Mortal Kombat, Dead or Alive czy Injustice to jedne z najlepszych gier w swoim gatunku, jakie dostępne są na PlayStation Vita. Kolejną pozycją, która może do nich dołączyć, jest oferująca ciekawe rozwiązania Arcana Heart 3: Love Max!!!!!!. O tym, jak wypadła nowa bijatyka, przekonacie się w poniższej recenzji.

Napisał: Nevrell

Drexler Institute jako organizacja znana ze współpracy z demonami już wcześniej starała się zagrozić światu, siejąc zniszczenie oraz chaos w różnych zakątkach globu. Ich plany powstrzymało European Celestial Union, całkowicie niszcząc wrogie ugrupowanie. Wydawało by się, że to już koniec kłopotów, jednakże dwa miesiące po “Wielkim Incydencie Kantou”, jaki rozegrał się na terenie Japonii, zaczęto dostrzegać pojawiające się na obszarze całego kraju pozawymiarowe rozpadliny. Sama sytuacja zaowocowała kolejnymi to plotkami twierdzącymi, że ponownie odpowiedzialne jest Drexler. Japońska filia Celestial Union została wysłana, by zbadać zaistniałą sytuację. Jak się okazało, na uratowanie Japonii wojowniczki mają 6 dni, nim ta zostanie kompletnie zniszczona.

1

Każda z postaci oferuje spojrzenie z innej perspektywy na wydarzenia zaprezentowane w Arcana Heart 3. Ujawni to motywację oraz przyczynę, jaka zmusiła dziewczyny do działania. Każdy z wątków idealnie się przeplata, tworząc spójną całość. Oprócz tego podczas rozgrywki gracz będzie mógł wybrać przeciwniczkę, z którą chce się zmierzyć. Zrywa to z liniowością, na jaką cierpią bijatyki, dzięki czemu każdorazowe podejście do kampanii może być unikatowym doznaniem.

W grze dostępne jest również tzw. “After Story”, które przybliża historię, jaka odbyła się zaraz po zakończeniu głównego wątku. Tym razem wydarzenia obracają się wokół tajemniczych kryształów, będących, jak się później okazało, niebiańskimi kamieniami. Samo odkrycie nie przeszło jednak bez echa, przyciągając tym samym kolejne zagrożenie.

Poza tym podczas walki będzie można odblokować wspomnienia każdej z postaci, które przedstawiać będą wydarzenia z ich codziennego życia. Nie wnosi to nic znaczącego do opowiadanej historii, a jedynie służy za miły dodatek, który pozwoli poznać bliżej ulubioną bohaterkę.


Napisał: Arst

Arcana Heart 3: LOVE MAX!!!!! jest bijatyką, w której prowadzimy walki zespołowe. Główną postać, nad którą sprawujemy bezpośrednią kontrolę, wybieramy spośród 23 dziewczyn. Wybór jest spory, ale nie przekłada się to na powtarzalność. Twórcom trzeba przyznać, że jeśli chodzi o koncepcje, to mimo ograniczenia do płci pięknej nie spotkamy dwóch takich samych jednostek. Za przykład niech posłużą iluzjonistka podkładająca pułapki, skupiająca się na czarnej magii czarodziejka, dziewczynka ujeżdżająca potwora narysowanego kredą, kosmiczna kowbojka z dwoma pistoletami czy wymachująca łańcuchami Scharlachrot. Warto zaznaczyć, że wraz z ilością idzie za sobą dobry balans. Każda wojowniczka ma swoje mocne i słabe strony, które trzeba poznać, aby poradzić sobie na wyższych poziomach trudności. Tak samo jak koncepcje postaci, tak i kontrola nad nimi się różni. Sterowania każdą trzeba za każdym razem uczyć się niemal od początku, ponieważ oprócz różnych kombinacji wykonywania wchodzą jeszcze zależności i potrzeba energii. Moc została zaprezentowana w formie trzystopniowego paska ładującego się samoistnie. Począwszy od pierwszego, wraz z postępem w walce odblokowują się jego kolejne dwa levele. Więcej problemu przy zmianie postaci dostarczą zależności. W wielu przypadkach, aby wykonać jakiś atak, trzeba poczynić odpowiednie przygotowania poprzez zastosowanie innego ciosu.

