Meat Boy po raz pierwszy pojawił się w produkcji flashowej. Ponieważ szybko zdobył niesamowitą popularność, pozwoliło to deweloperowi wynieść go do rangi pełnoprawnej gry. Na początku w 2010 roku mięsny koleżka pojawiła się na Xboksie 360 i Windowsie z przedrostkiem „Super”, co miało wskazywać na rozbudowanie względem oryginału. Jeszcze w tym samym roku IGN przyznał produkcji tytuł Najbardziej Wymagającej Gry, a GameSpot i GameTrailer zdecydowali, że jest to Najlepsza Gra do Ściągnięcia. Nic więc dziwnego, że gra systematycznie lądowała na kolejnych platformach, a w tym roku ukazała się również na Vicie.

Napisał: Arst

Fabularnie Super Meat Boy można porównać do Mario Bros. Wcielamy się w tytułowego mięsnego chłopca, który jest czerwoną istotą przypominającą kwadrat. O jego przeszłości czy innych poczynaniach nie wiemy nic, znamy tylko jego wybrankę serca, Bandage Girl. I tu właśnie pojawia się podobieństwo do nintendowego hydraulika – bohater musi uratować swoją ukochaną, która została porwana, w tym przypadku przez złego Doktora Fetusa. Nie znamy ani powodu tego uprowadzenia, ani relacji adwersarza z naszym protagonistą, ale jest to wystarczający dobry powód, aby wyruszyć na wyprawę odzyskania miłości. Co prawda historię w trakcie przechodzenia poziomów będą nam próbowały rozbudować cut-scenki, ale, w rzeczywistości, niezbyt pogłębiają warstwę fabularną.

Gra składa się z kilku światów, a każdy z nich z kilkunastu poziomów przedstawionych za pomocą planszy do gry, z bossem na końcu. Nie musimy, na szczęście, przechodzić wszystkich po kolei, ponieważ zablokowany dostęp mamy tylko do głównego wroga. Ten uaktywnia się dopiero po zaliczeniu wyznaczonej liczby misji, dążymy do niego, ponieważ wygrana z nim pozwala nam na przeniesienie się do kolejnego świata.

Super Meat Boy to zręcznościowy platformer, którego rozgrywkę najlepiej podsumowuje poniższy screen z gry:

1

Sterując Meat Boy’em, staramy dostać się do wybranki naszego serca, omijając przy tym przeróżne przeszkody. Do garnuszka umiejętności, które nam w tym pomogą, wrzucono bieg, skok, daleki skok z rozpędu i skok z odbicia od ściany. Jak można zauważyć, nie mamy żadnych możliwości kontrataku. Wszystkie te zdolności służą tylko do omijania przeszkód i to właśnie w tym zadaniu kryje się magia tej produkcji. Wyzwania wymagają od nas wykonywania mniej lub bardziej precyzyjnych ruchów, a każda wpadka kończy się zgładzeniem, spaleniem, rozerwaniem, rozcięciem, itd. Co ciekawe, po każdej spalonej próbie na planszy zostają rozbryzgi krwi, które mogą się przydać jako pomoc przy ponownym pokonywaniu danego odcinka. Gdy już uda nam się pokonać poziom, zobaczymy powtórkę składająca się ze wszystkich prób, co wygląda genialnie.

Zaliczone poziomy będziemy ogrywać wielokrotnie. Jednym z powodów dla powrotów jest próba jak najszybszego pokonania planszy, dzięki czemu otrzymamy notę „A+”. Kolejnymi są zebranie poukrywanych gdzieniegdzie plastrów lub znalezienie teleportów wyglądających jak wiry. Opatrunki kolekcjonujemy, aby odblokować dodatkowe postaci o innych umiejętnościach, co urozmaici rozgrywkę. (Nie będę podawał przykładów, bo zabierze Wam to część frajdy z ich odkrywania.) Natomiast znalezione wiry przeniosą nas do ukrytych poziomów. Levele te różnią się od zwykłych sposobem przechodzenia. W większość przypadków, aby je zaliczyć, musimy przejść pod rząd trzy plansze, mając na każdą trzy życia. Dodatkowo zaliczenie niektórych z nich odblokowuje postacie specjalne. Niestety stanowią tylko dodatkowe wyzwanie, pokonanie ich nie przybliża nas do bossa.

2

W grze istnieje jeszcze jeden rodzaj ukrytych poziomów. Są to wersje alternatywne zwykłych plansz, do których dostęp otrzymamy po zaliczeniu ich odpowiednika na notę „A+”. Widoczne będą po przełączeniu się na planszy wyboru poziomy na krainę cieni. Trzeba zaznaczyć, że oferują one jeszcze wyższy poziom trudności poprzez dodanie kolejnych oraz dają możliwość zdobycia dodatkowych bandaży.

Graficznie Super Meat Boy prezentuje się schludnie. W przeciwieństwie do wielu niezależnych produkcji ekran nie został zapaćkany różnymi elementami, więc wszystko jest bardzo czytelne. Po prostu na ekranie widzimy tylko to, co jest konieczne. Nadaje to grze pewnego uroku i od razu wiemy, których miejsc unikać. Przekłada się to też na stabilne działanie i szybkie ładowania poziomów. Podobnie jest ze ścieżką dźwiękową. Wymagane minimum z jednej strony daje bodźce dźwiękowe, z drugiej nie męczy po kolejnym zginięciu i powtarzaniu planszy.

3

Po Super Meat Boy’a sięgnąłem głównie dlatego, że słyszałem o nim pochlebne opinie, a dodatkowo trafił do Plusa. Ściągnąłem, włączyłem i oderwałem się dopiero po ponad dwóch godzinach. Gra naprawdę wciąga, a poziomy nie są łatwe. Nawet więcej, bywają bardzo trudne, ale wciąż da się je przejść, co w innych produkcjach tego typu czasem graniczy z cudem. Wyważenie poziomu trudności jest więc idealne. Gracz czuje, że to przez jego błąd się nie powiodło i że następnym razem powinien w tym miejscu zrobić coś inaczej, aby się udało. Dodatkowo część poziomów można pominąć, aby wrócić i spróbować później, np. inną postacią. Tak więc nie polecam tej gry, ponieważ wciągnie Was na długie godziny, zwłaszcza fanów Mario.


Plusy:

  • Poziom trudności
  • Duża liczba poziomów
  • Przedstawienie powtórek

Minusy:

  • Fabuła mogłaby być bardziej rozbudowana
  • Niedopracowane tłumaczenie
  • Problemy z wyświetleniem podsumowania rozdziału

Dźwięk: 6
Grafika: 6
Fabuła: 4
Gameplay: 9

Ocena: 8/10


Producent: Team Meat
Wydawca: Team Meat
Data wydania:
06.10.2015 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 169 MB
Cena: 67 PLN

Reklamy