Seria Gundam wielokrotnie trafiała na naszego handhelda, ale do tej pory tytuły te zostawały tam, gdzie powstały, czyli w Japonii. Jednak, odkąd na Vicie zaczęło lądować coraz więcej wschodnich produkcji w zrozumiałym języku, można się było spodziewać, że i wielkie roboty w końcu się pojawią. Pierwszym takim jest recenzowany Extreme VS Force, następny w kolejce Breaker 3 i zapowiedziany już został SD Gundam G Generation Genesis. Jak widać, fani mają na co czekać. Nie wybiegajmy jednak za bardzo do przodu i przyjrzyjmy się pierwszemu z wymienionych tytułów.

Jak opowiedzieć coś, co było już opowiedziane wiele razy? Po prostu lepiej tego nie robić. Nie oznacza to, że Extreme VS Force nie ma fabuły ani nie nawiązuje do serii. Historia produkcji wysyła naszego bohatera do wirtualnych światów, gdzie, zgodnie z chronologicznym kierunkiem wielkich bitew, musimy nawiązywać więzi z postaciami z różnych serii, aby zrealizować Projekt Force. Z racji tego pomysłu na fabułę trochę nie rozumiem zaczynania ekspansji Vit zachodnich graczy tą produkcją. Mnie, fanowi Gundamów, takie rozwiązanie nie przeszkadzało, ponieważ wiedziałem, dlaczego odbywam daną misję. Jednak dla osób niezaznajomionych z uniwersum jest to niczym granie w tytuł po japońsku. Dodatkowo, oryginalna historia z gry nie jest wysokich lotów, co także nie działa na korzyść produkcji.

2016-03-25-235543.jpg

W ramach rozgrywki zostanie nam udostępniony tylko jeden tryb – „Extreme Force”, czyli zwykłe Story Mode. Polega on na przechodzeniu światów złożonych z około dwudziestu poziomów. Aby zaliczyć dany świat, musimy pokonać główną drogę opowieści, czyli, stojąc po słusznej stronie, staczamy bitwy znane z anime. Oprócz nich odblokowujemy zadania alternatywne, w tym pozwalające nam stanąć po drugiej stronie barykady.

2016-03-26-015833.jpg

Pierwsze ogranie mapy wiąże się z ograniczeniem do pilotowania z góry określonego robota. Na początku nawet po przejściu misji ciągle nie mogliśmy tego zmienić, a modyfikacji podlegały tylko inne jednostki. Na szczęście, jedna z aktualizacji wyłączyła tę blokadę, więc każde kolejne podejście nie jest już tak restrykcyjne. Nasz zespół może się składać z czterech składów, przy czym trzy to tylko małe jednostki, a czwarty jest albo okrętem bojowy, albo gigantycznym robotem. Jednostki nie mogą się powtarzać (nie licząc robotów produkowanych masowo) oraz ich koszt w dwójkach nie może przekraczać ustalonego limitu. Przed wyruszeniem na bitwę możemy także skusić się na wykupienie wspomagaczy, które zapewnią nam łatwiejsze pokonanie poziomu. Natomiast jeśli często korzysta się z tych samych jednostek, warto inwestować w ich naprawę, ponieważ każda walka zostawia na nich piętno.

2016-04-13-215153.jpg

Wszyscy, którzy znają serię „Gundam”, mogą sobie wyobrazić, jak wygląda rozgrywka w Extreme VS Force. W dużym skrócie, kierując wielkim robotem, niszczymy inne roboty. Do dyspozycji mamy ataki bliskiego i dalekiego zasięgu oraz ciosy specjalne. Oprócz tego znaczenie będzie miała dla nas wartość paska doładowania, ponieważ to ona odpowiada za obronę oraz użycie dopalacza do szybkiego przemieszczania się i podskoków. Poza tym każdy robot ma własny zakres ruchów, więc powtarzalność nie będzie tu problemem.

