W świecie, w którym zło przejęło władzę, a na modlitwy już nikt nie odpowiada pozostał tylko jeden rodzaj boskiej interwencji… i jest on uzbrojony po zęby.

Napisał: Urouborous

Nun Attack to zwariowana w swojej koncepcji dwuwymiarowa gra zręcznościowa, w której na przeciw legionom demonów staje ostatni ludzki bastion dobra – siostry zakonne. Zakonnice nie liczą jednak jedynie na łaskę Najwyższego. Biorą sprawy w swoje ręce i rozpoczynają misję nawrócenia za pomocą wszelkich możliwych spluw. Całej masy spluw. Zadanie nie jest jednak łatwe, bowiem  na czele piekielnych hord stoi ich dawna siostra, która odwróciła się od naszych bohaterek, by służyć złu. Dalszy los świata zależy już tylko od tego, jak poprowadzimy Evę, Rosy, Olgę oraz Mandy przez pola śmierci, aby przypomnieć Mortannie, kto na tym świecie rządzi.

Nun Attack próżno szukać wielowątkowej i rozbudowanej fabuły. Od samego początku mamy jeden ściśle określony cel – pokonać Mortannę. Na naszej drodze stanie legion piekielny, z którym zmierzymy się w 40 różnych lokacjach podzielonych na 4 różne światy, każdy z nich wieńczony jest pojedynkiem z bossem, aż po grande finale.

1

Prosta produkcja z przejrzystym i jasnym przesłaniem przenosi nas w odwieczny konflikt dobra i zła. Konkretnie w bój pomiędzy nimi. W związku z tym przyjdzie nam prowadzić reprezentantki strony dobra. Poza tym, że nie sposób ich nie lubić, charakteryzują się odmiennym stylem walki. Każdej siostrze przydzielono inną klasę bojową, co wiąże się ze specyficznymi umiejętnościami.

Eva – siostra przewodnictwa, zabójcza liderka z bronią średniego zasięgu. Wyposażona w dwa pistolety oraz możliwość tworzenia własnej repliki potrafi nieźle namieszać na polu walki.

Rosy – siostra uwolnienia, ze swoim karabinem długiego zasięgu, krótkimi, ale potężnymi seriami pocisków zadaje potężne obrażenia. Jej żywotność jest bardzo ograniczona. Potrafi zniknąć z pola walki i błyskawicznie się przemieszczać.

Mandy – siostra świętości, jest typową uzdrowicielką. Jej niewielki pistolet nie zadaje dużych strat, ale umiejętność odnawiania życia sobie i członkiniom drużyny okazuje się bezcenna.

Olga – siostra ochrony, potężnie zbudowana z zapasem sił witalnych jest zdolna przyjąć na siebie cale serie ciosów. Dodatkowo jej zdolność pozwala skupić na sobie całą uwagę nieprzyjaciół. Wyposażona w strzelbę bliskiego zasięgu staję się filarem drużyny.

2

Zakonnicami kierujemy wyłącznie za pomocą ekranu dotykowego. Atak polega na narysowaniu linii od naszej bohaterki do wybranego celu. W ten sposób wskażemy, w którym kierunku nasza postać ma iść. Jeśli jako cel obierzemy przeciwnika, postać ruszy w jego stronę, a gdy ten znajdzie się w jej zasięgu, zostanie automatycznie zaatakowany. Potyczki odbywają się na niewielkich, zamkniętych obszarach. Naszym zadaniem jest przetrwać wszystkie fale nacierających wrogów. Nie jest to jednak klasyczny tower defence, bowiem gra jest dynamiczna i aż kipi akcją. Na samym początku sterujemy tylko jedną postacią. W późniejszych etapach zespół zaczyna się rozrastać i nie będziemy musieli już dłużej wybierać, która z bohaterek bardziej nam odpowiada, ponieważ zagramy całą czwórcą. Po zakończonych pojedynkach postaciom przyznawane są punkty doświadczenia, które podnoszą ich poziom, a tym samym ulepszają ich statystyki. Niestety na wartości danych charakterystyk nie mamy wpływu, są z góry ustalone.

3

Cała rozgrywka nie opiera się jednak na samej walce. Pojedyncze lokacje to obszary, na których znajdzie się seria przeszkód. Wśród nich najważniejsze są portale rodem wyjęte z Elder Scrolls: Oblivion. To dzięki nim piekielne poczwary docierają do naszego świata. Aby te wrota, zamknąć będziemy musieli je zniszczyć. W zależności od ich typu, trzeba będzie podjąć odpowiedni działania. Przykładowo, niektóre z nich będą miotać w nas pociskami, co wymusi na nas unikanie ich bądź odbijanie odpowiednim przesunięciem palca.

