Czy doba gier arcade’owych dobiegła końca? Kilka lat temu wielu z nas najpewniej odpowiedziałoby na to pytanie twierdząco. Od dłuższego czasu rynek jest niemal w całości opanowany przez coraz głośniej hajpowane produkcje AAA. Co rok słyszymy o kolejnym pobiciu rekordu sprzedaży przez nową odsłonę Call of Duty, czy też o głośnej zapowiedzi nowej części Assassin’s Creed. Wciąż jednak istnieje niszowa grupa odbiorców, którzy preferują rozgrywkę z czasów piksela łupanego.

Dla tego typu osób zbawieniem okazał się wielki bum na tytuły niezależne. Twórcy „indyków” szybko przywrócili do życia klasyczne gatunki bijące rekordy popularności na automatach, dodając przy tym wiele nowoczesnych patentów. Właśnie taką fuzję reprezentuje stworzony w 2012 roku na komputery PC Titan Attacks!. Teraz, w niemal niezmienionej formie, produkcja zadebiutowała na konsolach Sony. I nie trzeba być zawziętym fanem oldschoolu, aby się nią zainteresować.


GAMEPLAY


2014-05-18-125018.jpg

Titan Attacks! to duchowy spadkobierca kultowego Space Invaders, w którego pochodne grał chyba każdy. Podstawy tych gier są takie same – Ziemia zostaje zaatakowana przez przedstawicieli nieznanej cywilizacji. W związku z tym naszym zadaniem jest odpieranie kolejnych fal żądnych ludzkiej krwi kosmitów. Tym razem jednak, zamiast używać statku latającego, pokierujemy czołgiem, którym będziemy zestrzeliwać zlatujące z orbity  kolejne wrogie jednostki. Oczywiście zachowanie bezpiecznej odległości to nasz priorytet, lecz pamiętać trzeba, że obcy również posiadają swoją broń dystansową. Po przetrwaniu 20 fal spodków czeka na nas statek matka pełniący rolę bossa. Po jego zniszczeniu przemieszczamy się do kolejnego świata. Tych jest w sumie pięć, a każdy charakteryzuje się odmienną kolorystyką. Warto przy tym zaznaczyć, że gra kontynuuje tradycję swoich diabelnie trudnych przodków. Czyli nie dość, że poziom trudności jest bardzo wysoki, tak jeszcze gra została pozbawiona punktów kontrolnych. Oznacza to, że po śmierci zawsze musimy rozpocząć od pierwszej fali danego świata. Czy to dobrze? Odpowiedzcie sobie sami. Ja jestem z decyzji twórców zadowolony. Miło sobie w ten sposób „odpocząć’ od prowadzących gracza za rączkę FPS–ów.

2014-05-17-222638.jpg

Najciekawszą nowością, w porównaniu do innych gier z gatunku shoot‘em up, jest możliwość podrasowania swojego czołgu. Maszynę możemy wyposażyć w wytrzymalszy pancerz, potężniejsze i szybsze działko czy nowe narzędzia zniszczenia. Dostępne są też bomby niszczące jednym uderzeniem wszystkie wrogie jednostki w naszym polu widzenia. Zabici tak wrogowie nie zwiększają jednak wtedy naszego wyniku. Dodatki możemy kupować między kolejnymi falami za zdobyte w walce pieniądze. Naturalnie, im więcej punktów natrzaskamy, tym większe zakupy zrobimy. Bonusy pieniężne dostajemy też za łapanie żywych kosmitów, którzy wypadli ze zestrzelonego statku. Jeśli jednak nie pojmiemy obcego, pracodawcy naliczą nam karę pieniężną. Jak więc widzicie, rozgrywka została ciekawie urozmaicona, jak na tak prosty gatunek. Dzięki temu gra miło zajmie kilka/kilkanaście godzin.


OPRAWA AV


Oprawa wizualna tytułu może być dla wielu kontrowersyjna. Jest to bowiem kolejny powrót nielubianego przez wielu pixelartu. Sam też jestem do niego nastawiony dość sceptycznie, lecz tym razem nie wyobrażam sobie, aby twórcy mogli to rozegrać lepiej. Design poziomów i przeciwników przyciąga wzrok i stanowi mieszankę starych oraz nowych pomysłów. Do tego dochodzi klimatyczna muzyka przywodząca na myśl erę 8-BIT. Czy oprawa audiowizualna do Was przemawia, bez problemu przekonacie się już po obejrzeniu trailera, ale od siebie mogę dodać, że jest mocnym atutem tytułu.

2014-05-18-125018


PODSUMOWANIE


Do Titan Attacks! byłem początkowo nastawiony negatywnie. Myślałem, że rozgrywka mnie nie wciągnie, a gra szybko opuści moją kartę pamięci. Na szczęście tak się nie stało. W całości wsiąknąłem w oldchoolowy gameplay i nie mogłem się od niego oderwać na długie godziny. Było to też spowodowane naprawdę ładną grafiką oraz miłą dla ucha muzyką. Na dodatek konsolowy port został zrealizowany bardzo dobrze. Jedynym problemem w tej chwili jest zaporowa cena. 42 zł to jednak zbyt dużo za, mimo wszystko, bardzo prymitywną (choć satysfakcjonującą) rozgrywkę. Nawet cross-buy z PS3 i PS4 niezbyt tłumaczy taką kwotę. Dlatego w tej chwili na zakup powinni zdecydować się tylko fani gatunku. Pozostałym vitowcom radzę poczekać na dobrą promocję.


Plusy:

  • Klasyczna formuła w odświeżonej wersji
  • Przyjemna dla oka i ucha oprawa AV
  • Wysoki poziom trudności

Minusy:

  • Cena

Grafika: 8
Dźwięk: 7,5
Gameplay: 8

Ogólna: 7,8/10


Serdecznie dziękujemy Curve Digital za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Curve Digital
Wydawca: Curve Digital
Data wydania: 07.05.2014 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 135 MB
Cena: 42 PLN

Advertisements