Twórcy i wydawcy gier uważają, że arkadówek, czyli gier zręcznościowych, nigdy nie będzie za wiele, więc co rusz serwują nam kolejne. Trzeba im jednak przyznać, że mają trochę racji. Co więcej, na Vicie ten gatunek sprawdza się bardzo dobrze, więc nie brakuje nam nowych tytułów. Z tego też powodu do biblioteki handhelda dołączyło Switch Galaxy Ultra, które ma predyspozycje do zajęcia wysokiego miejsca w rankingu zręcznościówek.

Jednym z kroków ku temu było przygotowanie przez twórców rozbudowanego wątku fabularnego. Poznajemy go, czytając kolejne strony komiksu, które zostają nam udostępnione wraz z postępami w rozgrywce. Obrazkowa historia zaczyna się od przedstawienia nam głównego bohatera – 46-letniego Vince’a. Facet ma bogatą przeszłość zawodową, był m.in. najemnikiem, kurierem, piratem, hodowcą gołębi, a nawet prezydentem i nauczycielem. W swoim poszukiwaniu najintratniejszego zawodu trafił w końcu na informację o tantalum, które osiąga bardzo wysoką cenę rynkową, więc postanowił zostać jego zbieraczem. Pomoże mu w tym Amur „Bessie” Ness – 893-letnia kobieta, która jest prezesem Technologii Dakur. Dzięki jej poradom poznamy wszystkie zasady gry, co trochę ułatwi nam zadanie. Dodatkowo kosmitka zapewni Vince’owi futurystyczny ścigacz zwany Evolverem (Evie dla przyjaciół), który cechuje się nie tylko ogromną, rozwijaną prędkością, ale także magnetycznym przyciąganiem płci pięknej.

1

W Switch Galaxy Ultra znajdziemy ponad 50 poziomów (w tym kilka należy przejść ponownie). Oczywiście w każdym z nich należy dostać się do końca etapu w jednym kawałku, co nie będzie takie proste, ponieważ na trasach zostały rozstawione przeróżne przeszkody. Dodatkowo po drodze trzeba zebrać wspomniane wcześniej tantalum. Surowiec ten występuje w formie kryształów i służy jako źródło energii nie tylko w Dakurze, ale także w naszym statku. Co więcej, aby teleportować się do kolejnych poziomów, musimy uprzednio zebrać jego odpowiednią ilość. I w tym miejscu pojawia się następne utrudnienie, ponieważ na każdym poziomie występuje tylko dziesięć kryształów, które po zebraniu można stracić, jeśli doprowadzi się do kolizji. Ma to jednak swój plus, który odbija się na czasie gry. Przy pierwszym podejściu możemy po prostu zbierać tantalum, a potem bardzo powoli i precyzyjnie transportować go do bazy. Z kolei przy drugim zostanie już tylko przelatywanie przez poziomy na pełnym gazie, aby zdobyć „złoty czas” i pobijać własne rekordy.

Czas spędzany na trasach jest dość krótki – zajmuje od jednej do czterech minut. Ewentualnie może zdarzyć się sytuacja, w której poziom trzeba będzie powtórzyć, ponieważ straciliśmy całe tantalum. Traci się je pojedynczo podczas każdego kontaktu z rozstawionymi po drodze barierami. Poza tym, że gubimy przez nie cenny ładunek, wpływają na spowolnienie pojazdu. Jednak częściowo można ten problem pominąć, wykupując przed podróżą specjalne przepustki, które pozwalają kilka razy przelecieć przez zaporę o konkretnym kolorze.

Drugim rodzajem utrudnienia są nieszkodliwe dla transportowanego tantalum, ale niebezpieczne dla przyspieszenia drony tranzytowe, które przewożą kredyty, czyli lokalną walutę. Podczas przelotów będziemy je wymijać, lecz trzeba mieć na uwadze to, że potrafią „przeskakiwać” pomiędzy torami, więc czasem zdarzy się na nie wpaść i stracić prędkość. Drony mają jednak jedną zaletę – gdy po drodze uda nam się znaleźć specjalny bonus, zdołamy skraść trochę kredytów.

Ostatnią przeszkodą są tajemnicze statki, które pojawiają się bez ostrzeżenia. Żadna z postaci w grze nie wie, kto w nich zasiada, oraz jak się przed nimi bronić. Pozostaje więc tylko próba omijania kolizji z nimi i ich ostrzałów. Nieszczęśliwy kontakt z nimi nie wpływa na posiadany surowiec, lecz można może odbić się na naszej prędkości oraz na sterowaniu, ponieważ niektóre jednostki mogą wysyłać impulsy odwracające nasze sterowanie.

2

Co jakiś czas trafimy do większych miast, gdzie, oprócz podstawowego poziomu, będzie na nas czekać „Wyzwanie”, które polega na przeleceniu danej odległości. Jednak w przeciwieństwie do zwykłych tras na specjalnych nie znajdziemy żadnych ułatwiaczy, prędkość będzie stale wzrastać, a każdy błąd w postaci kolizji zakończy zabawę. Bez wątpienia są to najtrudniejsze etapy w grze, lecz nie są przymusowe. Mimo to warto je sprawdzić, ponieważ każda wygrana gwarantuje zasilenie portfela o większe ilości kredytów.

Wielokrotnie już wspominane pieniądze wydamy na kilka sposobów i, oczywiście, najwięcej kredytów pochłonie ścigacz. Pomiędzy misjami możemy odwiedzić stocznię, w której czeka na nas pięć nowych statków, które po uprzednim odblokowaniu są dostępne do zakupu. Dodatkowo wszystkie maszyny na początku latają na ustawieniach fabrycznych, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby za niemałą sumkę je ulepszyć. A gdyby znudził się nam wygląd statku, wystarczy rzucić trochę grosza, aby go zmienić. Na koniec pozostaje kupowane przepustek, których zastosowanie było już opisane.