Idąc z duchem charakteru gier smarphone’owych, również w Nun Attack znajduje się system stopniowania powodzenia zadania. Po ukończeniu misji otrzymujemy werdykt o poziomie sukcesu, jaki udało nam się osiągnąć. Tradycyjne gwiazdki zastąpione zostały pociskami. Za spełnienie odpowiednich wymogów otrzymamy 1, 2 lub 3 pociski. Nie ma to jednak wpływu na dalszą rozgrywkę, a daje nam jedynie satysfakcję.

4

W miarę postępu w rozgrywce do arsenału naszej bojówki trafią kolejne egzemplarze broni. Każda z sióstr posiada ich aż pięć. Dodatkowo za drobną lub nieco większą opłatą mamy możliwość ulepszenia ich parametrów.

Poza bronią mamy do dyspozycji cuda. Możemy m.in. uleczyć cały zespół, wskrzesić zmarłych bohaterów, czy zadać potężne obrażenia wszystkim wrogom. Cuda odblokowuje się poprzez odzyskanie rozrzuconych po świecie skrzyń przypominających Arkę Przymierza. Wewnątrz takiej skrzyni możemy trafić na unikalny cud, który później będzie mógł dokonać się na naszych oczach. Jednak nie są nielimitowane. Aby odnowić ich moc, będziemy musieli złożyć drobną ofiarę. Podczas jednej misji możemy uzbroić się w dwa dowolnie wybrane cuda z pośród siedmiu dostępnych w całej rozgrywce. Co ciekawe, cuda aktywujemy poprzez narysowanie na ekranie odpowiedniego symbolu, który odpowiada za dany efekt.

Pieniądze, za które ulepszymy ekwipunek oraz odnowimy moc cudów, zdobywany po pokonaniu danego potwora. Musimy kliknąć palcem na obszar, na którym wypadną, a zostaną zainkasowane do naszej puli. Niby oczywiste, ale w ferworze walki już nie takie proste do wykonania.

5

Mimo dosyć rozbudowanego systemu gry, po pewnym czasie nie możemy pozbyć się uczucia monotonii. Sekwencja jest powtarzalna, a zmiany otoczenia oraz potworów w kolejnych światach nie są wystarczającym remedium. Podobnie poziom trudności, choć dobrze dozowany, oraz zmiana arsenału nie wystarczą, aby dłuższe sesje z grą utrzymały nasze ciągłe zainteresowanie zamiast nużyć.

Darmowa wersja gry na systemy iOS oraz Android oferowała mikotransakcje. Na PlayStation Vita otrzymujemy pełny produkt bez irytującego sklepiku czy reklam i to w bardzo atrakcyjnej cenie – 9,50 zł. Za te pieniądze mamy pełnowartościową grę, w której to, co osiągniemy, zależy tylko i wyłącznie od naszych umiejętności. Produkcja na smartphone’y zawierała także wewnętrzny system trofeów dostępnych z poziomu gry. Odsłona na Vitę także posiada trofea. Jest ich znacznie mniej, a to dlatego, że zostały zunifikowane i dostosowane do wymogów PlayStation Network. W tej kwestii można zarzucić jedno – brak złotego trofeum za zdobycie trzech złotych pocisków we wszystkich misjach dostępnych w grze. Brązowe trofeum za 20 misji z 40 ukończonych na poziomie 3 pocisków nie jest wystarczająco satysfakcjonujące.

6

Nun Attack graficznie prezentuje się bardzo dobrze. Prosta, ale przejrzysta dwuwymiarowa oprawa z ciekawą stylistyką postaci oraz przedstawionego świata wykonana została z dużą dbałością o szczegóły. Bardzo poprawnie dobrana kolorystyka oraz spójna i konsekwentna animacja pozwalają czerpać pełnię wrażeń płynących z rozgrywki. Rozdzielczość została dostosowana do Vity i działa w natywnej rozdzielczości ekranu, aż przyjemnie się patrzy.

