Sprawdzania gier z Plusa ciąg dalszy! Tym razem padło na Xeodriftera, czyli grę, która wygląda jak pozycja dla dzieci. Oczywiście piszę to w oparciu o grafikę, bo gameplay okazał się całkiem wymagający.

Wcielamy się w kosmonautę, któremu przydarza się awaria statku. Akurat zatrzymał się w miejscu, gdzie znajduje się pięć planet, a mocy starczy mu na przemieszczanie się pomiędzy nimi. Aby wrócić do domu, musi odnaleźć świeże źródło zasilania, które, na szczęście, okazuje się być w jego zasięgu. Sęk w tym, że nic nie może pójść zbyt łatwo, więc odwiedzenie tylko jednej planety nie wystarczy – trzeba będzie kilkukrotnie polecieć na wszystkie pięć. Wszystko dlatego, że na każdej z nich znajdują się miejsca, które wymagają specjalnych ulepszeń skafandra. Przeszkody pokonamy dzięki zdobywaniu zdolności nurkowania, lotu, przenoszenia się na drugi plan mapy, szybkiego przemieszczania się, krótkodystansowych teleportów i ulepszeniu broni do super działa. Zanim jednak uda nam się zdobyć pełny pakiet, będziemy biegać po korytarzach, odkrywając kolejne fragmenty mapy i ubijając coraz to bardziej upierdliwych przeciwników. Oczywiście nie mogło zabraknąć ulepszeń, które ulżą nam w walce. Konkretnie są nimi upgrade’y (po dwanaście sztuk) do odporności skafandra i broni. Rozwijanie ochrony wiąże się z dodawaniem kolejnych kulek życia, natomiast w kwestii broni sami zdecydujemy, jak chcemy ją ulepszyć. Nasz kosmiczny karabin posiada kilka ciekawych opcji, jak strzelanie z rozrzutem czy szybkostrzelność, i tylko od nas zależy, na wzmocnienie których aspektów przeznaczymy znalezione ulepszacze. Wszystkie upgrade’y  zostały rozmieszczone na mapie i w większości przypadków będą bardzo łatwe do znalezienia. Pozostałe znajdują się w pomieszczeniach za wejściami ukrytymi w ścianach. Zdobycie wspominanych wcześniej rozwinięć skafandra nie będzie już tak proste. Aby móc przemieszczać się dalej po mapach, będziemy musieli ubić siedmiu bossów. Wszyscy wyglądają tak samo (poza kolorami), ale za to mają coraz większy zakres ataków, a co za tym idzie i trudności. Jednak, dzięki dokładnemu eksplorowaniu mapy, możemy sobie znacznie ułatwić pojedynki z nimi. Wszystko to zostało podane w pikselowatej oprawie graficznej nawiązującej do gier retro. Z powodu swojej prostoty, projektów przeciwników i zastosowanej kolorystki robi wrażenie gry dla młodszych, ale dorośli spokojnie się w niej odnajdą. Audio zostało dopasowane do grafiki, dzięki czemu przyjdzie nam usłyszeć podkład i efekty dźwiękowe stworzone w nawiązaniu do ery 8-bitowej. W tym jednak wypadku osoby odpowiedzialne za aranżację muzyczną stanęły na wysokości zadania i stworzyły soundtrack, który dobrze komponuje się z resztą elementów gry i uprzyjemnia obcowanie z grą.

xeo1

Xeodrifter, podobnie jak wiele innych pozornie kiepskich gier, zaliczył swój debiut w Plusie. Na szczęście okazał się jedną z tych ciekawszych pozycji. Wpłynęło na to kilka czynników, m.in. mocna inspiracja twórców Metroidvanią, która przełożyła się na rozwiniętą eksplorację i rozwój postaci o nowe zdolności. Poziom trudności z kolei wymusza na graczu zachowanie sporej ostrożności nawet w korytarzach, które się już zna (choć rozkład przeciwników jest wciąż ten sam), a pojedynki z kolejnymi kolorystycznymi wariacjami bossa potrafią mocno zirytować. Właściwie największą wadą tej pozycji jest jej długość, osoby o wyższej zręczności mogą opanować grę w nawet cztery godziny. Ci o trochę gorszej koordynacji oko-ręką spędzą z grą z dwie godziny dłużej z powodu bossów. Wciąż jednak jest to dobra pozycja, którą można wziąć za te 33 PLN, a za mniej już na pewno.


Plusy:

  • Eksploracja
  • Wpływ na rozwój broni
  • Odpowiedni poziom trudności
  • Przyjemna oprawa AV

Minusy:

  • Dość krótka

Ocena: 7,5/10


Producent: Renegade Kid
Wydawca: Gambitious
Data wydania: 01.09.2015 r.
Dystrybucja: cyfrowa i fizyczna (wydanie limitowane)
Funkcje crossowe: -save i -buy z PS4
Waga: 39 MB
Cena: 33 PLN

Reklamy