2

Oprócz wspomnianych dziewczyn do walki ruszają z nami Arcany. Są to swoistego rodzaju duchy stróże. Każda wojowniczka ma przypisanego spirytualnego towarzysza, ale to wcale nie oznacza, że musimy się sparować akurat z nim. Możemy go wybrać spośród wszystkich dostępnych zaraz po wyborze dziewczyny, więc stawiając na nietypowy zestaw i grając przez sieć, możemy nie spotkać drugiego takiego zespołu. Arcany nie występują w bezpośrednim starciu, pojawiają się tylko podczas wykonywania odpowiednich ataków. Podobnie jak u zwykłych postaci, tak i stwory mają ciosy, z których możemy korzystać do woli, jak i takie wymagające mocy. Tym razem jednak nie skorzystamy z energii pokazanej u dołu ekranu, ponieważ za stwory odpowiada licznik umieszczony przy pasku życia.

Związku z opisanymi wyżej możliwościami tworzenia zespołu oraz zasadami przy wykonywaniu części ciosów zalecam rozpoczęcie przygody od trybu treningowego. Sam rzadko zaglądam tu w bijatykach, ale w Arcana Heart 3: LOVE MAX!!!!! po zawitaniu w tym miejscu trfoka za spędzenie w nim 15 minut wpadła niemal niepostrzeżenie i wcale nie zakończyła przebywania w nim. W tym miejscu warto wspomnieć o sposobie wyprowadzania ataków specjalnych. Jest to bardzo ułatwione, ponieważ pod wolne lub nieużywane przyciski możemy przypisać wciśnięcie dwóch lub trzech naraz, jednak nadal trzeba uczyć się sekwencji kombosów. Co jednak z osobami, które nie lubią zapamiętywania dziesiątek kombinacji, a chciałyby zagrać w ten tytuł? Dla nich przygotowano ułatwione sterowanie. Dzięki niemu niedzieli gracze uzyskają efekt, jaki dostaliby po przynajmniej dobrym opanowaniu produkcji. To dodaje grze uniwersalności. Dodatkowo wszystkie ataki możemy łączyć w trwające ponad dwadzieścia uderzeń serie.

3

Opanowawszy postać (lub nie), możemy wypróbować swoich sił w kilku dostępnych trybach. Oprócz dwóch fabularnych, w których walki są uzupełniane historią opisaną na początku recenzji, do naszej dyspozycji dostaliśmy tryb wyzwań – Trial. Mamy w nim za zadanie stoczyć dziesięć pojedynków, podczas których musimy spełnić pewne kryteria, takie jak użycie pewnej ilości ciosów z powietrza czy kombos odpowiedniej długości. Wykonanie ich jest oceniane za pomocą medali, oczywiście złoty jest za najlepsze.

Kolejnymi czasopochłaniaczami są Survival Score Attack i Time Attack. Oba tryby polecam doświadczonym graczom, ponieważ w pierwszym w następujących po sobie walkach trzeba dawać z siebie 100 procent przez pewną zasadę – albowiem pasek życia między pojedynkami zostaje tylko w pewnym stopniu odnowiony. Także jeśli w jednej powinie Wam się noga, w kolejnej nie będzie miejsca na błędy. W Time Attack natomiast liczony jest nam całkowity czas wszystkich pojedynków.

Arcana Heart 3: LOVE MAX!!!!! pozwala także na rozgrywkę przez sieć. Ciekawym systemem tu zastosowanym jest ranking, jaki przypada na postać, nie gracza, dzięki czemu przeciwnik, z którym przyjdzie nam się zmierzyć, będzie do nas odpowiednio dopasowany niezależnie od wybranej dziewczyny. Dodatkowo zaimplementowana została tabela wyników pozwalająca na przejrzenie osiągnięć ludzi z naszego regionu.


