Model dystrybucji free-to-play często wiąże się z licznymi, płatnymi udogodnieniami. Niekiedy takowe rozwiązanie całkowicie psuje rozgrywkę i jest zwykłym skokiem na portfele graczy, co wciąż budzi kontrowersje. Z drugiej strony mamy też pozycje w które spokojnie można grać bez płacenia t.j. Destiny of Spirits czy Deathmatch Village. Mając to na wszystko na uwadze, wzięliśmy pod lupę darmówkę Shake Spears!, projekt studia Alawar Entertainment.

Napisał Medium:

Inspiracją do stworzenia Shake Spears! stały się odległe czasy, w których zainteresowanie wpływowych kobiet zdobywano poprzez pojedynki rycerskie. Oczywiście warunkiem przystąpienia do walki był nasz wysoki status społeczny. Zwykły parobek, pracujący na królewskim dworze, nigdy nie otrzymywał podobnej szansy. Na szczęście bohater, w którego wciela się gracz, dysponuje odpowiednim tytułem szlacheckim i może zabiegać o rękę księżniczki. Jednak najpierw musi stoczyć szereg walk, którymi udowodni swoją męskość i waleczność.
Zachęcony wizją małżeństwa rycerz chwyta za kopię, przywołuje swojego najwierniejszego rumaka i staje naprzeciw rywala. Pierwsze misje nakreślą nam podstawowe zasady i mechaniki walki. Nasza rola w pojedynku ogranicza się do manewrowania bronią i tarczą. Używając gałek lub ekranu dotykowego, przesuwamy oba elementy wyposażenia po pionowym wektorze. Po kilku sekundach, gdy rozlegnie się ryk trąb, rywale ruszają na siebie. Starcie swą kulminację ma w środkowej części pola walki. Obrażenia, które zadamy oponentowi, są uzależnione od miejsca kontaktu. Jeżeli trafimy w tarczę, wartość będzie znikoma. Jednak po trafieniu w odsłonięte części ciała zadamy o wiele większe rany. Poza obrażeniami może także dojść do sytuacji, w których zniszczeniu ulegnie lanca bądź tarcza.

2014-11-23-200117.jpg

Po oddaniu swojego ciosu kierujemy się na drugi koniec mapy, gdzie początkowo stał nasz rywal. Chwilę potem gra w magiczny sposób teleportuje postaci na uprzednio przypisane miejsca. Pętla ta powtarza się do czasu, aż zbijemy pasek zdrowia przeciwnika, a on upadnie na ziemię. Oprócz odpowiedniego manewrowania tarczą i kopią, możemy też zwiększyć szanse na zwycięstwo specjalnymi dodatkami. Wśród nich znajdziemy niewrażliwość na ciosy czy ładunek wybuchowy umieszczany na końcu kopii. Nowe moce zdobędziemy w sklepie z magią. Podzielone na cztery grupy zdolności zakupimy, wydając zdobyte w pojedynkach złoto i niebieskie kryształy. Będą one niezbędne, ponieważ już na samym początku przygody zostaniemy zatrzymani przez dużo silniejszych wrogów. W takim momencie mamy do wyboru dwie możliwości: zakupić monety w PlayStation Store lub spędzić przed konsolą kilkanaście monotonnych minut, pokonując w kółko tych samych słabszych rycerzy. Misje możemy powtarzać, więc nie będziemy mieć problemów ze znalezieniem pojedynku. Wirtualna waluta posłuży nam również do ulepszania pancerza. O ile bez zdolności możemy sobie poradzić, o tyle zwiększanie poziomu zbroi jest konieczne do ukończenia gry. Warto wspomnieć, że po kilku ulepszeniach nasz bohater zmienia wygląd. Ponadto, wyrzucając na ladę dziesięć niebieskich kryształów, możemy zmienić jego klasę, co przełoży się na odpowiednie bonusy.

2014-11-24-185935.jpg

Celem podróży ku chwale jest podbicie wszystkich zamków umiejscowionych na płóciennej mapie. Na każdą z budowli składa się pięć zadań, które możemy zaliczyć na maksymalnie trzy gwiazdki. Niestety, jeżeli polegniemy podczas dowolnej z nich musimy, rozpocząć wszystkie zadania (wchodzące w zakres danego obiektu) od początku. Wyróżniamy dwa rodzaje zamczysk, a rozróżnia je wielkość. Tych większych, wręcz monstrualnych, w całej grze znajdziemy cztery, a ich podbicie wiąże się z przejściem do nowej lokacji z silniejszymi przeciwnikami oraz innym krajobrazem. Zaliczenie ich nie będzie jednak prostym zadaniem, bowiem wieńczy je boss.

