Platformówek na Vicie wciąż pojawia się jak grzybów po deszczu (bynajmniej nie jest to powód do narzekania), dlatego twórcy, aby jakoś wyróżnić swoje dzieła, często próbują wprowadzać jakieś nowości. Czasem wychodzi to grze na korzyść, jak w Sumioni, Runner 2 czy FEZ, czasem jednak przesadne udoskonalenie szkodzi, jak np. w Ethan: Meteor Hunter. Sprawdźmy więc, do której z tych grup należy The Sun and Moon, bo na pewno nie można go zaliczyć do typowych platformówek.

Recenzowany twór to zbiór 160 wyzwań, w których należy zebrać wszystkie punkty będące pikselami, aby aktywować czarną dziurę kończącą poziom. Brzmi banalnie, ale wykonanie tego już takie nie jest, ponieważ twórcy przygotowali dla nas horrendalnie trudne misje, które dodatkowo oznaczyli czasomierzem dla masochistów. Jeśli zaliczymy poziom w odpowiednim czasie, liczonym w sekundach oczywiście, zdobędziemy jedno z trzech oznaczeń – słońce, księżyc lub kółko (kolejność od najlepszego). Nie łudźcie się jednak, że wraz z czasem wszędzie zaliczycie słoneczko – już pierwsze poziomy są niemal nierealne do wymasterowania, nie wspominając o kolejnych.

2016-04-26-171654

Pora odpowiedzieć na pytanie, czym The Sun and Moon różni się od innych platformerów. Okazuje się, że gdy wciśniemy i przytrzymamy kwadrat, nasz bohater, będący kulką z oczami, stanie się ciemniejszy i będzie mógł przenikać przez obiekty. Trudność polega na tym, że we wnętrzu tych figur geometrycznych zmienia się grawitacja i nasza postać, niczym kula gazu w wodzie, unosi się w górę i wyskakuje z figury. Kolejnym utrudnieniem są ruchome obiekty pełniące rolę przeciwników, po dotknięciu ich automatycznie giniemy i zaczynamy poziom od początku. Na szczęście levele nie są zbyt długie i zwykłemu śmiertelnikowi zajmą 10 do 25 sekund (twórcom, rzekomo, udawało się zaliczyć je w dwie, trzy), dlatego zgony nie są aż tak bolesne i nie wymuszają na nas konieczności odpoczynku.

2016-04-26-182010

Oprawa wizualna jest bardzo minimalistyczna. Bohater jest zaprezentowany jako niewielka kulka z oczami, a obiekty, po których oraz w których się poruszamy, to szereg nieskomplikowanych figur geometrycznych połączonych ze sobą. Przeciwnicy to również proste, często owalne kształty, a tła to nic innego jak różnokolorowe plamy zmieniające swoje położenie. Niestety nie ma w tej grze niczego, czemu byłoby warto się przejrzeć i nie inaczej jest z oprawą dźwiękową. Zaserwowano nam kilka zwykłych, zapętlonych, spokojnych utworów, a dźwięki zgonu czy zbierania punktów to standardowe „plum”, czyli nic, czego naprawdę chciałoby się słuchać.

2016-04-26-182721

The Sun and Moon mogę polecić wyłącznie fanom platformerów zręcznościowych, którzy nie boją się okrutnie wysokiego poziomu trudności. Niestety, pomimo że sam należę do grona tych osób, gra niczym mnie nie zafascynowała. Czekałem na nią z myślą, że będzie to szereg wciągających wyzwań, a otrzymałem zwykłego przeciętniaka, który dosłownie niczym nie przyciąga. Również wysoki poziom trudności, w tym przypadku, bardziej irytuje, niż zachęca do zaliczania. Dość innowacyjne rozwiązanie, polegające na interakcji z platformami, nie sprawdziło się zbyt dobrze i zdecydowanie gra wyglądałaby lepiej ze standardowymi zasadami platformówek. Pozycję ratuje jedynie cena, która w dniu premiery wynosiła 38 PLN. Jest to niewielka kwota za zawartość tej gry, mimo że w ogólnym rozrachunku można ją uznać za przeciętniaka.


Plusy:

  • Spora liczba wyzwań
  • Całkiem atrakcyjna cena

Minusy:

  • Przeciętna oprawa AV
  • Gra nie przyciąga do siebie

Grafika: 6
Audio: 4
Gameplay: 5

Ocena ogólna: 5/10


Serdecznie dziękujemy Digerati Distribution
 za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Daniel Linssen
Wydawca: Digerati Distribution
Data wydania: 27.04.2016 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 38 MB
Cena: 38 PLN

Reklamy