Joe Danger po czterech latach od swojej światowej premiery pojawił się na ekranach PlayStation Vity. Gra trafiła już na wiele platform, poczynając od PlayStation 3 i Xbox 360, na iOS czy PC kończąc. O tym, czy ten zwariowany tytuł zręcznościowy wciąż potrafi bawić jak dawniej, dowiecie się z poniższej recenzji.

Napisał: Szponix

Nim jednak przejdziemy do opisu gameplayu, sprawdźmy, czym tak naprawdę jest ta pozycja. Joe Danger został stworzony przez brytyjskie, niezależne studio Hello Games. Początkowo był produkcją ekskluzywną na stacjonarną konsolę Sony, ale po nieco ponad roku zadebiutował również na innych platformach, o których wspomnieliśmy we wstępie. W międzyczasie spin-off Joe Danger zawitał na systemy iOS i również zdobył niemałą popularność.

O grze mogliśmy swego czasu dowiedzieć się z wielu źródeł. Sean Murray, dyrektor zarządzający marką, promował tytuł w wielu mediach w formie reklam oraz wywiadów z członkami ekipy. Utrzymywał również stały kontakt z fanami za pośrednictwem bloga PlayStation oraz strony internetowej, aby informować ich o postępach, aktualizacjach czy zbierać sugestie i zażalenia.

1

W dniu swojej premiery na PS3 Joe Danger zdobywał wysokie noty od recenzentów. Stan ten doprowadził do tego, że w ciągu trzech pierwszych miesięcy gra sprzedała się w 108 tysiącach sztuk. Została również nominowana do wielu nagród, wśród których zwyciężyła w 2010 roku w konkursie Independent Games Festival.

Napisał: Arst

Joe Danger cechuje się małym rozbudowaniem i prostotą rozgrywki. Całość polega na prowadzeniu naszego dzielnego motocyklisty przez niezliczoną liczbę poziomów, przy czym każdy przemierzamy, zmierzając niczym hydraulik Marian w kierunku prawego krańca ekranu, a naszym celem jest meta. Aby jednak nie było za łatwo i za nudo, na naszej drodze pojawią się przeszkody. Są to różnego rodzaje rampy, płotki czy nawet pułapki na myszy. O ile pierwsze wybiją nas w górę, pozwalając nam robić chociażby efektowne salta, tak pozostałych lepiej unikać, jeśli chce się dotrwać do końca w jednym kawałku. W tym celu do naszej dyspozycji mamy uchylenie się, podskok i nitro, ale często będziemy korzystać ze wszystkich naraz, albowiem aby podskoczyć, najpierw się uchylamy, a pokonanie większej odległości nad ustawionymi pod nami pułapkami byłby trudny bez użycia dopalacza. Niestety paliwo rakietowe szybko się kończy, więc dostaliśmy możliwość jego doładowania poprzez robienie sztuczek. Wspomniane wcześniej obroty w powietrzu to tylko początek zdolności naszego kaskadera, ponieważ posiada on umiejętność robienia trików bez trzymanki, jazdy na jednym kole czy innych zakręconych wygibasów, które łącząc w kombosy, szybciej napełniają wspomniany pasek ze stanem nitra.

2

Dodatkowo na każdej planszy mamy do wykonania opcjonalne zadania poboczne. Przeznaczone nam będzie zebranie wszystkich gwiazdek-znajdek, trafić z góry w specjalne miejsce do lądowania czy przejechania całej planszy, robiąc jedno wielkie combo. Wyzwań jest więcej, a przy niektórych planszach, oprócz zdobywania emblematów za zaliczenie ich, możemy uzyskać medal profesjonalisty. Odblokowuje on się tylko i wyłącznie wtedy, gdy zrobimy wszystkie zadania przy jednym podejściu. Na szczęście takie tory są zazwyczaj krótkie, więc w stu podejściach, po dokładnym zapamiętaniu każdego elementu, powinniśmy się wyrobić. Dzięki temu, mimo wzbierającej się frustracji, mamy poczucie, że następnym razem się uda. Medale dają nam dostęp do zawartości specjalnej, takiej jak nowe kostiumy, a za emblematy po wykonaniu misji wykupujemy dostęp do kolejnych tras, przez co niektóre wyzwania jednak będziemy musieli zaliczyć, aby ukończyć grę.

Ciekawą odskocznią są też wyścigi, które raz na jakiś czas pojawiają się na naszej drodze. Tu musimy wykazać się nie tylko umiejętnościami akrobatycznymi, ale także odpowiednim użyciem nitra czy podstępu, ponieważ jadąc równolegle z przeciwnikiem, możemy go zepchnąć z motocykla, pozbywając się na chwilę oponenta.

Do naszej dyspozycji dołączony został także edytor poziomów. Jednakże raczej nie jest on zbyt użyteczny, ponieważ stworzonych przez nas map nie możemy w żaden sposób udostępnić ani pobrać dzieł innych.

