Przez historię ludzkości przewinęło się wiele okrutnych nacji. Wśród nich jedną z najbardziej znanych są Wikingowie. A teraz wyobraźcie sobie, że ci legendarni, bezwzględni łupieżcy najeżdżają wasze miasto, aby plądrować, grabić i gwałcić. Czy będziecie mieli odwagę przeciwstawić się im, podejmując walkę?

Napisał: Medium

Akcja „When Vikings Attack” paradoksalnie toczy się w czasach współczesnych. Skandynawscy wojownicy najeżdżają  brytyjskie miasto, a jego mieszkańcy, zdani wyłącznie na siebie, stają do obrony swego mienia. Jak sobie poradzą z potężnymi wojami doświadczonymi w boju?

Bardzo dobrze. Wola przetrwania i ochrony własnego dorobku potrafi uwolnić niezrównane siły. Lecz mimo powagi sytuacji, cała gra zostaje utrzymana w humorystycznym stylu, który idealnie sprawdza się przy tego typu rozgrywkach.

Clever Beans, twórcy „When Vikings Attack”, czerpiąc inspirację z legend i opowieści o skandynawskich wojownikach, stworzyli kawał dobrego kodu. Zacznijmy od cutscenek, które są świetną nagrodą za kończenie kolejnych potyczek. Prześmiewcze zachowanie i ciekawe pomysły walki z Wikingami ukazane w miejscowej telewizji wywołują prawdziwy zaciesz na twarzy. Z nagrań dowiemy się również, jak zwalczyć najazdy intruzów oraz otrzymamy najświeższe informacje z postępów obronnych.

Do produkcji zaimplementowano zarówno tryb jednoosobowy, jak i wieloosobowy. Na razie zajmiemy się tym pierwszym. Jak już wspomniałem naszym głównym zadaniem jest obrona miasteczka i wykurzenie bestialskich, do połowy nagich wojowników. Co nam w tym pomoże?

Elementy otoczenia. Dotychczas niedoceniane kosze, ławki, latarnie, a nawet samochody staną się naszą główną bronią. Różnorodność jest powalająca, a wspomniane elementy zmieniają się wraz z każdym pokonanym poziomem.

Fajnie zostały oddane prawa fizyki w związku z tą różnorodnością. Sterując grupką ludzi, możemy podnosić rzeczy umieszczone na planszy. Posłużą nam one do „zabawy w dwa ognie”. Przeciwnicy będą rzucać w nas czym popadnie, a my nie będziemy dłużni. Po upadku „bronie” odbiją się kilka razy i będą czekać na ponowne podniesienie. Warto też pamiętać, że w takich przypadkach większe znaczy lepsze.

Grupa, z którą będziemy rozpoczynać kolejne poziomy, nie jest stała. Gry zainkasujemy cios, liczba kierowanych postaci zmaleje. Na szczęście możemy ją zwiększyć poprzez przejmowanie  neutralnych (białych) ludzi lub używając specjalnych bomb koloryzujących.

Hasanie z ciężkimi przedmiotami zapewni nam jedynie silna i liczna grupa mieszkańców. Mając do dyspozycji kilka osób, uniesiemy tylko małe przedmioty, czyli ławki, piłki czy bomby. Im większe elementy, tym większe obrażenia zadamy naszym przeciwnikom. Z pomocą przyjdą również specjalni właściciele posesji zaatakowanej wyspy, którzy dostarczą nam takie bonusy jak: zwiększona siła, zawrotna szybkość i wzmocnienie siły rzutu.

2013-09-05-184721.jpg

Inteligencja oponentów jest zadowalająca. Osobiście nie zauważyłem żadnych niezrozumiałych zagrań. Przykładowo na mapach, które nie były otoczone ścianami, Wikingowie trzymali się z dala od krawędzi.  Niestety moja zręczność nie była wystarczająco dobra i w przeciwieństwie do SI często traciłem jednostki przez upadek z wysokości.

Jednak walki z dobrze prowadzonymi mniejszymi wojownikami to nie wszystko. Na końcu każdego levelu nasze drogi przetną jednostki specjalne, które dopiero dadzą nam popalić. Żeby tego było mało, trzeba pokonać bossa. W ich przypadku podstawowa technika zasypywania wroga tym, co mamy pod ręką, nie przejdzie. Na każdego będziemy musieli obmyślić inny plan działania.

Każdy etap dzieli się na kilka aren. Aby przejść do następnej, musimy wybić każdego Wikinga. Długość gry niestety nie powala i można ją skończyć przy jednej posiadówie. Jednak twórcy, świadomi problemu, dołączyli tryb multiplayer, aby wydłużyć rozgrywkę.

Lanie skandynawskim wojownikom możemy spuścić razem z przyjaciółmi. Kampania z trybu pojedynczego gracza jest również dostępna w trybie wieloosobowym. Oprócz tego do dyspozycji mamy trzy formy rywalizacji: ostatni wygrywa, Wikingowie kontra obcy oraz gorączka złota.

Mała ilość graczy może znacznie utrudnić naszą przygodę z trybem dla wielu graczy, jeśli nie mamy znajomych chętnych do gry. Sytuację pustych serwerów może jednak poprawić sierpniowa oferta PS+, w której znalazła się recenzowana gra. Tryby wieloosobowe są przeznaczone dla maksymalnie czterech graczy.

