22 lutego 2012 roku na polskim rynku pojawiła się PlayStation Vita. Wraz z jej premierą w sklepie PlayStation Store można było nabyć A-Men. Gra szybko odnalazła wielu fanów, a Bloober Team rozpoczął tworzenie kolejnej odsłony swojej zręcznościowo-logicznej pozycji. Czy krakowskie studio i tym razem stanęło na wysokości zadania?

Napisał Szponix

Przygodę z A-Men 2 rozpoczynamy od razu wrzuceni w wir zdarzeń, a więc w walkę z A-Droidami. Tym samym pierwszym zaskoczeniem może okazać się brak jakiegokolwiek intra wprowadzającego gracza w fabułę. Nie wiemy, jak się tu znaleźliśmy, kim jesteśmy, ani dlaczego musimy walczyć z droidami. W zamian otrzymujemy intuicyjne okno z wyborem misji, a jest sporo, bo aż 44 i odbywają się w czterech różnorodnych krainach. Początkowo dostępnych jest siedem misji, a wraz z postępem odblokowują się kolejne. Pod naszą komendą znajdą się agemco znani z pierwszej odsłony A-Men. Po raz kolejny wcielimy się w Aardvarka (zwanego też Szpiegiem), Aureliusa (Osiłka), Anacondę (Komandosa), Antlera (Inżyniera) i Atoma (Szeregowego). Każdy z nich specjalizuje się w innej dziedzinie i tylko dzięki współpracy uda im się przetrwać na polu bitwy.

1

Podczas każdej misji zostanie nam przydzielony odpowiedni bohater lub bohaterowie. Poziomy są pozornie krótkie, jednak ich ukończenie nierzadko zajmie nam nawet kilkadziesiąt minut, zwłaszcza jeśli nie mamy ustalonego planu działania i nie wiemy, jak się za to wszystko zabrać. Na szczęście nasi podkomendni dysponują wachlarzem specjalnych umiejętności, które będą konieczne do ukończenia kolejnych, morderczych misji. Tak więc Szpieg może założyć czapkę w kolorach wroga i wkroczyć bezpiecznie na jego teren, a Osiłek potrafi przenosić ciężkie przedmioty. Komandos dzięki linie z hakiem wespnie się na wysokie platformy oraz przy pomocy swego spadochronu dostanie się tam, gdzie zwykły skok skończyłby się śmiercią. Inżynier natomiast specjalizuje się w budownictwie i dzięki jego pomocy możemy wznieść bądź zniszczyć różne elementy planszy, takie jak platformy czy schody. Ostatni z bohaterów – Atom – nigdy nie rozstaje się ze swoim arsenałem broni, przy pomocy której zestrzeli lub wysadzi w powietrze przeszkody i przeciwników.

Cele misji od czasów pierwszej odsłony A-Men nie zmieniły się, czyli należy zlikwidować jak największą liczbę przeciwników oraz uciec helikopterem z pola bitwy. Jednak A-Men 2 to jednak nie tylko gra logiczna. Na wielu poziomach spotkamy się z elementami czysto zręcznościowymi, takimi jak poruszanie się pomiędzy snopami ognia, wirującymi ostrzami lub przeskakiwanie nad pułapkami w celu dostania się do punktu zapisu bądź kolejnej części mapy. Oczywiście wszystkie te dodatki są odpowiednio stonowane, ponieważ nie mają przyćmiewać głównego zadania gdy, którym jest wykazanie się zdolnością logicznego myślenia.

2

Nie ma co ukrywać, gra jest trudna. Już pierwsze poziomy potrafią zajść za skórę, a wraz z postępem w naszej kampanii przeciwko A-Droidom poziom trudności drastycznie się zwiększa. Co więcej, należy zwrócić uwagę na punkt zapisu, który znany jest już z pierwszej odsłony gry. Jeśli uda nam się zaliczyć poziom bez korzystania z niego, otrzymamy dodatkowe punkty. Pamiętać jednak należy o złotej zasadzie – “Wojna jest sądem królów, zwycięstwa są jej wyrokami” (Antoine Rivarol). Życie jest tylko jedno, przez co każdy nieudany skok, zetknięcie się z przeciwnikiem czy wpadnięcie we własne sidła sprawi, że będziemy musieli rozpoczynać cały poziom od nowa. Jest to dość irytujące, zwłaszcza gdy zginiemy z własnej głupoty, a takich zgonów będzie najwięcej. Nie ma się jednak co załamywać. Aby nieco ułatwić sobie trudne momenty, będzie można skorzystać ze sklepu. Nie oferuje on wiele, ale wśród dostępnego towaru znajdziemy dodatkowe zdolności dla naszych bohaterów oraz alternatywne stroje. Tak więc przebierać możemy wśród kilka zestawów ubrań podzielonych na kategorie – głowa, tors oraz buty. Możemy nabyć odzież z serii „Mroczna Sekcja”, „Krwawe Rekiny”, czy „Egzoszkielet”. W sumie kompletów ubrań jest jedenaście. Każda z części stroju nie jest tania, a więc ich skompletowanie nie będzie proste. Jednak mniejsza o ubrania, najważniejszym elementem sklepu jest osprzęt. To tutaj możemy ulepszyć granaty, ładunki wybuchowe, kupić dodatkowe narzędzia konstrukcyjne, zwiększyć prędkość poruszania się, czy nabyć specjalne przebranie umożliwiające korzystanie ze zdolności podczas noszenia kamuflażu Agenta. Umiejętności jest całkiem sporo, a ich koszt wymagać będzie od nas odkładania wszystkich zdobytych środków. Aby zwiększyć punkty otrzymywane pod koniec każdej misji, a tym samym zebrać więcej pieniędzy, możemy podjąć się dodatkowych wyzwań, które przejrzymy pod każdą misją. Pośród nich czeka nas zmierzenie się z takimi utrudnieniami jak:

