Koei Temco coraz śmielej wchodzi na rynek gier na podstawie mang i anime. Na swoim koncie mają już „Gundamy”, „One Piece” czy „Arslan Senki” (a właściwie ich studio Omega Force), a już niedługo będziemy mogli sprawdzić produkcję na podstawie mangi „Berserk”. Teraz natomiast przyjrzymy się ich najnowszemu „produktowi na bazie” – Attack on Titan: Wings of Freedom.

Atak Tytanów” pierwotnie ukazał się jako manga, jednak dość szybko wyszła seria anime na jej postawie. Fabuła kręci się głównie wokół Erena Jaegera, młodego chłopaka, którego matka została zjedzona na jego oczach podczas ataku człekokształtnych gigantów na rodzinną wioskę. Od przeszło stu lat ludzkość próbuje walczyć z tymi tak zwanymi tytanami, jednakże jedną skuteczną strategią do tej pory okazało się postawienie trzech murów ochronnym oddzielających ludzi od świata rządzonego przez te istoty. Nasz bohater po przeżyciu tych traumatycznych wydarzeń poprzysięga sobie zabicie wszystkich tytanów. Dążąc do tego celu, dołącza do wojska, które jako broni używa mieczy z połączeniem ze sprzętem do manewrów przestrzennych – plecaka wystrzelającego dwie liny, aby móc przemieszczać się w powietrzu.

Historia w grze nie różni się od tej z oryginału. Dzięki ukazaniu wszystkich ważnych scen osoby nie znające pierwowzoru nie będą mieć problemu ze jej zrozumieniem. Poza tym warto też wspomnieć, że gra obejmuje zakres fabuły z pierwszego sezonu anime. Oczywiście ma na to wpływ fakt, że manga wciąż powstaje.

2016-09-01-180441

AOT ma dwa tryby gry – fabularny i wolny. Są to tak właściwie niby tryby, ponieważ różnica między nimi jest tylko taka, że w tym drugim możemy poruszać się dowolną postacią. W obu zaczynamy w obozie, w którym wyposażamy się w ekwipunek czy kupujemy odpowiadającego nam konia. Wyposażenie dzieli się na trzy elementy: broń, liny i mechanizm przyśpieszający. Każdy z nich posiada kilka statystyk, dlatego musimy wybrać odpowiedni typ pasujący do naszego stylu gry. Ważne także będzie modernizowanie ekwipunku, co zwiększy jego przydatność, a wykorzystamy w tym celu zdobywane na misjach przedmioty.

W obozie spotkamy wielu NPC, którzy powiedzą nam kilka zdań. Wysłuchiwanie ich jednak o nic nas nie wzbogaca, czy to o wiedzę, czy o przedmioty. Interesować nas będą jedynie dwie postaci, ponieważ wysyłają nas na misje. Jedna zaoferuje zadania popychające fabułę, druga natomiast pozwoli powtórzyć te już wykonane oraz wyruszyć na rekonesans będący po prostu misjami wolnymi. Po ukończeniu fabuły dojdą nam jeszcze zadania typu ubicia odpowiedniej liczby tytanów czy poodcinanie kończyn, które wykonują się w trakcie grania.

2016-08-27-200445

Jednak, niezależnie o typu misji, wszystkie mają ten sam przebieg rozgrywki – trafiamy w środek pola bitwy i zaczynamy siekać tytanów. Trudno tak naprawdę napisać coś więcej. Po prostu od początku musimy dostać się z punktu A do punktu B, a po drodze możemy albo siekać tytanów, albo wykonywać proste zadania polegające na siekaniu tytanów. Natomiast cała zabawa w tej powtarzalności tkwi w sprzęcie do manewrów przestrzennych, czyli w poruszaniu się po mieście, co daje dużo przyjemności. Liny, na których się przemieszczamy, zawsze przyczepiają się do konstrukcji, więc nie dochodzi do sytuacji wystrzeliwania ich w niebo i wiszenia na chmurce. Gdy poruszamy się po równinach, musimy korzystać z koni, ponieważ liny nie mają się do czego przyczepić.