Na pochwałę zasługuje trochę cukierkowa, ale miła dla oka oprawa graficzna. Śmieszne modele postaci, urozmaicone lokacje oraz soczyste kolory świetnie umilają czas spędzony przy konsolce.

Oprawa audio stoi na dużo niższym poziomie. O ile odgłosy odbijających się przedmiotów czy głos podstawiony w cutscenkach dają radę, o tyle muzyka z czasem zaczyna nużyć. Przy końcówce mojej zabawy z grą wyciszyłem konsolę i dołączyłem własny podkład.

2013-09-05-185950

Poniekąd takie wpadki można wybaczyć. Twórcy mieli określony budżet i możliwości, które znacznie ograniczały ich przy pracy. Nie zapominajmy, że recenzowany tytuł wywodzi się z gatunku Indie, czyli produkcji niezależnych. Na jakim trybie skupili się twórcy tworząc ten tytuł?

Rozgrywka została nastawiona na zabawę z przyjaciółmi, co widać na każdym kroku. Kampania, którą możemy przejść ze znajomymi  i wspomniane tryby zapewnią świetną zabawę. Jednak sami też znajdziemy coś dla siebie, tracąc kilka godzin życia przy obronie swojego terytorium.

Sumując wszystkie plusy i minusy określę tę pozycję mianem „dobrej”. Rozgrywka jest tak prosta, że aż fajna, ale brakowało mi czegoś innowacyjnego.

Temperament, z jakim przechodziłem pierwsze poziomy, zanikł w dalszej części przygody. Do gry wkradła się lekka monotonność, a uśmiech towarzyszący mojej twarzy zaczynał zanikać.

Wielkie nadzieje zostały spełnione jedynie w 70%. Ale czy to mało? Jak na tak niszową produkcję, moja dusza gracza została zaspokojona. Pozostaje pytanie, kto powinien zainteresować się tą produkcją?

Zasadniczo każdy. Jednak obecna cena (39 zł), jest trochę za wysoka. Wszystkie osoby zainteresowane trybem multi  mogą brać ten tytuł w ciemno. Samotnikom czekającym na przygodę solo, radzę poczekać na przecenę.

Opinia: Medium

Podczas rozkosznych i beztroskich czasów dzieciństwa spotkałem się z masą legend i mitów. Wikingowie byli dość popularni i chyba każdy dzieciak usłyszał choć jedną opowieść o niestraszonych pogromcach wód. Osobiście obejrzałem wiele filmów ze skandynawskimi wojownikami oraz poznałem kilka legend. Podchodząc do When Vikings Attack, byłem pewien ciężkich walk i poważnej atmosfery. Po wejściu uraczyła mnie kolorowa oprawa graficzna, która zmieniła moje spojrzenie na ten tytuł. Przerywniki filmowe ukazały zabawne podejście do rozgrywki, które jak najbardziej mnie urzekło. Rozgrywka w początkowej fazie bezlitośnie pochłonęła mój czas. Niestety z czasem gra zaczęła nużyć, a single player stał się monotonny. Z pomocą przyszedł tryb dla wielu graczy, który znacznie urozmaicił czas spędzony przy konsoli. Tytuł jak najbardziej polecam, jednak jeżeli masz zamiar grać solo, lepiej poczekaj na obniżkę. Tytuł nastawiony jest na multi i samotna przygoda nie jest warta 39 złotych.
Ocena: 6/10

Opinia: Szponix

Kiedy pierwszy raz uruchomiłem produkcję, byłem naprawdę zaskoczony. Ładna oprawa graficzna i niczego sobie audio sprawiły, że miałem coraz większą ochotę spróbować, z czym to się je. Pierwsza runda, druga, trzecia, wszystko było w jak najlepszym porządku. Pierwszy poziom ukończony i tu zaczęły się małe problemy  – tytuł zaczął mnie strasznie nużyć. Pomysł na realizację naprawdę nie był zły, niestety z wykonaniem już tak dobrze nie było. Zabrakło czegoś, co przyciągałoby do gry, gdy ta robi się nużąca i monotonna. Niestety, ale każdy poziom sprowadzał się do tego samego – podejść, złapać i rzucić. Nawet piękne graficznie poziomy oraz całkiem niezłe i humorystyczne przerywniki filmowe nie pomagały. Czy warto zagrać? Myślę, że tak, pod warunkiem, że będziemy ograniczać nasz czas gry i robić dłuższe przerwy. Wszystko nabiera rumieńców podczas zabawy z innymi graczami, bo właśnie dla tego trybu produkcja została stworzona. Niestety nie miałem okazji tego sprawdzić, ale wierzę, że tu When Vikings Attack! rozwija skrzydła.
Ocena: 6.5/10


Plusy:

  • Ciekawa oprawa graficzna
  • Zabawny klimat
  • Prosta i wciągająca rozgrywka
  • Urozmaicone mapy
  • Tryb multiplayer

Minusy:

  • Nużąca po dłuższym graniu
  • Średnia oprawa audio
  • Mała ilość map

Ogólna: 6,3/10


Producent: Clever Beans
Wydawca: Sony Computer Entertainment
Data wydania: 13.06.2013 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Funkcje crossowe: -buy,
Waga: 1,2 GB
Cena: 21 PLN

Reklamy