  • nie używaj umiejętności demontażu;
  • ukończ misję w mniej niż 1:15 minut;
  • zabij pierwszego przeciwnika przed upływem 30 sekund;
  • nie daj się zauważyć;
  • zabij pięciu wrogów pod rząd.

Niektóre z wyzwań są powtarzalne dla każdej misji, między innymi „Zabij wszystkich przeciwników” oraz „Zakończ misję w mniej niż X minut”. A-Men 2 oferuje, oprócz likwidowania oponentów w ponad 40 misjach, również znajdźki. Te ukryte są na niektórych poziomach, a ich odnalezienie stanowi wyzwanie samo w sobie. Czasem wystarczy jeden błąd, aby zablokować sobie dostęp do odnalezienia kolejnego sekretu. Do odkrycia jest ponad 150 A-cogów, co spędzi sen z oczu niejednego łowcy trofeów.

3

Bloober Team po raz kolejny udowodnił, że można stworzyć grę zarówno ładną jak i sprawną technicznie. Nie spotkaliśmy się z żadnymi znaczącymi błędami, czy długimi czasami wczytywania. Oprawa graficzna jest kolorowa, identycznie jak w pierwszej części A-Men. Klimatyczna oprawa muzyczna towarzyszy naszym działaniom, a przeciwnicy jak i nasi bohaterowie stale wydają jakieś odgłosy. Tych jest całkiem sporo, od licznych stuknięć, puknięć, przez przeciągnięcia, ślizgi i wiele innych. Nierzadko też usłyszymy całkiem ciekawe wtrącenia:

  • Jak Albert Einstein powiedział – “Problemem naszego wieku nie jest bomba atomowa, lecz ludzkie serce”;
  • Jak głosi stare polskie przysłowie – „Anglia przegrywa bitwy, lecz wygrywa wojny”;
  • Wszechmocny Thorze, Ashuro, Zeusie, ktokolwiek – pomóżcie mi!;
  • Ale jestem cool!;
  • To lepszy haj niż od trawki Albatrossa!;
  • Mmmm… Ale towar…;
  • Nuda jest czasem szatana;
  • Nudzić się może tylko ten, kto sam jest nudny;

Jeśli chodzi o przerywniki filmowe – jak wspomniałem na początku recenzji, pierwsza misja nie została uprzedzona wprowadzającym w wątek fabularny klipem, jak miało to miejsce w A-Men. Przed niektórymi misjami obecne są krótkie przerywniki w formie przewijanych dialogów. Całość audiowizualna prezentuje się naprawdę dobrze, jednak brakuje tu efektywnych zmian względem pierwszej części.

Napisał MorfiTM
Każd,y kto grał w A-Men, odczuje déjà vu, starając się pokonać kolejne poziomy w A-Men 2. Może być to związane z tym, że oba tytuły pracują na autorskim silniku Bloober Team – Cross Engine. Uczucie to może być równie dobrze związane z tym, iż A-Men 2 wykorzystuje te same modele postaci, które nie posiadają żadnych widocznych usprawnień. Na tym zapożyczenia się nie kończą, jako że po bliższym przyjrzeniu się elementom plansz odkryjemy także podobne drzewa, mosty, kładki, windy i wiele innych elementów żywcem przeniesionych z pierwszej części serii. Chociaż nie, coś je jednak odróżnia, a jest to kolorystka…

4

Nie tylko oprawa graficzna czerpie pełnymi garściami z poprzedniczka. Część utworów z pierwszej części trafiło bowiem do sequela A-Men. Jednym z mocnych punktów oryginalnego A-Mena były kwestie wypowiadane przez członków naszego szwadronu w trakcie walki. Choć dobrze usłyszeć po raz kolejny te same głosy idealnie pasujące do postaci, to po pewnym czasie zauważymy kolejne podobieństwo do poprzedniczka. Chodzi mianowicie o sentencje, które nasi bohaterowie od czasu do czasu wtrącają – i w tym znaczna część została skopiowana.

Na tym kończą się podobieństwa pomiędzy produkcjami dwóch części gry krakowskiego studia.

Jeśli chodzi o różnice między nimi, najbardziej zauważalne są trzy z nich. A-Men 2 w porównaniu do swojej poprzedniczka jest o wiele trudniejsze. Przeciętny gracz podchodzić będzie wielokrotnie do danej planszy celem ustalenia odpowiedniej taktyki i timingu. W przeciwieństwie do jedynki trudność nie wzrasta stopniowo celem zaznajomienia gracza z mechaniką gry, lecz od samego początku stoi na wysokim poziomie. Dlaczego?

