Zastanawialiście się kiedyś, jak mógłby wyglądać Minecraft z baśniową oprawą graficzną i fabułą? Jeżeli odpowiedź brzmi „tak”, to już dłużej nie musicie dłużej nad tym myśleć. SquareEnix przygotowało dla Was odpowiedź.

Dragon Quest to seria, której początków można szukać w 1986 dzięki Yujigiemu Horii, wydającemu nakładem Enix grze mającej na lata zapisać się na kartach historii gameingu. Była to produkcja na NESa i komputery MSX, potem została przeportowana również na Game Boy Color. Opowiadała historię młodego herosa, który musi uratować królestwo Alefgard i ocalić księżniczkę z rąk głównego antagonisty – Dragonlorda. Gra zdobyła sporą popularność w Japonii, Nintendo of America wydał ją także na Zachodzie, ale brak odpowiedniego marketingu sprawił, że nie zyskała takiej rozpoznawalności. Przygodę z konsolami Sony seria rozpoczęła czwartą odsłoną, aczkolwiek nie opuściła ona granic Kraju Kwitnącej Wiśni. Dopiero Dragon Quest VII na PlayStation został wydany na Zachodzie za pośrednictwem Enix. Ponownie zawiódł marketing, który nie sprostał konkurencji przygód Clouda i Squalla w kolejnych odsłonach Final Fantasy.

2016-11-22-221508

Dochodzimy w końcu do 2016, gdzie na horyzoncie pojawia się recenzowany tytuł, czyli Dragon Quest: Builders. Graczom spodobało się połączenie RPGa z sandboxem na wzór popularnego Minecrafta. Widząc wielkie zainteresowanie, SquareEnix oznajmiło w maju 2016 że tytuł trafi w październiku tego samego roku na Zachód na konsole PS4 i PS Vita.

2016-11-22-221854

Dragon Quest: Builders fabularnie jest odświeżoną i lekko zmienioną wersją pierwszej części serii, znanej na Zachodzie jako Dragon Warrior. Naszym celem po raz kolejny jest pokonanie Dragonlorda, który skąpał całą krainę Alefgard w mroku. Protagonistę poznajemy w jaskini – niewiele pamięta ze swojej przeszłości oraz słyszy głosy. Przedstawiają mu one pokrótce aktualne wydarzenia i to, że nasz bohater jest Budowniczym – legendarną postacią, która posiada umiejętność wznoszenia budowli. Po poznaniu podstaw wydostajemy się na zewnątrz i trafiamy do Cantlin. Stwierdzamy, że z tego potężnego niegdyś miasteczka zostały tylko ruiny. Spotykamy tam Pippę, która prosi nas o odbudowanie jej chatki. I tak, bloczek po bloczku, metropolia zaczyna się rozrastać, przybywają do niej ludzie, a wraz z nimi nowe wyzwania dla protagonisty. A to trzeba postawić kuźnię, a to tawernę, a to jeszcze zbrojownię. Oczywiście gra nie polega jedynie na budowaniu, jest ona również bardzo nastawiona na eksplorację i zbieractwo. Do zwiedzenia mamy cztery różnorodne krainy, każda z nich jest podzielona na wiele mniejszych biomów z własnymi surowcami i fauną. Po ukończeniu głównego wątku fabularnego zostanie nam oddany tryb wolny, w którym będziemy mieli od początku dostępne wszystkie materiały i będziemy mogli budować, co nam się żywnie podoba.

