Warriors Orochi to cross-over serii Dynasty Warriors oraz Samurai Warriors. Twórcy potrzebowali jakiegoś spoiwa dla bohaterów obu gier, więc padło na demony chcące zniszczyć świat. Brzmi wystarczająco dobrze, prawda?

Orochi, wężowy król, zstąpił z niebios na Ziemię. Wykorzystując demoniczne siły, zaczął manipulować czasem i przestrzenią, aby połączyć dwie rzeczywistości – chińską erę Trzech Królestw oraz okres Sengoku z historii japońskiej. Zrobił to tylko po to, by sprawdzić się w boju przeciwko bohaterom tamtych czasów. Po wyniszczającej wojnie ludziom udało się pokonać agresora, jednak resztki jego armii nie pogodziły się z przegraną i stratą przywódcy. Po długich staraniach w końcu udało im się zebrać odpowiednie siły i wskrzesić Orochiego, jednak on znów padł od ciosów bohaterów. Tak właśnie, w duuuużym skrócie, wyglądała historia dwóch pierwszych części Warriors Orochi. Wydawałoby się więc, że wężowy król został zgładzony już na zawsze, a walka z demonami zakończona na dobre.

2014-11-26-162408

Jednak nic bardziej mylnego. Kilka lat po ponownym pokonaniu zagrożenia wojownicy znów zostają zmuszeni do powstrzymania nadchodzącej zagłady. Tym razem na ich drodze pojawia się ośmiogłowa bestia – Hydra. Stawienie jej czoła zakończyło się śmiercią większości wojowników broniących ludzkiego świata. Ci, którzy zdołali przeżyć, zostali uratowani przez tajemniczą Kaguyę potrafiącą podróżować w czasie. W najnowszej części serii wykorzystujemy właśnie tę umiejętność, aby przenosić się do odbytych już bitew, w których możliwi sojusznicy polegli w walce z siłami Orochiego lub z Hydrą. Taki pomysł na opowieść sprawdził się rewelacyjnie. Uratowani bohaterowie zapewniają nam albo wiedzę strategiczną, albo po prostu zwiększają siłę naszej armii, dzięki czemu możemy pomóc kolejnym postaciom. W międzyczasie poznajemy powiązania nowego potwora z Orochim, a także mierzymy się z innymi boskimi bytami. Fabuła produkcji jest jej mocnym atutem, także dzięki historycznej odskoczni, jaką zawsze serwują Dynasty Warriors i Samurai Warriors. Co więcej, otrzymujemy jeszcze dodatkowy scenariusz, który odblokowuje się po głównym wątku, przedłużając już i tak długą rozgrywkę.

2014-11-23-090738.jpg

Warriors Orochi 3 na pierwszy rzut oka nie różni się od Samurai Warriors czy Dynasty Warriors pod względem gameplayu. Tak samo jak w tamtych produkcjach prowadzimy wojownika po mapach i wyrzynamy setki przeciwników. Jednak w tym przypadku przed misją wybieramy sobie trzech bohaterów, ale śmierć już jednego z nich oznacza porażkę. Wyboru dokonujemy spośród postaci z zarówno DW, jak i SW, a także dotychczasowych serii WO. Dostajemy także nowych bohaterów dedykowanych. Łącznie jest ich ponad stu, dlatego bez problemu znajdziemy swoich ulubieńców. Każdy wojownik dysponuje schematem zwykłego ataku, który rozrasta się wraz z doświadczeniem. Standardowo też możemy wykorzystać pasek specjalny – musou – który pozwala na wykonanie potężnej kombinacji. Każda postać ma także swój atak specjalny przydzielony do jednej z czterech kategorii: siły, szybkości, techniki lub cudu. To oczywiście dotyczy obecnie prowadzonej postaci. Pozostała wybrana dwójka pomaga przy kontratakach czy przy niektórych akcjach. Ale, można ich jeszcze wykorzystać do odpalenia kombinacji ciosów nazwanej True Triple Attack Mode.

2014-12-01-235009

Zabijanie wrogów, zwłaszcza silniejszych, pozwala naszej postaci zdobywać doświadczenie i przechodzić na następne levele, aż do 99-ego. Na tym jednak nie koniec, bo może pójść dalej – po dotarciu do setnego znów powraca do pierwszego poziomu, co odblokowuje dodatkowe miejsca na przedmioty w ekwipunku oraz daje możliwość zdobywania specjalnych kryształów. Zwłaszcza to drugie jest warte zachodu, ponieważ możemy je wydać na permanentne podniesienie statystyk postaci. Resetów możemy robić maksymalnie dziewięć, co w ostatecznym rozrachunku daje nam do osiągnięcia tysięczny poziom (przypominam, że postaci jest ponad sto!).

2014-12-04-235017.jpg

Oprócz wzmacniania postaci krwią poległych wrogów siłę zwiększymy też ulepszając bronie. Każdy bohater może używać pięć typów oręży. Jakość każdego z nich została określona gwiazdkami, a ich maksymalna liczba to pięć. Oczywiście im lepsza broń, tym ciężej będzie ją zdobyć. Jednak prawdziwą potęgę osiągniemy dopiero wtedy, gdy w pełni rozwiniemy przywiązanie do danego typu broni, czyli, im częściej jej używamy, tym więcej obrażeń zada (oczywiście do ograniczonej wartości, aby nie było za łatwo). Oręża posiadają też sloty na dodatkowe zdolności (także rozwijane wraz z przywiązaniem) – możemy więc dobrać maksymalnie osiem dodatków z 50 dostępnych. Pośród nich zajdziemy większy zasięg, dodanie atrybutu żywiołu i wiele innych. Aby jednak umieścić je w slotach, potrzebujemy zdobyć dla postaci broń z daną specjalnością, a w tym celu wystarczy wygrywać bitwy i mieć dość szczęścia. Im trudniejsza misja i wyższy poziom trudności, tym większa szansa na potężniejszą kombinację zdolności jest większa. Gdy już zdobędziemy, co nam odpowiada, udajemy się do kowala, aby z przeniósł umiejętność z jednego oręża do drugiego.

