Studio 10tons postanowiło po raz kolejny wesprzeć naszą konsolę. Tym razem zrobiło to całkiem przyjemną grą logiczno-zręcznościową. Azkend 2 zabierze nas w podróż z Liverpoolu do Nowego Jorku, a o jej szczegółach dowiecie się z poniższej recenzji.

Omawiana produkcja polega na łączeniu ze sobą jednokolorowych elementów i, o dziwo, nawet posiada fabułę, nieskomplikowaną, ale zawsze. Opowie nam o tym, jak podczas podróży statek z został wciągnięty w ogromny wodny wir. Gdy wypłynął na powierzchnię okazało się, że pasażerowie trafili do tajemniczego, malowniczego miejsca, które być może nigdy nie zostało odwiedzone przez kogoś innego i nikt o nim nie wie. Nam oczywiście przyjdzie poznać jego sekrety i spróbować się z niego wydostać.

2016-05-06-191207

Naszym zadaniem będzie pokonanie szeregu coraz trudniejszych misji polegających, jak już wspomniano, na łączeniu kolorowych elementów. Każde wyzwanie ma swój cel, jak na zdobycie określonego, zablokowanego barierami przedmiotu czy wykonanie konkretnej czynności, takiej jak wyczyszczenie mapy z pułapek. Oczywiście dokonamy tego, miziając palcem po ekranie. Za wykonywane misje otrzymamy specjalne zdolności ułatwiające dalszą rozgrywkę. Wśród nich znajdziemy zamrażacz czasu, petardy, lewitujące młoty niszczące losowe kryształy i inne cuda na kiju. Wspomagacze zostały zaprezentowane w formie kamieni, które należy połączyć ze sobą (minimalnie trzy), by aktywować ich efekt. Na niektórych poziomach natrafimy także na utrudnienia w postaci robactwa, które otrzymują obrażenia w momencie, gdy stykające się z nimi kamienie zostają zlikwidowane. Po zadaniu konkretnej ilości obrażeń, robactwo ucieka, a my dalej możemy nabijać punkty.

Aby urozmaicić nieco zabawę, co jakiś czas podczas kampanii pojawiają się dwie dodatkowe minigry. Pierwsza polega na wykrywaniu obiektów widzianych przez lunetę usytuowaną w okienku w górnym rogu ekranu. Trudność polega na tym, że obraz z lunety często jest przekręcony, a sam widok tak pełen różnych szczegółów, że trudno odnaleźć ten odpowiedni fragment na większej powierzchni. Każda pomyłka zmniejsza posiadany czas i tym samym przybliża nas do porażki. Można jednak nieco oszukać system, bowiem konieczne do wyszukania fragmenty nie są generowane losowo. Po zresetowaniu minigry otrzymamy dokładnie te same elementy do odszukania. Pytanie tylko po co się tak bawić, skoro żadnej nagrody za te wyzwania nie otrzymamy (nawet trofeum), podobnie zresztą jest z karą za porażkę – nie ma żadnej. Drugą minigrą jest logiczne wyzwanie polegające na wyczyszczeniu planszy ze wszystkich kamieni. Należy zrobić to w taki sposób, aby żaden kolor nie pozostał na planszy. Niestety tych wyzwań jest bardzo mało, a twórcy nie postarali się o stworzenie dodatkowego trybu zabawy, w którym zmierzylibyśmy się z większą ich ilością, a szkoda. Trochę sytuację ratuje to, że w tym przypadku trzeba zaliczyć zadanie, aby ruszyć dalej z kampanią fabularną.

2016-05-06-191459

Będąc przy trybach, warto wspomnieć, że oprócz standardowej kampanii, otrzymaliśmy także szereg dodatkowych wyzwań, w których ponownie zmierzymy się ze znanymi już poziomami. Będą one jednak trudniejsze i będzie mniej czasu na ich wykonanie, natomiast nagrodą za ich ukończenie są nic nieznaczące odznaczenia. Tryb ten nie zachęca więc do masterowania, chyba że ktoś sam sobie lubi stawiać wyzwania lub chce zdobyć trofeum. Drugim opcjonalnym trybem zabawy jest typowa, znana chyba wszystkim czasówka i polega na czyszczeniu poziomów, na które ciągle spadają kamienie. Za likwidowanie głazów otrzymamy bonus w postaci niewielkiego zwiększenia wciąż uciekającego czasu. Natomiast gdy całkowicie polegniemy, nasz wynik zapisze się w sieciowych rankingach.

2016-05-06-192249

Oprawa wizualna jest bardzo przyzwoita. Znajdziemy tu ręcznie animowane cutscenki, szczegółowe i zróżnicowane kamienie oraz kilka lokacji w tle. Likwidowaniu kryształów towarzyszą liczne efekty specjalne, a przygrywająca w tle muzyka wprowadza w klimat niebezpiecznej podróży po nieznanym. Niestety audio bardzo szybko się zapętla, przez co równie szybko przestaje być przyjemne. Jak na taką pozycję, AV jest jednak wystarczające.

2016-05-07-162717

Podsumowując, Azkend 2: The World Beneath to ciekawa i wciągająca gra logiczno-zręcznościowa, przy której można spędzić jeden, dwa jesienno-zimowe wieczory. Przyzwoita oprawa audiowizualna i aż 60 wyzwań w trybie fabularnym (do tego minigry) aż proszą, by polecić tę grę wszystkim fanom gatunku. Niestety pozycja nie jest idealna, brakuje tu wspomnianych zabaw w czyszczenie planszy, a największą wadą jest brak konkretniejszych zmian względem darmowej wersji przeglądarkowej. Pucharki i sieciowe rankingi nie usprawiedliwiają 33 PLN, bo na tyle właśnie wyceniono Azkend 2 na premierę (PSV+PS4). Rozumiem, że licencje do wydania gry na konsole są bardzo kosztowne, a gry w formie F2P nie zawsze się sprawdzają (finansowo), ale za taką cenę twórcy powinni dodać nam jakieś ekskluzywne misje czy chociażby dodatkowy tryb zabawy.


Plusy:

  • Duża liczba wyzwań, ciekawe minigry
  • Przyjemna w odbiorze oprawa AV
  • Wciąga
  • Dwa dodatkowe tryby…

Minusy:

  • …które niestety niczym do siebie nie przyciągają
  • Zapętlona muzyka
  • Niezachęcająca do kupna premierowa cena
  • Brak nowości względem przeglądarkowej i smartfonowej wersji

Ocena: 6.5/10


Serdecznie dziękujemy 10tons
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: 10tons
Wydawca: 10tons
Data wydania: 04.05.2016 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Funkcje crossowe: -buy z PS4
Waga: 100 MB
Cena: 33 PLN

Reklamy