Pierwsza gra na dwóch kartridżach. Właśnie tak powinny być nam dostarczane produkcje o większej, niż standardowa, wielkości. Jest to dość istotna rzecz, ale nie zapominajmy, że to przede wszystkim trzeci Gundam przeznaczony na rynki zachodnie!

Jak duża marką jest Gundam, pisałem już w poprzednich recenzjach o tych robotach. Samych serii anime jest tak dużo, że diagramy przedstawiające relacje między nimi są już dzielone na historie dziejące się w jednym uniwersum, aby zachować czytelność. SD Gundam G Generation Genesis skupia swoją fabułę tylko na Universal Century, czyli na Jednorocznej Wojnie i wydarzeniach następujących później. Produkcja zawiera w sobie opowiadania:

  • Mobile Suit Gundam
  • Mobile Suit Gundam MS IGLOO
  • Mobile Suit Gundam: The 08th MS Team
  • Mobile Suit Gundam: Cross Dimension 0079
  • Mobile Suit Gundam Side Story: The Blue Destiny
  • Mobile Suit Gundam Side Story: Rise from the Ashes
  • Zeonic Front: Mobile Suit Gundam 0079
  • Mobile Suit Gundam: Lost War Chronicles
  • Mobile Suit Gundam Side Story: Space Beyond the Blaze
  • Mobile Suit Gundam Side Story: Missing Link
  • Mobile Suit Gundam 0080: War in the Pocket
  • Mobile Suit Gundam: Battlefield Record U.C. 0081
  • Mobile Suit Gundam 0083: Stardust Memory
  • Mobile Suit Zeta Gundam: A New Translation
  • Mobile Suit Gundam ZZ
  • Mobile Suit Gundam: Char’s Counterattack
  • Mobile Suit Gundam Unicorn

Nie będę skupiał się, czy całość jest dobra, a ocenę wystawię za sposób opowiedzenia historii. Jak widać, deweloper nie poszedł na łatwiznę, ponieważ dorzucił sporo podobnych opowieści uzupełniających. Dzięki temu mamy możliwość poznania chociażby planów budowy innych maszyn, niż kombinezony bojowe, które miały przechylić szalę zwycięstwa na jedną za stron. Każda z serii została podzielona na kilka misji, w większości zawierają dwie bitwy – jedna z góry przypisanymi jednostkami, w druga dodatkowo uzupełniona o nasze jednostki.

sd-gundam-g-generation-genesis_2016_09-15-16_018

Przed, pomiędzy, po nich, a nawet w trakcie otrzymujemy dużo tekstu, bardziej upodabniającego produkcję do gatunku Visual Novel. W czasie misji mamy też zadania specjalne, które po wykonaniu (a nawiązują do przebiegu oryginalnej fabuły) dodają nam dodatkowe sceny. To wszystko sprawia, że nawet osoby nie mające wcześniej styczności z Gundamami nie będą czuć się pogubione w opowieści.

SD Gundam G Generation Genesis to sRPG, w którym mamy cztery podstawowe typy jednostek. Pierwszą są statki, bez których nie wyruszymy w bój. Posiadają dużą wartość ataku oraz odporność. Właśnie do nich ładujemy roboty i pojazdy, które są o wiele bardziej zwrotniejsze i stanowią główną siłę bojową. Produkcja zawiera około sto statków oraz prawie pięćset mniejszych jednostek. Zarówno jednymi, jak i drugimi ktoś musi sterować, a będą to piloci znani z różnych serii. Można przypisywać im jednostki dowolnie, nie są przytwierdzeni do tylko jednej maszyny, dzięki czemu bardziej doświadczonego żołnierza umieścimy w dość prymitywnym pojeździe, a mimo to uzyskamy przydaną siłę ognia, ponieważ za każdego zestrzelonego wroga dostają punkty doświadczenia.