5

Z informacji uzyskanych od twórców wynika to z założeń projektu. Krakowiacy otrzymywali wiele maili od fanów, w których to prosili ich o stworzenie trudniejszych poziomów. Projekt, który początkowo miał być jedynie DLC do A-Men, rozrósł się do rozmiarów sequela. Z tego też powodu w grze występuje tak wiele podobieństw.

Drugą różnicą jest fizyka w grze. W pierwszej części niezależnie czy biegliśmy, czy skakaliśmy, kiedy przychodziło do zatrzymania się, natychmiast kończyliśmy nieruchomo. W przypadku A-Men 2hamowanie odbywa się na przestrzeni krótszego lub dłuższego dystansu, co często jest powodem śmierci i rozpoczęcia etapu od nowa.

Trzecią i najważniejszą różnicą jest tryb multiplayer. A-Men oferował nam tryb wieloosobowy pozwalający na walkę pomiędzy nawet ośmioma graczami w trybie Duel lub Deathmatch. Wprowadzono go w lipcu 2013 wraz z poprawką oznaczoną numerem 1.01. Pomimo wcześniejszych zapowiedzi, A-Men 2 nie otrzymał trybu multiplayer.


Podsumowując, A-Men 2 jest tytułem solidnym, który kierowany jest do tych z nas, którzy oczekują od gry wyzwań. Przejście tego tytułu wymagać będzie od was nawet 20 godzin, a w trakcie możecie wyrywać sobie włosy i przeklinać jak szewc. Jeśli, drogi Czytelniku, uważasz się za trophy huntera, polującego na trudne do zdobycia trofea, to A-Men 2 jest tytułem dla Ciebie. Jeśli jednak oczekujesz od gry, by była przyjemna, a wyzwania i ciągłe powtarzanie danego poziomu to nie twoja bajka, polecamy zakup pierwszej odsłony serii.


Opinia: Szponix

A-Men 2 udowadnia, że aby dobrze się bawić, nie potrzeba licznych fajerwerków, efektownych wybuchów czy plagi zombie. Trudność to główna zaleta tego produktu i jednocześnie wyznacznik zakupu. Sam miałem niemałe problemy z zaliczaniem kolejnych poziomów. Pozornie gra wydaje się być prosta, a w praktyce okazuje się, że jest jeszcze trudniejsza niż pierwsza część cyklu. Tytuł poleciłbym tylko fanom licznych łamigłówek. Osoby, które lubią sobie postrzelać, nie mają czego tu szukać. Jestem pozytywnie zaskoczony, ale z drugiej strony smuci mnie fakt, że krakowskie studio posiliło się tylko o kosmetyczne zmiany względem pierwszej części. Bo co z tego, że otrzymaliśmy nowe lokacje, czy pomysły na ukończenie poziomów? Mnie osobiście zabrakło tutaj zwrotów akcji czy nowych bohaterów. Niemniej jednak polecam, ale tylko fanom gier logicznych.

OCENA OGÓLNA: 6/10


Opinia: MorfiTM

Jestem fanem Bloober Teamu od roku, od kiedy to zakupiłem pierwszą część A-Men. W tym tytule oczarowała mnie nie mechanika lub ciekawy multiplayer, a humor nawiązujący do wielu znanych i cenionych filmów, gier oraz memów. W przypadku A-Men 2 humor ten nadal występuje i nadal jest w stanie wywołać na moich ustach uśmiech, niestety jest on często zastępowany grymasem, kiedy po raz kolejny słyszy się teksty, które już były. Oczekiwałem większej ilości świeżych wtrąceń i humoru ukrytego w tle plansz i choć nie zawiodłem się, nie zostałem w pełni usatysfakcjonowany. Cieszę się, że krakowiacy postanowili posłuchać próśb moich i wielu innych, aby utrudnić rozgrywkę, niestety po sześciu godzinach gry nadal nie mogę przyzwyczaić się do nowej fizyki ruchów postaci. Mam nadzieję, iż jest ona wynikiem bugu i wkrótce zostanie poprawiona. Czy tytuł ten jest wart 39 złotych? Tak, lecz jedynie dla hardcorów – reszta z was powinna raczej wybrać pierwszą odsłonę serii.

OCENA OGÓLNA: 6/10


Plusy:

  • Wiele możliwości modyfikacji i ulepszania zespołu
  • Wymagająca
  • Humor

Minusy:

  • Poruszanie się postacią
  • Wysoki poziom trudności już od pierwszych sekund gry
  • Brak wprowadzenia fabularnego dla graczy, którzy nie mieli do czynienia z A-Men
  • Brak trybu multiplayer

Grafika: 7
Dźwięk: 5
Gameplay: 6
Ogólna: 6/10


Serdecznie dziękujemy Bloober Team
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Bloober Team
Wydawca: Bloober Team
Data wydania: 06.11.2013 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 248 MB
Cena: 39 PLN

Reklamy