Napisał: Nevrell

Oprawa graficzna Arcana Heart 3 prezentuje się dość przyzwoicie, co wyraźnie widać w pełnych detali kolorowych lokacjach czy efektach specjalnych. Jedynie modele postaci uwidaczniają upływ czasu, jaki dotknął ta produkcję. Mimo to samo wykonanie nie odbiega zbytnio od standardów tegorocznych dwuwymiarowych tytułów. Ciekawie prezentują się również animowane wojowniczki zobrazowane po obu stronach ekranu, żywo reagujące na sytuacje podczas walki. Niestety sama obecność tego dodatku znacznie zmniejsza ekran prezentujący starcie.

4

Strona audio również utrzymuje solidny poziom nie odbiegający zbytnio od standardów nakreślonych przez grafikę. Odgłosy ciosów czy różnych technik brzmią dobrze, stąd też raczej nie mam wielu uwag w tym zakresie. Podobnie muzyka, która idealnie wpasowuje się w klimat gry, choć oczywiście tutaj może pojawić się kwestia osobistych doznań. W kwestii głosów postaci, tutaj ponownie mamy do czynienia z wysokiej jakości podkładem głosowym, dobrze dobranym do każdej z protagonistek. Jedynym minusem dla co po niektórych osób może być brak angielskiego dubbingu.


Opinia: Nevrell

Arcana Heart 3: Love Max!!!!!! to solidna oraz wymagająca bijatyka, gdzie nie ma miejsca na przypadkowe naciskanie przycisków podczas walki. Szczególnie na wyższych poziomach trudności, które poddadzą testom umiejętności oraz cierpliwość gracza. Z początku niezbyt dobrze mi szło, jednak w miarę zrozumienia wszelakich technik gra stawała się coraz przyjemniejsza. Pomogły też temu ciekawe rozwiązania, jak na przykład możliwość wyboru przeciwnika podczas kampanii, co znacznie zrywało z linowym aspektem tego typu gier, jak i obszerna zawartość tytułu. Fani bijatyk, którym nie przeszkadza lekko cukierkowy klimat, mogą spokojnie sięgać po Arcana Heart 3.

Fabuła: 6
Grafika: 7
Dźwięk: 7
Gameplay: 8
Ogólna: 7.5/10


Opinia: Arst

Odpalając Arcana Heart 3: LOVE MAX!!!!!, obawiałem się, że może to być kolejna gra skierowana do otaku. Na szczęście okazało się zupełnie inaczej, ponieważ jest to gra bardzo wymagająca i rozbudowana. Samo użycie Arcan, które nie są sztywno przypisane do postaci, daje duże możliwości kreacji odpowiadającej drużyny, a to tylko początek możliwości. Ciekawym rozwiązaniem okazało się zrobienie fabuły pozornie nieliniowej poprzez wybieranie sobie przeciwników po drodze, jak i dorzucenie dodatkowego wątku. Przyczepić się jedynie można, choć trochę na siłę, do grafiki, ponieważ ograniczenie widoku po bokach, jak i czasami specjalnie dana pikselowata grafika nie każdemu może przypaść do gustu, ale dla mnie dodawała uroku i klimatu gier z automatów.

Fabuła: 8
Grafika: 8
Dźwięk: 6
Gameplay: 8
Ogólna: 7.5/10


Plusy:

  • Rozbudowana
  • Nie do końca liniowa
  • Dużo zawartości dodatkowej
  • Możliwość wyboru Arcany

Minusy:

  • Z początku ciężka do opanowania
  • Często i długie loadingi

Grafika: 8
Dźwięk: 6.5
Fabuła: 7

Gameplay: 8
Ogólna: 7.5/10


Serdecznie dziękujemy NIS America
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Examu
Wydawca: NIS America
Data wydania: 21.11.2014 r.
Dystrybucja: cyfrowa i fizyczna
Waga: 2 GB
Cena: 159 PLN

Reklamy