Znowu stoimy pod reckową ścianą, więc muszę strzelić pamięciówkę. Obiektem wspomnień będzie pierwsza gra cyfrowa, którą kupiłem (i to zaraz po jej premierze). Nabyłem ją w grudniu 2012 roku i zdążyłem ograć jeszcze przed wejściem do ekipy MyPSVitaPL. Wychodzi na to, że minął szmat czasu, ale nadal wspominam tę produkcję bardzo dobrze i zawsze ją polecam, gdy ktoś smędzi na brak zachodnich gier na Vicie.

Oddworld: Stranger’s Wrath jest czwartą grą studia Oddworld Inhabitants, które zasłynęło przygodami Mudokona o imieniu Abe. Jak wskazuje tytuł omawianej pozycji, akcja gry również została osadzona w wykreowanym już uniwersum. Jednak tym razem nie mamy do czynienia z Mudokonami, ale wciąż pojawiają się pewnie charakterystyczne elementy znane z trzech gier z nimi. W tym przypadku naszym bohaterem będzie Stranger, tajemniczy samotnik, który musi uzbierać pieniądze na operację. Aby osiągnąć swój cel, zajmuje się łapaniem przestępców dla nagród i na tym skupia się pierwsza część gry. Oczywiście zawsze musi pójść coś nie tak, więc ciąg dalszy zmienia ton z radosnej łapanki na… I na tym zakończę, bo spoiler byłby już zbyt duży. W każdym razie historia jest ciekawa, znajduje się w niej sporo humoru, ale też i poważniejszych tematów, czyli wszystko to, do czego przyzwyczaili nas Inhabitanci.

stranger-3

Rozgrywkę, podobnie jak w Munch’s Oddysee, przeprowadzimy w pełnym 3D. Jednak tym razem jest to gra akcji pełną gębą, w której będziemy biegać, skakać, eksplorować, wspinać się itp. To jednak nie wszystko, bo gdy dojdzie do strzelaniny z bandziorami, przechodzimy w tryb FPS. Za amunicję Strangerowi służą przeróżne żyjątka, które zbiera podczas podróży. I tak, przykładowo, z osowatych owadów zrobimy pociski do karabinu maszynowego, a zębiastych futrzaków użyjemy jako swego rodzaju granatów, które zamiast wybuchać, rzucają się na wroga i go obgryzają. Przeciwników możemy albo ogłuszyć, albo zabić, lecz najlepszą opcją jest pierwsza możliwość, ponieważ otrzymamy wtedy więcej pieniędzy z nagród. Za pieniądze możemy kupić w sklepach różne ulepszenia, jak powiększenie magazynków, paska życia oraz samą amunicję (czasem warto tak uzupełnić zapasy). Jak wcześniej wspomniałem, grę można podzielić na dwa akty, pierwszy kładzie większy nacisk na łowienie bandziorów, a co za tym idzie, bardziej wyważoną rozgrywkę, aby zebrać jak najwięcej kasy. Drugi akt to już ostra akcja. W tym miejscu jeszcze warto wspomnieć o bossach, którzy są wymagający, a już szczególnie, gdy zależy nam na wzięciu ich żywcem.

stranger-4

I właściwie mogę już zakończyć opis, bo przyznam szczerze, że już więcej szczegółów chyba nie pamiętam. Kołacze mi się tylko, że w grze znajduje się trochę sekretów do odkrycia. Natomiast oprawa audiowizualna jest jak najbardziej w porządku (choć przerywniki filmowe są średniej jakości, a wodospady strasznie trzeszczą). Jedno jest pewne, produkcja jest bardzo dobra i każdy, kto chce pograć na PSV w coś z gatunku TPP/FPS powinien zainteresować się nią. Duża dawka akcji, ciekawy świat, pomysłowa rozgrywka i interesująca historia są zdecydowanymi atutami tej gry. Jeśli chodzi o minusy, cóż, dla mnie na pewno była to część FPS-owa, po prostu nie potrafię grać na analogach w nie. Mimo to bawiłem się przy Stranger’s Wrath bardzo dobrze.


Fabuła: 7,5
Grafika: 7
Dźwięk: 8
Gameplay: 8,5

Ogólna: 8,5/10


Producent: Oddworld Inhabitants, Just Add Water
Wydawca: Oddworld Inhabitants
Data wydania: 19 grudnia 2012 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 1,5 GB
Cena: 54 PLN

Reklamy