Po raz kolejny pod ostrza słów bierzemy pozycję debiutującą w modelu Free-to-Play. Mowa o Fat Princess: Piece of Cake, czyli prostej zabawie w łącznie elementów. Zobaczcie sami, czy warto zainteresować się recenzowanym tytułem.

Napisał: Medium

Na samą myśl o Księżniczce przy kości do głowy przychodzi sto pomysłów na kreacje fabuły. Przykładowo walka o chatę z piernika, obrona f(t)ortu czy inne szalone pomysły. Widocznie twórcy mieli podobnie i nie mogli się zdecydować na nic, zostawiając pustkę, dlatego przechodzimy do gameplay, Wam zostawiając rozważania nad możliwymi scenariuszami, których w grze nie ma.. Rozpoczynając rozgrywkę, naszym oczom ukazuje się obszerna mapa z poziomami. Na tle krajobrazu jasno kreuje się ścieżka, którą będziemy podążać od punktu do punktu, a każdy z nich wyznacza konkretną misję. Znajdziemy również odnogi prowadzące do dodatkowych wyzwań, ale nie są one konieczne do ukończenia produkcji. Jak większość darmowych gier, tak i Fat Princess: Piece of Cake posiada swoje ograniczenia. Mianowicie, aby przystąpić do etapu, musimy zużyć jeden punkt wytrzymałości. Początkowo mamy ich sześć i to będzie maksymalna pula, którą możemy zgromadzić. Jeżeli liczba będzie nie pełna, to kondycja zacznie się generować (1 pkt na 20 min). Warto wspomnieć, że nie trzeba posiadać włączonej konsoli, aby wytrzymałość wzrastała.

2015-03-25-183705.jpg

Zadania przybierają formę pojedynków. W naszym zespole niezmiennie znajdują się wojownik, łowca, robotnik oraz kapłan. Dodatkowo, zbierając ciastka, możemy użyć specjalnej mocy, dzięki której na plac walki wchodzi tytułowa księżniczka i zadaje obrażenia przeciwnikom. Celem jest pokonanie 4 posterunków z wrogimi żołnierzami. Jako gracz nie poruszamy bezpośrednio swoimi jednostkami, bowiem przesuwają się automatycznie, gdy nie są blokowane przez przeciwnika. Po dojściu do oponenta wojska zajmują pozycję i rozpoczyna się walka turowa. Bazą, z której będziemy wydawać rozkazy, jest panel po prawej stronie ekranu. W kwadracie 7×7 znajdują się różnokolorowe kryształki. Połączenie minimum trzech z nich o takiej samej barwie wywoła konkretny efekt.

  • Czerwone – atak jednostki „wojownik” wymierzony w pojedynczego przeciwnika
  • Pomarańczowy – obszarowy wybuch bomby robotnika (czasami wywołuje efekt ogłuszenia)
  • Żółty – strzał łowcy dotykający wszystkie jednostki ustawione w pierwszej linii
  • Niebieski – uzdrowienie członków naszej drużyny
  • Fioletowy – ciastka, które zbieramy w celu napełnienia mocy księżniczki
  • Zielony – diamenty, które otrzymamy po ukończeniu poziomu

Po ułożeniu kryształów, zużyte kamienie zostają zastąpione nowymi, losowo zrzucanymi z góry ekranu. Później rozpoczyna się tura przeciwnika. Jego jednostki posiadają czas, po którym wykonują atak. Przykładowo kapłan uderza co 4 tury. Każda kolejka wroga zmniejsza licznik wszystkim wojownikom wchodzącym w skład jego wojska.

