Za Superbeat Xonic odpowiadają weterani gatunku ze studia Nirijoy, którzy wcześniej pracowali dla nieistniejącego już Pentavision, gdzie tworzyli kolejne odsłony DJ Max. Podobnie jak wspomniana seria, Xonic jest zlepkiem kilkudziesięciu utworów, które możemy dowolnie ogrywać i masterować. Jako, że dotykowe sterowanie w DJ MAX Technika Tune nie do końca mi odpowiadało, z uwagi na dołączone fizyczne wsparcie w Xonicu, postanowiłem bliżej się temu przyjrzeć.

Przy pierwszych podejściach do gry mamy dostęp do tylko jednego poziomu trudności, w którym przyjdzie nam wciskać zarówno klawisze geometryczne, jak i przyciski D-Pada. Dopiero sukcesywne zaliczanie kolejnych utworów odblokuje drugi poziom trudności, w którym do już dostępnego zestawu dołączą gałki analogowe. Ostatnie podbicie trudności wprowadza jeszcze przyciski L i R, które trzeba będzie wciskać lub przytrzymywać w odpowiednim momencie. Taki pakiet wymaga niesamowitej podzielności uwagi i zręczności, więc jest zalecany tylko dla najwytrwalszych graczy.

Gra zdecydowanie nie należy do najłatwiejszych, nawet przy wykorzystaniu mniejszej liczby guzików. Trzeba pilnować prawego i lewego brzegu ekranu oraz bardzo szybko reagować, wciskając odpowiednie przyciski. Dyski nadlatują z góry, doły oraz wylatują ze środka w lewo i prawo. Cała ta zabawa odbywa się przy aż 45 utworach muzycznych oraz w dodatkowym trybie zwanym „World Tour”. Zmierzymy się w nim z określonymi piosenkami, a naszym zadaniem będzie nie tylko zaliczenie ich, ale też zdobycie określonego celu, np. zakończenie utworu z licznikiem 50 combo czy ukończenie danego poziomu, nie trafiając w ikony maksymalnie 5 czy 10 razy. Za zaliczanie zawartych tam piosenek otrzymamy nagrody, poza tym możemy się bawić we wspomnianych już trzech poziomach trudności.

2016-06-03-185730

Nagrody za wykonywanie celów w „World Tour” czy wspinanie się na kolejne levele urozmaicają nieco rozgrywkę. Wśród nich znajdziemy avatary, po aktywacji których zdobędziemy ulepszenia w postaci większej ilości zdobywanego doświadczenia czy szybszego ładowania się paska combo. Ułatwienie napełniania paska combo będzie bardzo przydatne, ponieważ aktywuje on specjalny tryb, w którym zdobywa się podwójne punkty. Jednak już najmniejsza pomyłka wyłącza ten stan i zeruje pasek. Inną nagrodą do zdobycia są dźwięki, które towarzyszą wciskaniu przycisków. Znajdują się pośród nich trąbki, bębny, ale również humorystyczne odgłosy, jak kwakanie kaczki czy gwizd gwizdka.

Oprawa wizualna prezentuje się bardzo dobrze. Wszystko jest wygładzone, kolorowe, ale dość stonowane. Mieniące się tu i ówdzie figury geometryczne dodają uroku i umilają rozgrywkę. Bardzo dobrze jest również z udźwiękowieniem i zaimplementowanymi utworami muzycznymi. Jak wspomniałem, udźwiękowienie wciskanych przycisków możemy sobie wybrać lub całkowicie wyciszyć, co jest świetnym rozwiązaniem. W kwestii ścieżki dźwiękowej najpierw posłuchamy kawałków spokojniejszych,  które nico przypominają te zawarte w serii Hatsune Miku. Z czasem odblokujemy utwory bardziej żywe i rozbudowane, które niejednokrotnie napsują nam krwi.

2016-06-03-203853

Szponix:

Nikt nie powinien zawieźć się na Xonicu, gdy już zacznie w niego grać. Jednym z powodów na pewno jest dodanie fizycznego sterowania, którego niestety zabrakło w vitowym DJ Max. Poza tym bardzo dużo utworów, dodatkowy tryb zabawy, levelowanie i parę innych urozmaiceń dowodzą, że mamy do czynienia z rozbudowaną, wciągającą pozycją, która zapewni nam wiele intensywnych wieczorów. Gra nie należy do najłatwiejszych, ale myślę, że z czasem każdy opanuje przynajmniej pierwsze dwa poziomy trudności. Ostatni wymaga już nawet kilkugodzinnych ćwiczeń do każdego utworu, co powinno zadowolić tych, którzy nie lubią zbyt szybko rozstawać się z grami. Na koniec dodam, że do gry wydano patch, który zajmuje około 1,5 GB. Jeśli zdecydujecie się na cyfrówkę, musicie wtedy przygotować jakieś 4,5 GB wolnego miejsca. Pudełko Superbeat Xonic można kupić już za około 125 PLN, w PS Store, bez promocji, trzeba zapłacić 159 złotych. Fani gier muzycznych w obu przypadkach zakupu nie będą żałować wydanych pieniędzy. Natomiast osoby które mają jakiekolwiek wątpliwości, spokojnie mogą sięgnąć po produkcję w najbliższej promocji.

OCENA: 8.5/10


Roller:

Superbeat Xonic to jak dotąd najlepszy przedstawiciel gatunku gier rytmicznych z jakim się spotkałem. Gameplay wciąga bez reszty powodując syndrom „jeszcze jednego utworu” nawet przy dłuższych sesjach. Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie lista piosenek, ponieważ jest tu ich aż 59, a znajdziemy tu różne odmiany metalu, rap, electro, house, k-pop, rock i wiele więcej, nawet znalazło się miejsce dla remixu jednego z dzieł Beethovena! Na mały minus zaliczyłbym ekrany ładowania. Co prawda są krótkie ale widzimy je dość często, dla przykładu podróż z listy piosenek do ustawień aby zmienić poziom trudności i wrócić z powrotem to jakieś cztery ekrany ładowania. Na pewno dałoby się to rozwiązać w lepszy sposób. Warto zaznaczyć iż oprócz czystego klepania piosenek nie ma tu dużo pobocznego kontentu. Przyjdzie nam odblokowywać „DJ Icons” i „Key Sounds”, możemy zajrzeć do „World Tour” aby wykonać wymagające misje ale to właściwie wszystko, jednakże nie czułem aby mi to szczególnie przeszkadzało. Dzięki trzem poziomom trudności dadzą sobie tutaj spokojnie radę gracze mniej wprawieni, a i weterani nie powinni się nudzić przy bardziej hardcorowych utworach.

OCENA: 9.5/10


Plusy:

  • Wciągający, długi gameplay
  • Intuicyjne fizyczne sterowanie
  • Bardzo dużo utworów z różnych gatunków i inne dodatki
  • Trzy poziomy trudności

Minusy:

  • Przydałoby się kilka bardziej rytmicznych utworów

Ocena ogólna: 9/10


Producent: Nurijoy
Wydawca: Rising Star Games
Data wydania: 20 listopad 2015 r.
Dystrybucja: cyfrowa i fizyczna
Waga: 2,8 GB
Cena:  159 PLN

Reklamy