W małych grach smartphone’owych rzadko przywiązujemy wagę do oprawy dźwiękowej. W tym przypadku warto się jednak nią zainteresować. Dodaje ona bowiem niesamowitego smaczku całości. Zaczynając od samej ścieżki muzycznej, a na klimatycznym wyciu wilków słyszalnych gdzieś w tle kończąc, buduje kawał dobrego klimatu.

7

Coraz częściej na konsoli PlayStation Vita spotykamy się z grami wprost z systemów iOS oraz Android. Bywa, że są to zwykłe porty odpowiedników ze smartphone’ów, czasem wydawanymi równolegle, czasem z opóźnieniem. Trudno jest nam pozbyć się przeświadczenia, że większość producentów tego typu gier traktuje Vitę na równi z zaawansowanymi telefonami. Wszyscy wiemy, że nie do końca jest to prawdą, ale nad różnicami nie będziemy w tej chwili się rozwodzić. Zastanówmy się jednak przez krótką chwilę, jak taki stan rzeczy wpływa na samą konsolę Sony. Otrzymujemy produkty bardzo często udane, pozbawione irytujących mikrotransakcji, czasem z zaimplementowanym sterowaniem fizycznym, zoptymalizowane oraz dostosowane do możliwości konsoli. Biblioteka gier powiększa się. Vita buduje coraz bardziej konkurencyjną ofertę. Na jednym systemie możemy komfortowo pograć w małe produkcje, a jednocześnie cieszyć się pełnowartościowymi grami porównywalnymi z tymi znanymi z dużych konsol. Czy więc taki stan rzeczy  możemy uznać za niekorzystny?

8

Opinia: MorfiTM

Kupując Nun Attack, miałem ciszą nadzieję, iż nie będzie to kasa wyrzucona w błoto i kolejna gierka, która po paru minutach zabawy trafi do mojego backloga. Tytuł ten posiada jednak parę elementów, które zadziałały na mnie niczym magnes. Pierwszym z nich jest na pewno udźwiękowienie, które nie powodowało u mnie irytacji i potrzeby wyłączenia głośników – co zwykle robię w grach o podobnej do Nun Attack cenie. Kolejnym elementem jest fabuła – w erze gier wielowątkowych z wieloma zwrotami akcji, poruszającymi tematy moralności i metafizyki przyjemnie od czasu do czasu dać sobie chwilę wytchnienia i zagrać w prostolinijną pozycję wykorzystującą odwieczny archetyp walki dobra ze złem. Najmocniejszą stroną gry jest jednak magnetyzm, jakim cechuje się gameplay. Pomimo tego, że plansze i potwory ciągle się powtarzają, a walka jest czasami monotonna, Nun Attack posiada tę niewyjaśnioną iskrę, która sprawiła, że bardzo przyjemnie spędziłem przy niej 8 godzin życia. Zapewne zastanawiacie się, czy 8 godzin gry jest warte waszych 9,50 zł. Odpowiem wam szczerze – swego czasu wydałem 179,90 zł na Resistance: Burning Skies, które przeszedłem w podobnym czasie i sprawiło mi to o wiele mniej frajdy niż Nun Attack.

Rozgrywka: 7.5/10
Grafika: 8/10
Audio: 7.5/10

Ogółem: 8/10


Opinia: Urouborous

Nun Attack jest przykładem gry uniwersalnej, która może cieszyć zarówno na smartphone’ie, jak i Vicie. Za niewielką cenę otrzymujemy interesujący produkt utrzymany w oryginalnej konwencji z atrakcyjnym choć nieco nużącym na dłuższą metę gameplayem. Przyjemna dla oka i uszu oprawa potęguje przyjemność płynącą z zabawy. Produkcja prezentuje ubogą w szczegóły warstwę fabularną, ale sama historia i idea są wartościowe. Po raz kolejny uczestniczymy w triumfie, a zarazem niekończącej się potyczce dobra ze złem. Gra warta uwagi jako przerywnik pomiędzy dużymi tytułami oraz ciekawostka. Amen.

Rozgrywka: 6/10
Grafika: 6/10
Audio: 6.5/10

Ogółem: 6/10


Plusy:

  • Wciągający gameplay
  • Cena
  • Przyjemna oprawa audiowizualna
  • Długa kampania

Minusy:

  • Nużąca na dłuższą metę

Grafika: 7
Dźwięk: 7
Gameplay: 7

Ogólna: 7/10


Producent: Frima Studio
Wydawca: Frima Studio
Data wydania: 22.05.2013 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 110 MB
Cena: 10,50 PLN

Advertisements