Napisał: Medium

Twórcy Joe Danger mogą być dumni z zaimplementowanej do gry oprawy graficznej. Już przy pierwszych wyścigach możemy zauważyć bogato wyposażone kolorowe lokacje. Akcja gry toczy się na planie filmowym, więc projektanci poziomów mieli ogromne pole do popisu. Potencjał został wykorzystany, bowiem podczas naszej podróży znajdziemy się m.in. na piaszczystych ziemiach rodem z westernu czy asfaltowych ścieżkach areny. Same tła nie są nad wyraz rozbudowane, ale stanowią ważny punkt w ogólnym, pozytywnym odbiorze. Dużo lepsze wrażenie sprawiają elementy otoczenia znajdujące się na pierwszym planie. Liczne pułapki, przeszkody czy budynki zostały dopięte na ostatni guzik. Konstrukcji jest sporo, a dodatkowo niektóre z nich posiadają własne animacje. W wielu pozycjach obfitość akcji na ekranie skutkuje spowolnieniami. Joe Dangerpod względem płynności spisuje się dobrze. Przez większość czasu nie uświadczymy żadnych spadków. Dopiero pod koniec kampanii w wyścigach z większą ilością przeciwników takowe się pojawią. Jednak nie powinny przeszkadzać w zabawie.

3

Wartkiej akcji towarzyszą szybkie, skoczne melodie. Na starcie wita nas komentator, który jest wyraźnie zafascynowany grywalnym bohaterem. Ekipa ze studia Hello Games przyłożyła się nawet do takich drobnostek, jak zbieranie literek z imienia naszej postaci. Gdy złapiemy element alfabetu, to nagrodzi nas unikatowy dźwięk. Nieco wolniejsze rytmy odsłuchamy poza wyścigami. Jednak nawet tutaj odgłosy szybko wchodzą w ucho i napędzają do zabawy.


OPINIE


Opinia: Szponix

Joe Danger wciągnął mnie w zabawny, aczkolwiek niebezpieczny świat już od pierwszych minut. Wcielając się w tytułowego bohatera, mknąłem przez kolejne poziomy i w większości zaliczyłem je w trzy wieczory. Bardzo spodobał mi się zarówno zróżnicowany gameplay, jak i oryginalna oprawa audiowizualna. Wprawdzie nie zabrakło kilku mankamentów, jak chociażby spadki animacji podczas wyścigów (zwłaszcza na późniejszych etapach), ale nie doprowadzało to do gniewu zakończonego wyłączeniem aplikacji. Grę mogę z pełnym sumieniem polecić każdemu fanowi zręcznościówek oraz graczom poszukującym niemałych wyzwań. Trzeba jednak pamiętać, że tytuł ten naprawdę potrafi wciągnąć.

Grafika: 7
Dźwięk: 7
Gameplay: 8
Ogólna: 7.5/10


Opinia: Arst
Zmęczony po pracy często nie mam ochoty na ambitną grę z rozbudowaną i zagmatwaną fabułą. Trzeba przyznać, że mniejsze produkcje świetnie spisują się w takich chwilach, zapewniając nam prostą rozrywkę. Jednakże większość z nich jest strasznie monotonna, więc wysiedzieć przy nich dłużej niż 10 minut się nie da, co często skreśla je w moich oczach. Dlatego muszę przyznać, że Joe Danger w tej kwestii mnie zaskoczył, ponieważ nieraz tylko przy jednej planszy spędzałem tak długo, że sam nie wiem, ile czasu minęło. Także odpowiednio dopasowany poziom trudności sprawia, że wszystkie wyzwania są osiągalne, ale mimo to trzeba się trochę napracować, przez co sukces smakuje dobrze, ale niepowodzenie nie sprawia, że ma się ochotę rzucić konsolą. Dobrze sprawuje się także oprawa graficzna, która idealnie pasuje do takiego schematu rozgrywki. Trochę zastrzeżeń mam do audio, ponieważ po dłuższej chwili wyciszałem ją zmęczony tą samą nutą.

Grafika: 7
Dźwięk: 6
Gameplay: 7
Ogólna: 6.7/10


Opinia: Medium

Joe Danger zaskoczył mnie na nowo, bowiem ogrywając drugą odsłonę na PS3, nie potrafiłem się wciągnąć na dłużej. Wersja na Vitę na szczęście zmieniła mój punkt widzenia. Urozmaicona rozgrywka, w której skład wchodzi kilka trybów rozgrywki, nie pozwala się nudzić. Chętnie przystępowałem do działań mających na celu wykonanie wyzwań i zdobycie gwiazdek potrzebnych do odblokowania kolejnych poziomów. Joe Danger to po części gra rankingowa, więc napięcie podniesie rywalizacja ze znajomymi. Szkoda, że twórcy nie zdecydowali się zaimplementować trybu multiplayer przez sieć. Byłaby to świetna odskocznia od typowych, zmierzających do realizmu gier wyścigowych. Ważną zaletą jest wykorzystanie planu filmowego, który otworzył przed projektantami nowe horyzonty. Mogli przenieść naszą postać w dowolny zakątek świata, i tak też zrobili. Bardzo przyjemna w odbiorze oprawa audiowizualna dopełnia całość i podwyższa moją ocenę. Oczywiście polecam zapoznać się z recenzowanym tytułem tym bardziej, że trafił on do usługi PS Plus i niektórzy z Was mogą poznać przygody Joe’a, nie wydając ani grosza. Bez wątpienia będę wyczekiwał drugiej odsłony.

Grafika: 7
Dźwięk: 7
Gameplay: 8
Ogólna: 7.5/10


Plusy:

  • Wciągająca rozgrywka
  • Wiele zróżnicowanych wyzwań
  • Przyzwoita oprawa graficzna

Minusy:

  • Sporadyczne spadki animacji podczas wyścigów

Grafika: 7
Dźwięk: 6.7
Gameplay: 7.7
Ogólna: 7.2/10


Serdecznie dziękujemy Hello Games
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Hello Games
Wydawca: Hello Games
Data wydania: 03.09.2014 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 305 MB
Cena: 33 PLN

Reklamy