2016-08-30-203609

Walki też opierają się na tym urządzeniu. Kto zna serię „Atak Tytanów”, ten wie, że jedynym śmiertelnym punktem dla tych olbrzymów jest kark. Naszym zadaniem będzie więc dostanie się na tyły wroga, aby zaszarżować i rozciąć tę część ciała. Czasem będzie to łatwe, częściej jednak będziemy musieli najpierw poucinać kończyny, spowalniając tym samym przeciwnika. Walka jest dynamiczna, a wielkim plusem gry jest to, że udało się odwzorować sceny z anime. Dobrym elementem jest także system zniszczeń ekwipunku, przez co musimy wymieniać ostrza w czasie rozgrywki czy doładowywać butle ze sprężonym gazem. Mamy też możliwość tworzenia drużyn poprzez zbieranie po drodze osób. Takie wsparcie samo będzie atakowało przeciwnika, ułatwiając nam zabicie go. Jak w każdej grze z serii Warriors mamy także możliwość w ładowany w trakcie zabawy szał bojowy. Zwiększa on odpowiednio nasze parametry, a grając Erenem, uwalniamy jego „ukryty” potencjał.

2016-09-03-110909

Po każdej misji zobaczymy podsumowanie i otrzymamy dwa rodzaje doświadczenia. Pierwsze rozwija naszą postać i z każdym kolejnym poziomem daje dostęp do nowej umiejętności. Drugie natomiast idzie do wspólnej puli naszej jednostki, a im wyższy jej poziom, tym szerszy mamy dostęp do broni w sklepie.

Gra wygląda naprawdę dobrze. Zastosowana grafika przypomina anime, co będzie dużym plusem dla fanów tego medium. Ładne tereny, spore miasta, szczegółowe postacie to naprawdę dobrze wykonane elementy. Przejdźmy jednak do elementu, o którym było głośno jeszcze przed premierą gry, a dokładniej do odległości, z której widać tytanów. Rzeczywiście, przez większość trasy na horyzoncie widać tylko znaczek oznaczający przeciwnika, dopiero po zbliżeniu się do niego zmienia się w pełnoprawną tytanową teksturę. Sam obawiałem się, że będzie to psuć grę, jednak muszę przyznać, że w ogóle mi to nie przeszkadzało. Podczas poruszania się na linach skupiałem się na walce i tym, co mam przed sobą, więc nie zwracałem uwagi na dalszy plan. W grze zaimplementowano także niszczenie budynków, w które wpadnie tytan. To jest największy problem AOT, ponieważ często nie zadziała, więc tekstury olbrzyma wpadają w tekstury budynku, przez co nie mamy jak zadać ciosu i czekamy, aż nasz cel się podniesie. Do audio nie można się za to przyczepić. Zastosowano soundtrack i dialogi z anime. Dostajemy więc naprawdę dobry podkład muzyczny i dopasowanych aktorów. Czego chcieć więcej?

2016-09-03-110641

Trzeba przyznać, że Attack on Titan: Wings of Freedom jest produkcją udaną, ponieważ bardzo dobrze odwzorowuje klimat serii. Co ważne, osoby nie znające wcześniej tytułu, nie stracą nic z fabuły, ponieważ mamy tu pełne odwzorowanie mangi. Trochę martwić może mało zawartości, gra jest mało zróżnicowana, nie ma dodatkowych trybów, przynajmniej trofea w miarę szybko wpadają (kto grał w serię Warriors, wie, że to nietypowe dla tego producenta). Jak już wcześniej napisałem, nie przeszkadza doczytywanie się tekstur tytanów dopiero, gdy jesteśmy blisko, za to irytujące jest wpadanie gigantów w budynki.


Plusy:

  • W pełni odwzorowana fabuła
  • Poruszanie się i walki za pomocą sprzętu do manewrów powietrznych
  • Zachowany klimat serii

Minusy:

  • Problemy z tytanami wpadającymi w tekstury budynków
  • Brak zróżnicowana w gameplayu
  • Cena (209 PLN na premierę)

Fabuła: 8
Grafika: 7
Muzyka: 8
Gameplay: 7

Ocena ogólna: 7,5/10


Serdecznie dziękujemy Koei Tecmo Europe za udostępnienie gry do recenzji


Producent: Omega Force
Wydawca: Koei Tecmo Europe
Data wydania: 26 sierpień 2016 r.
Dystrybucja: cyfrowa (widnieje jako A.O.T. Wings of Freedom)
Waga:  2,9 GB
Cena:  209 PLN


 

Reklamy