Opinie:

Polydeuces:
Toy Story 2 pierwszy raz miałem do czynienia gdy miałem może z sześć lat, więc uznaję tą produkcję za jedną z gier mojego dzieciństwa. Od tamtej pory minęło już trochę czasu, a jednak wciąż bawię się z tą produkcją tak samo dobrze jak wtedy. Co mnie w tej grze ujmuje? W szczególności gameplay, który na początku łaskawy, z czasem może może sprawić nam prawdziwe piekło. Czy polecam? Jak najbardziej, i młodszym, i starszym.
Ocena: 7/10


Szpon:
PS One miało w swojej bibliotece kilka naprawdę porządnych perełek. I o ile o wielu z nich zapewne wszyscy słyszeli (seria Crash Bandicoot czy Final Fantasy), o tyle parę nie zdobyło jakiejś ogromnej popularności. Jedną z takich pozycji jest recenzowany tu Toy Story 2. Pamiętam, że pierwszy raz miałem do czynienia z tą produkcją na PC, gdy zdobyłem płytkę z wersją demonstracyjną. Nie zliczę ile razy ukończyłem zawarty na niej pierwszy poziom, ale było tego naprawdę sporo. Bardzo się ucieszyłem, gdy okazało się, że na PS Vita mogę kupić i uruchomić Toy Story 2. Zrobiłem to bardzo szybko i równie szybko odpłynąłem do świata żywych zabawek. To naprawdę świetna zabawa, nie tylko dla najmłodszych. Osobiście polecam produkcję już w pełnej cenie, która swoją drogą jest naprawdę atrakcyjna.
Ocena: 8.5


Ogółem: 7.5/10


Producent: Disney Interactive
Wydawca: Disney Interactive
Data wydania: 30 listopad 1999 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 401 MB
Cena:  8.25 PLN

Reklamy