SD-Gundam-G-Generation-Genesis_2016_09-15-16_014.jpg

Gra pod kwestią gameplayu jest bardzo rozbudowana. Sama mapa, na której toczymy bój, bywa podzielona na dwie strefy. Przykładowo część walk toczy się na ziemi, część w powietrzu. Przekłada się to na nasze jednostki, które mają przypisane przystosowanie do odpowiedniego terenu. Często roboty dostosowane do kosmosu nie nadają się do bitw na Ziemi. Częściowo pomaga nam czwarty typ jednostek, czyli małe samoloty, do których może przyczepić się mech, zyskując możliwość poruszania w niekorzystnych dla niego warunkach lub po prostu zwiększając zakres ruchu.

sd-gundam-g-generation-genesis_2016_09-15-16_001

Ruchy wykonujemy na przemian z przeciwnikiem. Najpierw akcje przeprowadzają nasze jednostki, przy czym standardowo każda może się przemieszczać i zaatakować. Jeśli jednak taki przebieg doprowadzi do zniszczenia wroga, zyskujemy kolejny ruch, jednak jeden robot może ruszyć się maksymalnie trzy razy. Przy ruchu przeciwnika sytuacja się odwraca, a my, będą atakowanym, musimy zdecydować się, czy wolimy kontratakować, bronić się czy skupić się na ataku, jeszcze bardziej zmniejszając szanse na oberwanie.

SD-Gundam-G-Generation-Genesis_2016_09-15-16_008.jpg

Nowe jednostki kupujemy z listy produkcyjnej. Początkowo nie ma tam zbyt dużo pojazdów, ale możemy ją stopniowo uzupełniać na parę sposobów:

  • używanie jej do niszczenia przeciwników, gdy mamy ją do dyspozycji na czas misji,
  • ewolucję naszych dotychczasowych jednostek po osiągnięciu odpowiedniego poziomu,
  • przez stworzenie konspektu, posiadając dwie inne jednostki.

Dodatkowo każdą maszynę możemy wyposażyć w akcesoria ulepszające, a jeśli jest to przywódca grupy, dodatkowo jednorazowe umiejętności, jak leczenie czy zwiększanie mobilności.

Są to jednak tylko główne rzeczy, na które natrafimy, ogrywając produkcję. SD Gundam G Generation Genesis nie jest pierwszą częścią serii i naprawdę to widać. Gameplay posiada tyle rzeczy, że nawet po wielu godzinach pozwala coś odkryć, jednakże nie jesteśmy też tym przytłoczeni. Te dodatkowe rzeczy pomagają nam także w kolejnych misjach, ale nie uniemożliwiają przejścia wcześniejszych. Jest to o tyle istotne, że wiele produkcji, chcąc odznaczyć się czymś na rynku, wrzuca gracza na głęboką wodę, by później prawie niczego więcej nie dodawać. Także poziom trudności to nie tylko mocniejsi przeciwnicy, ale także np. możliwość wykonywania przez nich ataków łączonych.

sd-gundam-g-generation-genesis_2016_09-15-16_009

Najmniejsze różnice w serii zachodzą pod względem graficznym. Nie licząc rozdzielczości, produkcja prawie nie zmieniła się na przestrzeni lat. Mimo tego brakuje opcji oddalenia obrazu w takim stopniu, aby lepiej móc zaplanować swoje kolejne kroki. Na plus można zaliczyć możliwość ominięcia animacji ataków. Wyglądają one dobrze, ale ich czas trwania szybko zniechęcił by od ogrywania produkcji. Do wrażeń audiowizualnych dostaliśmy soundtrack znany z serii, a także zdubbingowane kwestie dialogowe. Mimo tych archaizmów w wyglądzie całość ogrywa się dobrze, a audio nie nuży nawet po wielu godzinach grania.

Jako fan serii Gundam z wielką radością przywitałem kolejną produkcję z tej serii. Mimo że wcześniej ogrywałem już inne produkcje o tych wielkich robotach, tak SD Gundam G Generation Genesis to chyba pierwsza gra, którą polecę osobom nie znających historii, zwłaszcza że zawiera sobie dużo powieści pobocznych. Niestety w niektórych miejscach skrzypi trochę mechanika, ale mimo to śmiało może startować po miano gry roku. Dla fanów sRPG tytuł niemal obowiązkowy, a cena (w przeliczaniu na liczbę godzin pochłoniętych z życia – ok. 100) to naprawdę grosze.


Fabuła: 10
Grafika: 7,5
Audio: 8,5
Gameplay: 7,5

Ocena ogólna: 8,5/10


Grę do recenzji dostarczył nam sklep

play-asia-banner-szeroki


Producent: Bandai Namco Games
Wydawca: Bandai Namco Games
Data wydania: 22 listopada 2016 r.
Dystrybucja: fizyczna (wydanie azjatyckie z angielskimi napisami)
Waga: 3 GB (jeden kartridż zgrywany jest na kartę pamięci)
Cena: ~220 PLN

Advertisements