2014-11-22-215128.jpgKolejną rzeczą, nad którą popracujemy, to więzy między postaciami. Im częściej dwoje herosów pojawia się razem na placu boju, tym bardziej się lubią. Kolejną możliwością swatania ich jest wykonywanie prostych zadań zlecanych przed misją, jak zabicie iluś przeciwników w określonym czasie. Dodatkową opcją jest zafundowanie spotkania przy herbatce w naszym obozie. Wypracowując silne przywiązanie postaci, będziemy systematycznie zdobywać specjalne bonusy, np. pomoc w walce, gdy są w naszej drużynie; dadzą nam też nową broń, ale najważniejsze jest odblokowanie specjalnych misji.

2014-12-08-214441.jpgWarriors Orochi 3 daje nam także dostęp do trybu „Gaunet”. Są to dodatkowe mapy, na których nie liczy się pokonywanie przeciwników, ale odnajdywanie specjalnych portali. Musimy to zrobić jak najszybciej, bo im dłużej to trwa, tym bardziej wzrasta mroczna energia wzmacniająca przeciwników. W pewnym momencie dochodzi do sytuacji, że nawet nasze najpotężniejsze postaci ledwo dają sobie radę. Kolejną różnicą w porównaniu do głównych map jest to, że nasz skład liczy pięciu bohaterów, którzy są zaangażowani w walkę jednocześnie z nami. Możemy się między nimi przełączać, jednak każdy może znajdować się w innej części mapy. W trybie tym wykorzystamy też system formacji, który dodaje dodatkowe umiejętności, ale i wpływający na zachowanie pozostałych naszych bohaterów. Niestety, choć pomysł na „Gauneta” jest ciekawy, tak SI bohaterów pozostawia sporo do życzenia, co nie umila zabawy.

2017-04-06-214720.jpgJakby komuś było mało grania w tę grę, to może jeszcze swoich sił spróbować w kolejnym trybie – „Duel Mode”. Jest to po prostu bijatyka 3D, w której na małych arenach staczamy walki 3vs3. Początkowo byłem sceptycznie nastawiony do tego trybu, ale trzeba pamiętać, że pierwsza gra wydana pod tytułem Dynasty Warriors to nie był slasher, a właśnie bijatyka. Tak więc tryb ten jest miłą odmianą i naprawdę przyjemnym dodatkiem. Pokazuje także, że Omega Force mogłoby wydać samodzielny tytuł z takiego gatunku z postaciami z serii Warriors.

2014-12-08-214931.jpg

Warriors Orochi 3 prezentuje naprawdę przyjemną szatę graficzną, mimo że produkcja nastawiona jest na dużą liczbę przeciwników. Nie jest to co prawda najpiękniejsza produkcja na Vitę, ale błyski ataków czy dziesiątki przeciwników skutecznie odwracają uwagę od różnych uproszczeń. Osobiście uważam, że gry z serii Warriors ocenia się poprzez spadki animacji. Jeśli ich nie ma, oznacza to, że nie dodaliśmy wysterczaj ilości mięsa na raz do zabijania. W trybie fabuły wszystko działa sprawnie, ale już w „Gaunet” przy zbyt długiej rozgrywce, co prowadzi do zbytniego wzrostu mrocznej energii, przeciwników robi się tylu, że gra niemal się zatrzymuje. Audio to głównie mocniejsze kawałki oparte na instrumentach elektrycznych, które idealnie zgrywają się z oferowaną rozwałką i atakami. Dubbing postaci też pasuje, ale dźwięki odpalania ataków specjalnych dźwiękowcy mogliby urozmaicić, bo w pewnym momencie robią się irytujące.

2014-11-27-213522.jpg

Nieliczne gry kupuję na premierę, a tym bardziej jeśli są wydane tylko w formie cyfrowej. Warriors Orochi 3 udało się trafić do tego grona i nie był to przypadek. Serię Dynasty Warriors i jej wariacje lubię, a drugą odsłonę cross-overa z wężowym królem ogrywałem godzinami na PSP. Muszę przyznać, że edycja na Vitę utrzymała magię poprzedniczki. Rozgrywka jest wciągająca, nawet po przeszło dwóch latach znów ukradła te parę dni z życiorysu i ciężko się od niej oderwać. Oczywiście trzeba lubić slashery, zwłaszcza od Omega Force, ale dzięki trybowi bijatyki można zaryzykować kupno, ponieważ dostajemy tu właściwie dwie produkcje.


Zalety:

  • Pomysł i realizacja historii
  • Tryb duel
  • Ilość jednostek do wyboru…

Wady:

  • mogąca jednak trochę przerazić na początku
  • Spadająca płynność w trybie „Gaunet”

Ocena: 8/10


Producent: Omega Force
Wydawca: Koei Tecmo Games
Data wydania: 01 października 2014 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Opcje crossowe: -save z PS4 i PS3
Waga: 3,3 GB
Cena: 159 PLN

Advertisements