Kampania jest tylko jedną z trzech form rozgrywki, które znajdziemy w grze. Kolejną opcją jest tryb przetrwania. Nie jest to nic innego, jak walka z kolejnymi, coraz trudniejszymi przeciwnikami. Im dłużej wytrzymamy pod naporem wrogów, z tym lepszym wynikiem zakończymy swoje próby. Dużo bardziej rozbudowaną wariacją jest rozgrywka wieloosobowa. Oczywistym jest, że walka z żywymi, myślącymi przeciwnikami przyniesie o wiele więcej emocji. Początkowo nasz rycerz przybiera najprostsze elementy wyposażenia cechujące się marnymi współczynnikami. Na szczęście sklep dostępny w multiplayerze jest o wiele bardziej rozbudowany niż w samotnej przygodzie. Możemy kupić kolejno hełmy, zbroje, naramienniki, tarcze, osłony na stopy, kopie, a nawet konie. Jednak wszystko kosztuje, więc czym prędzej musimy przystąpić do walki. Odnosząc zwycięstwa bądź porażki, wędrujemy po tabeli wyników ukazującej najlepszych rycerzy w świecie Shake Spears!.

2014-11-24-192658.jpg

Napisał Szponix:

Oprawę wizualną Shake Spears! można określić mianem przyjemnej dla oka. Żywe, różnorodne kolory towarzyszą nam od samego początku, a okazjonalne zmiany wglądu zbroi czy wierzchowców wprowadzają trochę świeżości. Tła lokacji zmieniają się po zaliczeniu bossa w każdym większym zamku, czyli co 25 poziomów. Biorąc pod uwagę konieczność częstego powtarzania walk, choćby z powodu monet, ilustracje szybko nam się znudzą, podobnie zresztą jak muzyka. Utwór towarzyszący nam od pierwszych sekund jest bardzo spokojną melodią, która dość szybko zacznie nas usypiać. Zróżnicowanie pojawia się dopiero przy finałowym bossie każdego zamku, gdzie słuchać będziemy nieco żywszej melodii.

Jednak to, czym wyróżnia się tytuł, to fatalna fizyka – hełm, który lata niczym kartka papieru na wietrze, wirując w górę i dół, przeciwnicy upadający na głowę i pozostający w tej pozycji, znikające w powietrzu elementy uzbrojenia czy nienaturalne zachowanie wierzchowców są tu standardem. Nierzadko nasza broń wpadnie w tekstury i zamiast zabrać przeciwnikowi nieco życia, przejdzie przez niego jak gdyby nigdy nic (i nie jest to wina żadnych boosterów). Kolejnym, często zauważalnym elementem jest brak logiki przy atakowaniu w samą tarczę – raz uderzymy w tę osłonę, innym razem przelecimy przez nią i trafimy w zbroję, zabierając nieco więcej z paska zdrowia oponenta. Wszystkie te elementy sprawiają, że zamiast czerpać przyjemność z rozgrywki, będziemy liczyć jedynie na łut szczęścia.

2014-11-24-191223.jpg

Opinia Szponix:

Produkcja, którą postanowiłem zrecenzować, bardzo szybko mnie zawiodła. Podsumować ją mogę jednym słowem: nuda. Rozgrywka polega na sterowaniu kopią oraz tarczą za pomocą gałek, co już na starcie okazuje się niezmiernie irytujące. Gameplay zaczął odpychać mnie mniej więcej po trzech pierwszych minutach, więc każda kolejna wymagała ogromnego poświęcenia i siły woli, by nie rzucić tym w kąt. Jednak do monotonnej rozgrywki przyzwyczaiło mnie już kilka pozycji. Kolejny element jest największą tragedią tej pozycji, a chodzi o fatalną fizykę. Przekłada się to m.in. na znikające w powietrzu elementy, wirujący na granicy ekranu hełm (który znikał i pojawiał się…) czy nienaturalne poruszanie się wierzchowców. Po kilku poziomach zauważyłem, że niepotrzebnie się męczę, gdyż od wygranej zależy tylko i wyłącznie moje szczęście oraz kaprys programu – broń raz przenikała przez tarczę, innym razem wpadała w tekstury wroga bądź w ogóle go nie dotknęła. Co prawda w grze zaimplementowano kilka klas bohatera oraz jakieś power-upy, które w teorii mogłoby pomóc, lecz w praktyce okazywały się raczej zbędne, bo najważniejszym elementem jest ulepszanie zbroi i to właśnie na nią szły wszystkie oszczędności. Wydaje mi się, że klasy dodano trochę na siłę, bo niewiele różniły się od siebie, a całą grę można przejść podstawowym rycerzem, zwłaszcza że zmiana typu bohatera kosztować nas będzie aż dziesięć kryształów, które są dość rzadką walutą (oczywiście najłatwiej je kupić w PSS). Podobnie ma się sytuacja w trybie multiplayer, gdzie za specjalną walutę możemy czasowo zwiększyć poziom naszego życia czy zdobyć specjalną zdolność w każdej walce. Nie wspominając już o zwiększeniu prędkości zdobywania doświadczenia, co daje nam dodatkową przewagę nad innymi. Cóż, zapowiadało się całkiem nieźle, skończyło się na Pay 2 Win.
Żałuję każdej sekundy spędzonej przy Shake Spears!. Mimo tego, że gra wydana została w modelu F2P, zdecydowanie odradzam jej pobranie. Nie nadaje się ani na długie, ani na krótkie posiedzenia, nuży od samego początku, a ogrom błędów tylko zniechęca do dalszej gry. Nie spodziewałem się, że na PS Vita spotkam produkcję gorszą od Z-Run czy Doodle Devil. Jak się okazało, nie warto oceniać dnia przed zachodem słońca.

Grafika: 3/10
Audio: 1.5/10
Gameplay: 0,5/10
Multi: 2/10

Ogółem: 1/10


Opinia Medium:
Shake Spears! nie zaskakuje w żadnym aspekcie. Rozgrywka ogranicza się do poruszania dwoma gałkami i używania zdolności dostępnych w grze . Co najlepsze, twórcom udało się zepsuć nawet tak prostą mechanikę gry. Uderzając w głowę przeciwnika, niekiedy przebijamy się przez tekstury, nie zadając żadnych obrażeń. Dodatkowo monotonny grind zniechęca do dalszej przygody, która nieznacznie równi się od dotąd przebytej. Potraktowany po macoszemu rozwój bohatera i brak osi fabularnej utwierdzają mnie w przekonaniu, że nie ma sensu ciągnąć singla. Tak samo do dalszego spędzenia czasu z grą nie zachęca tryb przetrwania, który również potrafi uśpić po kilkunastu minutach „zabawy”. Lekkich kolorów Shake Spears! nabiera w trybie wieloosobowym, bowiem doświadczenie walki z żywym graczem jest o wiele ciekawsze. Tym bardziej, gdy uda się namówić znajomego do wspólnej rywalizacji. Niestety i tu wkrada się zdecydowana przewaga osób, które zamierzają kupować monety w PlayStation Store. Oprawa audiowizualna jest równie minimalistyczna jak sam gameplay, więc nie będę się rozpisywał na jej temat. Podsumowując, w recenzowany tytuł można zagrać, ponieważ pobierzemy go bez żadnych opłat. Pozostaje pytanie po co? Dla dziesięciu minut miernej zabawy? Odradzam zaprzątanie sobie głowy dziełem studia Alawar Entertainment. Co tydzień otrzymujemy o wiele ciekawsze pozycje, za które warte zapłacić, i to właśnie w ich stronę ukierunkujcie swój czas.

Grafika: 3.5/10
Audio: 2.5/10
Gameplay: 2/10
Multi: 3/10

Ogółem: 2.5/10


Plusy:

  • Wyróżniająca się na tle ogólnej zawartości grafika
  • Darmowa
  • Tryb wieloosobowy …

Minusy:

  • … który został zniszczony przez płatne udoskonalenia
  • Fatalna fizyka
  • Nudny gameplay
  • Monotonny grind
  • Kiepskie audio

Grafika: 3.3
Audio: 2
Gameplay: 1.3
Multiplayer: 2.5

OGÓLNA: 1.8/10


Producent: Alawar Entertainment, Inc
Wydawca: Alawar Entertainment, Inc
Data wydania: 12.11.2014 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 210 MB
Cena: Darmowa

Reklamy