2016-11-22-222011

Ci, którzy oglądali materiały promocyjne lub gameplaye z tego tytułu, domyślają się już pewnie, na czym będzie polegała rozgrywka. Zadaniem graczy, oprócz budowania, będzie, podobnie jak w Minecraftcie, przetrwanie. Jak to zrobić? Podobnie jak we wspomnianym wcześniej tytule. Najpierw musimy pozyskać podstawowe surowce, skonstruować odpowiedni ekwipunek pokroju młotka lub kilofa, zebrać materiały budowlane, a następnie wybudować schronienie (tutaj, w odróżnieniu od Minecrafta, mamy już przygotowany na to obszar). Nie możemy również zapomnieć o pożywieniu, aby nie umrzeć z głodu. Dzięki tym działaniom jesteśmy w stanie przetrwać naszą pierwszą noc. Dzięki wplecionej fabule, największej różnicy między tytułami, możemy poczuć się jak w baśniowym RPGu pokroju The Legend of Zelda. Questy raczej nie będą zbyt wymagające, ot, przynieś to lub tamto, zbuduj to i to, pokonaj tego i tamtego przeciwnika. Gra nie narzuca nam tempa, jeżeli dostaliśmy jakieś zadanie do wykonania, nie musimy się spieszyć z jego wykonaniem, możemy sobie spokojnie pozwiedzać okoliczne tereny, odkryć coś nowego albo rozbudować nasze miasto. Oprócz zadań głównych mamy również ukryte misje opcjonalne, nazwane w grze wyzwaniami. Wykonanie ich nagradza gracza dodatkowymi przedmiotami i trofeami.

2016-11-24-231807

Poza Cantlin odwiedzimy również jeszcze trzy inne lokacje, każde z unikalnie położoną wioską, dzięki czemu będziemy mogli poddać testowi nasze poczucie estetyki i umiejętność przystosowania się do nowego otoczenia i dostępnych surowców. Oczywiście nie będziemy mieli od razu dostępu do najlepszych materiałów, wpierw będziemy musieli odpowiednio ulepszyć nasze aktualne wyposażenie, np. nie ukruszymy twardej skały za pomocą kamiennego młota, do tego będziemy potrzebować narzędzi ze stali. To samo tyczy się przeciwników, których jest pełno, od spotykanych od początku Glutów (będących maskotką serii), przez szkielety, po golemy włącznie. O ile dwóch pierwszych możemy pokonać najprostszym orężem, o tyle do pokonania twardszych przeciwników będziemy już potrzebowali lepszego wyposażenia.

2016-11-24-224530

Graficznie DQB wygląda dobrze, oczywiście są znaczne uproszczenia względem PS4. Jak można się domyślić, vitowa wersja zawiera zdecydowanie mniej detali, posiada mniejszy zasięg widzenia, a tekstury sprawiają miejscami wrażenie rozmazanych. Jednak jak na handheldowe standardy oprawa jest przyzwoita, nie jest może jedną z najlepszych, ale niczego większego nie można jej zarzucić. Zaletą na pewno jest to, że gra chodzi płynnie bez żadnych przycięć. Z ciekawostek dodam, że plansze, po których przyjdzie nam stąpać, są odzwierciedleniem map z oryginalnego Dragon Questa. Z muzyką jest podobnie, są to odświeżone utwory z pierwszej części serii. Są one niezwykle klimatyczne i wpasowujące się w klimat serii.

2016-11-27-203424.jpg

Jeżeli miałbym pokrótce opisać komuś Dragon Quest: Builders, użyłbym określenia „Minecraft z fabułą i grafiką w stylu The Legend of Zelda”. SquareEnix chciało zawojować świat swoją interpretacją sandboxa i udało im się to bardzo dobrze. Tytuł od kwadratowych stawia bardziej na budowanie niż przetrwanie, nie zmusza również do pośpiechu. Możemy wykonywać jedynie questy i stawiać budynki powiązane z fabułą, ale nic nie stoi na drodze, żeby przedłużyć czas rozgrywki poprzez tworzenie majestatycznych budowli bądź eksplorację. Tutaj mogę narzekać tylko na dwie rzeczy: niski poziom trudności i ograniczenie wysokości budynków. Gra, poza finałową walką, nie sprawia najmniejszych problemów, a budowle nie mogą przekroczyć 50 bloków wysokości, dla porównania w Minecraftcie było to ograniczenie do 255 bloków. Nie licząc tych mankamentów, jest to moim zdaniem jedna z najlepszych gier roku 2016.


Fabuła: 7
Gameplay: 10
Grafika: 6
Audio: 8

Ocena ogólna: 9


Grę do recenzji dostarczył nam sklep

play-asia-banner-szeroki


Producent: Square Enix
Wydawca: Square Enix
Data wydania: 15 listopada 2016 r.
Dystrybucja: fizyczna i cyfrowa
Waga: 269 MB
Cena: 159 PLN

Advertisements