Smartfonowe produkcje wydawane na PlayStation Vita w wielu przypadkach zyskują drugą młodość za sprawą fizycznego sterowania. Przykładem na to może być najnowszy twór studia ISquared Games, czyli zręcznościowy Skeleton Rider .

Sama nazwa gry jest już bardzo wymowna. Po prostu wcielamy się w kościotrupa-rowerzystę i próbujemy dotrzeć do drugiego końca mapy w jednym kawałku. Tła fabularnego tu nie ma, więc nie wiadomo po co i dokąd jedziemy. Przepedałujemy za to przez cztery światy – Plains, Rocks, Monster oraz Holiday Special. W każdym z nich znajdziemy szereg plansz do pokonania, których łącznie jest aż 52.

1

Zasady rozgrywki są bardzo proste – podczas przejazdu do końcowego punktu na mapie musimy zebrać wszystkie monety. Dysponujemy jednak całkiem pokaźną liczną akcji. Trzymając „X”, wprawiamy rower w ruch, trójkątem odwracamy go o 180 stopni, zaś kółkiem aktywujemy hamulec. Kwadratem cofamy się do ostatniego punktu kontrolnego, a prawym triggerem resetujemy cały level. Dodatkowo, będąc w powietrzu, możemy, a wręcz musimy, manewrować naszym jednośladem i robimy to za pomocą lewej gałki analogowej. Jak więc widzicie, po raz kolejny fizyczne przyciski górą, nawet w takiej popierdółce, ale wróćmy do wątku głównego. W trakcie jazdy będzie naliczany czas, lecz tylko dla zasady. Długość przejazdu w żaden sposób nie wpłynie na nasze noty, nawet gdyby zajął nam trzy godziny. Powód jest banalny. Twórcy postanowili, że nie wstawią do gry żadnych not, gwiazdek i innych takich „motywatorów”. Ba, nie znajdziemy nawet sieciowej tabeli wyników. W związku z tym męczenie coraz lepszych czasów końcowych zależy już tylko od naszej własnej woli i ego.

Czas ukończenia leveli mierzony będzie głównie w sekundach, rzadko które plansze zajmą nam więcej niż minutę. Oznacza to, że w teorii grę można ukończyć w około 30 minut, w praktyce jednak czas ten wydłuża się i to dość znacznie, ponieważ poziom trudności jest dość wysoki, zwłaszcza w ostatnim świecie. Na większości poziomów nasz kościsty tyłek ratują checkpointy, od których kontynuujemy rozgrywkę po upadku. Co ciekawe, gdy zostaniemy do niego cofnięci, to samo dzieje się ze stoperem. W związku z tym przeciętny gracz zaliczy Szkielet w około 4-6 godzin. Zdecydowanie nie jest to wynik, którym gra powinna się szczyć, z drugiej jednak strony przy tego typu pozycji i cenie jest wystarczający.

2

Skeleton Rider to bardzo prosta produkcja z ręcznie rysowanymi mapami. Zarówno menu, jak i poziomy są czytelne, przejrzyste i nieskomplikowane, co nie oznacza, że nie posiadają swojego uroku. Mimo że plansze początkowo składają się z pojedynczych kresek, tak z czasem zapełniają się coraz bardziej, a już pod koniec są całkiem szczegółowe. Pośród czekającej na nas czerni i bieli przejedziemy po ciekawie zaprojektowanych dinozaurach, podwodnych stworach, zamkach i ruinach.

Warto zwrócić uwagę na kreskę, którą zdobione są poziomy. Pogrubione linie możemy dotykać (tj. jeździć po nich bądź ginąć na nich). Z kolei szare elementy oznaczają tła, z którymi nie wchodzimy w interakcję. Choć wszystko jest bardzo proste, to jednak przyjemne w odbiorze.

Jeśli chodzi o dźwięk, po włączeniu produkcji przeżyjemy niemałe zaskoczenie. Otóż recenzowana tu gra w ogóle nie posiada podkładu muzycznego. Nie usłyszymy stuków, punków, czegokolwiek. Jedyny wyjątek to odgłosu naszego zgonu. Jeden dźwięk towarzyszący nam przez całą produkcję to zdecydowanie zbyt mało. Szkoda, że studio nie pokwapiło się o nawet najprostszy podkład. Z drugiej jednak strony, gdy pomyślę o niektórych potworkach muzycznych w grach, które do tej pory niszczyły mi bębenki, może to i lepiej, ze trup jedzie w ciszy.

3

Skeleton Rider to bez wątpienia gratka dla fanów gier zręcznościowych. Za zaledwie 16.50 PLN otrzymujemy całkiem niezłą produkcję, którą będziemy się cieszyć się przez jeden bądź dwa wieczory (ok. 4-6 godzin). Dość wysoki poziom trudności oraz miła dla oczu oprawa wizualna to bez wątpienia zalety tytułu. Szkoda tylko niewykorzystanego potencjału – zabrakło tu chociażby sieciowych rankingów. Konkurowanie z kimś z pewnością zatrzymałoby wielu na dłużej. Z kolei brak podkładu muzycznego to już sprawa dyskusyjna, w końcu mógł być tragiczny, a konkretnie składający się z jednego, zapętlonego, słabego utworu. Podsumowując, gra jest warta polecenia wszystkim fanom gatunku. Może nie daje tyle frajdy, co Urban Trial Freestyle, ale za tę kwotę jest to naprawdę dobra produkcja.


Plusy:

  • Zróżnicowane levele
  • Całkiem wysoki poziom trudności
  • Atrakcyjna cena
  • Sporo poziomów
  • Przyjemna w odbiorze grafika

Minusy:

  • Nie do końca wykorzystany potencjał
  • Miejscami widoczne spadki animacji

Grafika: 6
Gameplay: 6
OGÓLNA OCENA: 6/10


Producent: ISquared Games
Wydawca: ISquared Games
Data wydania: 09.07.2014 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 44 MB
Cena: 16,50 PLN

Reklamy