Oprawę wizualną można podzielić na dwa elementy. Pierwszym z nich jest rozgrywka i trzeba przyznać, że wygląda bardzo dobrze oraz utrzymuje stałą liczbę klatek (60 FPS). Wprawdzie nie dorównuje vitowemu WipEoutowi, ale jest blisko, także pod względem stylistyki (w końcu w pracach brał udział Jim Bowers). Jednak w odróżnieniu od klasycznych futurystycznych wyścigów nie będziemy śmigać po miastach, lecz po kosmosie. W celu jego odwzorowania twórcy pokusili się o o wykorzystanie fenomenalnych zdjęć zrobionych teleskopem Hubble’a. Tym samym w tle zobaczymy nie tylko naszą Ziemię oraz inne planety, ale również mgławice i obiekty takie jak N11 czy BGC 2074. Co więcej, wszystkie te elementy nie będą stale powtarzane, ponieważ środowisko gry zamknięto w „kuli”. Dzięki temu, w zależności w którą stronę będziemy lecieć, ujrzymy odpowiednie elementy. Na dodatek, co jakiś czas, przestrzeń przetnie kometa lub pył kosmiczny, aby wyeliminować statyczność krajobrazu. Biorąc to wszystko pod uwagę, jestem naprawdę pełny podziwu dla twórców.

Drugim elementem wizualnym jest komiks złożony z siedmiu rozdziałów. Jego twórcą jest Darren Douglas, artysta, który wcześniej pracował przy tworzeniu WipEouta. Same rysunki są ciekawie wykonane, lecz niestety w komiksie pojawia się marna polonizacja. Nie dość, że jedna z użytych czcionek nie posiadała polskich znaków, to jeszcze poziom przekładu pozostawia wiele do życzenia. Najgorsze jest to, że  niektórych zdań w ogóle nie można zrozumieć, ponieważ są jak żywcem wyjęte z Google Translatora. Liternictwo dodatkowo nie zachwyca wielkością. Tekst jest tak mały, że trudno go odczytać, a o opcji powiększenia obrazu twórcy nie pomyśleli.

W kwestii muzyczno-dźwiękowej gra już tak nie zachwyca. Utwór, który towarzyszy nam podczas podróży, to jeden, dość długi, elektroniczny kawałek, który początkowo całkiem przyzwoicie wprowadza w klimat oraz umożliwia odczucie prędkości, lecz z czasem zaczyna męczyć, bowiem ile razy można słuchać tego samego? Dźwięki takich elementów, jak uderzanie w bramki, zbieranie monet czy pojawianie się dronów również wyszły tu co najwyżej przeciętnie. Ot, zwykłe odgłosy, które zapewne nie utkwią nam w pamięci. Na szczęście niemal perfekcyjnie wyszedł dubbing. W tym miejscu  trzeba wspomnieć, że w roli Amur wystąpiła Polka, Anna Leszczyńska. Wybór ten umożliwił stworzenie osobliwego charakteru wypowiedzi kosmitki i ostatecznie dał bardzo dobry efekt. Anna wykonała kawał dobrej roboty, akcentując odpowiednie, kluczowe frazy oraz zmieniając ton głosu w odpowiednim momencie.

3

Premiera Switch Galaxy Ultra odbyła się 17 grudnia 2014 roku i pierwszym, niemiłym zaskoczeniem była cena – 63 PLN. Nieświadomemu zawartości graczowi ciężko wydać taką kwotę na „byle zręcznościówkę” i nawet opcje crossowe tego nie łagodzą, zwłaszcza gdy ma się tylko Vitę. Na szczęście gra okazuje się na tyle dobra, że fani gatunku nie pożałują wydanych pieniędzy, a pozostali będą zadowoleni, gdy trafi się nawet nieduża promocja. Nieco ponad 50 poziomów (co przekłada się na kilkugodzinny gameplay), bardzo dobra oprawa wizualna oraz wymagające wyzwania tworzą naprawdę udaną całość. Można przyczepić się do kilku kwestii, np. marnego tłumaczenia czy zbyt łatwej kampanii, ale sumarycznie gra i tak wychodzi na plus. Jeśli wciąż nie jesteście przekonani do wydania takich pieniędzy, myślę, że 40 PLN będzie już kwotą naprawdę idealną w stosunku jakości do ceny. Może nawet lepiej będzie poczekać, ponieważ w grze zaimplementowano także tryb multiplayer, którego niestety nie dane było mi przetestować przez pustki na serwerze. Jednak jeśli zbiorą się już gracze, do oceny końcowej będzie można dodać pół noty.


Plusy:

  • Wciągający gameplay
  • Przyjemna w odbiorze oprawa wizualna
  • Bardzo duża liczba poziomów
  • Świetny dubbing
  • Tryb multiplayer…

Minusy:

  • …którego serwery świecą pustkami
  • Tłumaczenie
  • Zbyt mała czcionka w komiksie
  • Kampania mogłaby być trudniejsza, a prędkości pojazdów większe

Dźwięk: 6.5
Grafika: 8.5
Gameplay: 8
Fabuła: 5

Ocena: 7.5/10


Serdecznie dziękujemy Atomicom
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Atomicom
Wydawca: Atomicom
Data wydania:
17.12.2014 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Funkcje crossowe: -buy
Waga: 700 MB
Cena: 44 PLN

Reklamy