Gier oznaczonych logiem „Gwiezdnych Wojen” jest cała masa. Sprawdziliśmy, czy jedna z nich, wydana jeszcze na PSP – Star Wars: The Force Unleashed – wyróżnia się jakoś na tle pozostałych.

Akcja The Force Unleashed została osadzona pomiędzy trzecią a czwartą częścią gwiezdnej sagi. Wcielimy się w młodego Galena Marka, znanego szerzej jako Starkiller, który jest synem dwojga Jedi Za młodu  był świadkiem pogromu rycerzy i na własne oczy widział, jak w jego trakcie sam Darth Vader zabił jego rodziców. Potem Vader przyjął chłopca na swojego ucznia, lecz przez istnienie „Zasady Dwóch”, mówiącej o tym, że Sithów może być tylko dwóch (uczeń i mistrz), nauki odbywały się w sekrecie. Cel zachowania tajemnicy był ambitny – Galen miał stać się równy Vaderowi, by później pomóc mu obalić Palpatine’a.

888648-938359_20080716_003

Przez takie przedstawienie historii będziemy jednocześnie zwalczać i tych złych, i tych dobrych, co pozwoli nam siać destrukcję na niespotykaną wcześniej skalę. W tym celu pomoże nam miecz świetlny (który możemy dowolnie customizować) oraz, oczywiście, Moc. Na początku nasze ataki będą słabe, ale wraz z postępem fabuły ich efektywność i możliwości będą rosły. Czego można się spodziewać w tej kwestii, dowiemy się już na samym początku, czyli w pierwszej misji. Poprowadzimy w niej Lorda Vadera, który wraz ze swoimi ludźmi przeprowadza szturm na wioskę Wookie na Kashyyyk w poszukiwaniu ojca protagonisty. Od razu można powiedzieć, że możliwości, jakie da nam Moc są zdecydowanie wykraczają poza określenie „zadowalające”.

gfs_84915_2_2

Przez większość gry używanie Mocy było najprzyjemniejszym elementem rozgrywki. Możliwość wyrywania ścian i rzucanie ich w oddziały przeciwników nigdy mi się nie nudziła. W tym miejscu gratulacje należą się twórcom portu: pomimo mniejszej ilości dostępnych klawiszy, tytuł wciąż jest bardzo intuicyjny i wygodny w obsłudze. Poza możliwością używania Mocy, w kwestii gameplay’u Star Wars: The Force Unleashed bardzo przypomina serię God of War – naszym zadaniem jest przechodzenie przez zróżnicowane lokację, siekanie wrogów i kolejne walki z bossami.

star_wars_force_unleashed_screen1

Niestety, produkcja posiada również te elementy, które mogły nas irytować w GoW-ie, jak np. sekwencje QTE. Fakt, wyglądają one efektywnie, ale nie wnoszą wiele do rozgrywki. Druga przypadłość, na którą cierpiał GoW, to długość i również tu można znaleźć ten problem. Główną kampanię fabularną bez większego trudu można ukończyć w siedem do ośmiu godzin. Na szczęście gra nadrabia to dodaniem kilku trybów ekskluzywnych dla małej konsolki Sony. Otrzymujemy więc dostęp do „Duel Mode” – pozwalający nam na stoczenie kilku walk pod rząd naszym ulubionym bohaterem; „Order 66 Mode” (typowy survival) oraz stoczenie walk historycznych, czyli najbardziej pamiętnych pojedynków z serii, jak np. walka Anakina Skywalkera z Obi-wanem Kenobim na Mustafar.

gfs_84915_2_3

Grafika nie powala, szczególnie jeżeli odpalimy tytuł na Vicie. Na PSP dawała jeszcze rada, aczkolwiek nie był to wciąż najładniejszy tytuł. Na szczęście o wiele lepiej wygląda sprawa muzyki. Twórcy użyli oryginalnej ścieżki dźwiękowej z gwiezdnej sagi autorstwa Johna Williamsa, co sprawia, że pod względem audio tytuł jest na wysokim poziomie.

star-wars-the-force-unleashed_psp_6

The Force Unleashed nie jest może najlepszym tytułem z serii, ale dzięki kilku ciekawym mechanikom, ciekawej historii i dodatkowych trybom zabawy, wciąż sprawiało frajdę.Wciąż, pomimo wspomnianych wcześniej wad, jest to jeden z lepszych tytułów z serii który pojawił się na konsolkach przenośnych Sony. Kończąc, mogę go już polecić zapalonym fanom uniwersum Star Wars, jak i zwykłym, niedzielnym graczom, szczególnie za tą cenę.


Fabuła: 8/10
Gameplay: 7/10
Muzyka:8/10
Grafika: 5/10
Ogólna: 7/10


Producent: Krome Studios
Wydawca: LUCASARTS
Data wydania: 21.10.2009 r.
Dystrybucja: fizyczna i cyfrowa
Waga: 816 MB
Cena: 21 PLN

Reklamy