2016-04-10-163152.jpgWbrew temu, co może się wydawać, nasza jednostka często jest tylko jednym z elementów, które są potrzebne do wygrania bitwy. Jeśli nie pokierujemy innymi drużynami, wydając im rozkazy przemieszczenia się do odpowiednich miejsc, nasze szanse będą równe bądź bliskie zeru. Ten dodatkowy element taktyczny świetnie się sprawdza i przyznaję, że nie spodziewałem się jego obecności w produkcji tego typu. W jego ramach ciekawym ograniczeniem jest wymóg poruszania się jednostek po określonej trasie, przez co mamy pewność, że nie minie się z przeciwnikiem. W tym samym miejscu menu dostajemy też dostęp do umiejętności specjalnych. Niszcząc wrogie jednostki, dostajemy punkty, które możemy wymienić na chwilowe wzmocnienie czy naprawę.

2016-03-31-160454.jpg

Zwycięstwo w misji, oprócz pieniędzy na bonusy i wizytę u mechanika, zapewnia nam punkty reputacji dla jednostek w niej uczęszczających. Zbierając je, możemy podnosić poziom danej jednostki do maksymalnie 6 levelu. Każdy awans jest nagradzany ulepszeniami, takimi jak  większa wytrzymałość czy mocniejszy atak.2016-04-10-000708.jpg

Po skończeniu misji sprawdzane są także warunki specjalne. W każdej bitwie są trzy, a wykonanie ich gwarantuje dodatkowe fundusze oraz medal Haro. Zebranie odpowiedniej liczby medali daje dostęp do misji specjalnej, a także warunkuje koszty robotów dla drużyny.

2016-04-10-085315.jpg

Czasem mogą się pojawić wątpliwości, czy aktualizować daną grę (patch może coś zepsuć lub utrudnić platynę). Tę pozycję jednak warto, ponieważ, oprócz poprawy stabilności i dodaniu paru jednostek, otrzymamy nowy tryb – „Extend”. Znajdują się w nim: „Free Battle”, gdzie sami ustalamy, jak i gdzie stoczymy bitwę 2 na 2, oraz „Course Battle” zmuszające nas do odegrania paru misji pod rząd, przy czym, w zależności od wybranej drogi, ich przebieg może się różnić.

2016-04-13-203422.jpg

Wygląd Extreme VS Force trzeba rozważać w trzech aspektach. Pierwszy, czyli menu i elementy VN ani nie przykuwają uwagi, ani nie odrzucają. Po prostu są. Inaczej kwestia wygląda przy walkach, które efektownością i dynamicznością zadowolą każdego fana Gundamów. Jednostki nie pojawiają się znikąd i wszystko chodzi płynnie. Szkoda tylko, że toczą się pustych mapach o ładnych pejzażach. Nawet seria Dynasty Warriors, która nigdy nie zadowalała mnie pod tym względem, jest znacznie bogatsza. Oprawa audio, jak i voice acting to przede wszystkim wykorzystanie soundtracku oraz fragmentów dialogów z anime. Dzięki temu będziemy mogli usłyszeć m.in. Amuro czy innych bohaterów takimi, jak ich pamiętamy.2016-04-12-231455.jpg

Jako że jest to pierwszy Gundam na Vitę po angielsku, musiałem go kupić jak najszybciej. Ogrywałem już Gundamy na innych konsolach, więc domyślałem się, czego mogę się spodziewać. W tym przypadku dużym plusem była próba dodania specjalnie przygotowanej fabuły, która, mimo że opiera się na oryginałach, oszczędza fanom poznawania serii po raz setny. Z drugiej jednak strony nie polecę produkcji tym, którzy swoją przygodę z Gundamami dopiero chcieliby zacząć, nawet biorąc pod uwagę to, że gameplay jest bardzo przyjemny.


Plusy:

  • W końcu Gundamy na Vicie w zrozumiałym języku
  • Elementy taktyczne
  • Oryginalna historia…

Minusy:

  • …która nie jest najwyższych lotów

Fabuła: 5
Grafika: 7
Dźwięk: 8
Gameplay: 8
OGÓLNA OCENA: 7/10


Producent: Bandai Namco Games
Wydawca: Bandai Namco Games
Data wydania: 12.06.2016
Dystrybucja: cyfrowa, fizyczna (wydanie azjatyckie)
Waga: brak danych

 

Advertisements