Gry na smartphony… Wciąż budzą tak wiele emocji, szczególnie negatywnych. Co jakiś czas pojawiają się jednak ciekawsze tytuły, które w końcu nawet lądują na konsolach i pecetach. Jedną z takich pozycji jest Lara Croft GO.

Po ciepło przyjętym przez posiadaczy konsol PlayStation Hitmanie GO otrzymaliśmy pozycję, która wydawała się ciekawsza, a przynajmniej ja miałem takie wrażenie, czyli przygody sławnej archeolog w wersji mobilnej. Podobnie jak w Hitmanie, fabuły jako takiej w grze nie uświadczymy. Otrzymaliśmy za to jedną dłuższą eksploatację ruin, której celem jest znalezienie konkretnego przedmiotu. W trakcie pokonywania pięciu sekcji cyklopowego miasta zobaczymy, że nasze działania mają swoje konsekwencje i będziemy musieli sobie z nimi radzić, co jest przyjemniejszą opcją, niż wykonywanie oderwanych od siebie misji. Poza tą dłuższą przygodą czekają też na nas dwie krótsze, w tym jedna ekskluzywna (czasowo) dla Vity i PS4, co w sumie daje 115 łamigłówek do rozwiązania. System jest taki sam, jak w poprzedniej grze, czyli turowy i rozgrywany na planszy podzielonej na pola. W związku z tym każdy nasz ruch w inne miejsce przemieszcza też pozostałe ruchome elementy, jak np. niektórych przeciwników. Oczywiście łamigłówki dobrze wykorzystują ten pomysł, więc nieraz trzeba będzie zwracać uwagę na kilka aktywnych przedmiotów. Wraz z pokonywaniem kolejnych etapów będzie dochodziło coraz więcej rzeczy, które wykorzystamy do przedostania się dalej. Pośród nich znajdą się przełączniki w podłodze, przekładnie czy filary do przesuwania. Są też takie, które zarówno będą służyły pomocą, jak i mogą zabić Larę. Mowa o trzech typach zwierząt (pająki, jaszczury i węże) oraz elementach nieożywionych w postaci głazów, pił czy niestabilnego podłoża. Wszystko to zostało ze sobą sprytnie połączone w ciąg ruchów, które należy wykonać, by zaliczyć etap. Przykładowo, trzeba będzie wyczuć odpowiedni moment, żeby przenieść za pomocą ruchomej platformy pająka w inne miejsce, tak aby wszedł na przycisk na podłodze podsuwający inną platformę. Naturalnie początkowe zadania są proste, ale im dalej, tym więcej problemów może się pojawić. Jeżeli się zatniemy, w każdej chwili można skorzystać z podpowiedzi. Po jej uruchomieniu etap się zresetuje i będziemy prowadzeniu po czerwonej linii wskazującej każdy kolejnych ruch. Można w ten sposób przejść całą daną sekwencję, albo tylko jej kawałek, bo podpowiedź można w każdej chwili wyłączyć. Poza rozwiazywaniem łamigłówek zbieramy dzbany zawierające kawałki reliktów oraz kamieni szlachetnych. Skompletowanie ich nagrodzi nas strojami dla Lary, które można zmieniać w menu. Muszę w tym miejscu zaznaczyć, że niektóre dzbany są bardzo dobrze ukryte, a że „podnosimy je” dotykając ekranu, czasem dobrą opcją jest po prostu pacanie w różne miejsca na planszy. Wszystko to zostało podane w klimatycznej oprawie graficznej, która, choć uproszczona, bardzo dobrze nawiązuje do gier z serii Tomb Rider. Pod przyjętą konwencję nie ma się zbytnio czego przyczepić, ale małe problemy rodzi optymalizacja gry. Przede wszystkim stosunkowo długo trwa wczytywanie etapów, co staje się dość irytujące, gdy kilka razy ginie się na danej planszy. Pojawiają się też przycięcia przy przejściu pomiędzy turami, co na szczęście nie ma wpływu na rozgrywkę, ale jest zauważalne (co śmieszne, internety donoszą, że wersja na PS4 też na to cierpi). Jeśli chodzi o audio, lepiej wypadają efekty dźwiękowe niż muzyka. O ile efekty są dobrze dopasowane, tak monotonne utwory bardziej nużą niż tworzą klimat.

lcgo-1

Jak już wcześniej wspomniałem, Hitman w postaci GO mnie nie zainteresował, ale koncepcja przygód Lary w takiej formie już tak, bo wydawała się bardziej przemyślana pod względem dopasowania jej pod poprzednie gry. Na moje szczęście okazało się, że przeczucie mnie nie myliło i miałem okazję miło spędzić jakieś siedem godzin z tą produkcją. O ile z właściwie całym pierwszym rozdziałem gry składającym się z pięciu części nie miałem większych problemów (poza ostatnią łamigłówką), tak kolejne dwa już były o wiele bardziej wymagające i co jakiś czas musiałem korzystać z podpowiedzi. Sam proces wyszukiwania dzbanów także mogę uznać za satysfakcjonujący. Dodatkowo dobrze do rozgrywki pasowała oprawa graficzna, choć już loadingi i audio trochę psuły zabawę. Za cenę premierową, czyli 42 PLN, produkcję mogę polecić graczom wygłodniałym łamigłówek oraz wielbicielom Lary Croft. Pozostali natomiast spokojnie mogą poczekać na promocję, i to nawet niekoniecznie znaczną, by trochę poćwiczyć myślenie (tak, tu też platyna robi się niemal sama).


Ocena ogólna: 8/10


Serdecznie dziękujemy Square Enix
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Square Enix Montréal, KO_OP
Wydawca: Square Enix
Data wydania: 3 grudnia 2016 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Opcje crossowe: -buy z PS4
Waga: 1,2 GB
Cena: 42 PLN

Reklamy