Istnieje możliwość przedłużenia swojego naporu ofensywnego. Układając w jednej linii cztery klejnoty jednego koloru, otrzymujemy dodatkową turę oraz oczywiście wywołujemy przypisany do nich efekt. Gdyby tego było mało, na jednym z miejsc powstaje ulepszony kamień tego samego koloru. Jeżeli połączymy go z innymi, to zamieni obszarowo wszystkie otaczające go klejnoty na swój wizerunek, dodając nam większą ilość ataków do kolejki. Jest to niezwykle ważny aspekt i warto mieć go na uwadze. Na tym opcje połączeń się nie kończą. Maksymalną długością naszej układanki może być 5 kamieni. Tym razem zamiast ulepszonego kryształu powstaje element przybierający kształt serca. Możemy go połączyć z każdym kamieniem, zużywając inne do niego podobne z planszy, aby np. zebrać wszystkie klejnoty z planszy. Oczywiście tak jak poprzednio wywołujemy skumulowany efekt i otrzymujemy dodatkową turę. Ostatnią kombinacją jest ustawienie elementów w kształcie literka L i T. Tym razem unikalnym bonusem jest ciastko, które napełnia moc księżniczki. Warto zaznaczyć, że jeżeli po przesunięciu zgromadzimy kilka efektów ataku bądź leczenia, to wzmocnimy ich siłę.

2015-03-25-184634.jpg

O ile nasz wachlarz jednostek jest niezmienny, o tyle różnorodność wrogów robi wrażenie. Na drodze napotkamy osiłków, którzy zmieniają ustawienie naszych kryształów, magów zamrażających kamienie czy wojowników uderzających zarówno przedni, jak i tylni szereg. Oczywiście to tylko część z nich. Nie zabrakło również bossów. Ci są naprawdę wymagający i dysponują swoimi unikalnymi zdolnościami. Gdyby tego mało, w dalszych etapach natkniemy się na zabudowania t.j. wieże czy bramy. Dalsza droga otworzy się dopiero po ich unicestwieniu. Przykładowo w przypadku wież dokonamy tego, sprowadzając kryształek przyjmujący wizerunek budowli na sam dół kwadratu.

Zadanie kończy się porażką dopiero, gdy wszyscy nasi sojusznicy zostaną wyeliminowani. Dopóki na polu bitwy stoi choć jeden wojownik, dopóty możemy zwyciężyć i ożywić innych. Po zgonie na miejscu denata pojawia się licznik. Ukazuje on ilość punktów, które musimy zdobyć, aby powrócił do świata żywych. Układając trzy klejnoty odpowiadające zmarłej jednostce, zmniejszamy licznik o tyle samo oczek. Również nasz kapłan potrafi przyczynić się do przywrócenia wojowników, używając swojej mocy leczącej.

W pojedynkach pomogą nam następujące przedmioty: młotek (usuwa pojedynczy kryształ), przywrócenie (ożywia zmarłych sojuszników i ulecza żywych), cięcie (usunięcie całej kolumny) oraz siła (podwaja chwilowo obrażenia). Możemy je zdobyć z maszyny losującej pojawiającej się po zakończeniu misji lub w sklepie, płacąc złotymi monetami. Jest to waluta w grze, którą możemy zakupić w psstore lub podobnie jak przedmioty uzyskać w wyniku gry hazardowej.

2015-03-25-183731.jpg

Wspomniałem wcześniej o zielonych kamieniach, za które otrzymujemy diamenty. Jest to drugi rodzaj waluty posiadający o wiele bardziej ograniczone możliwości. Zapłacimy nimi za ulepszenia jednostek (możemy również użyć monet). Każdy rodzaj wojownika podlega procesowi wzmocnieniu, na skutek którego otrzymuje dodatkowe punkty zdrowia i wartość ataku.

Jeżeli zaczynacie mieć problemy z najnowszymi zadaniami, to polecam zatrzymać się na chwilę i nagromadzić diamentów, przedmiotów oraz złotych moment. Do zdobywania skarbów świetnie nadają się wyzwania tygodnia. Po ukończeniu takowego otrzymujemy zebraną walutę oraz możliwość wylosowania nagrody. Przy pierwszym podejściu maszyna obdarzy nas wyłącznie jednym przedmiotem, jednak po przejściu zadania kilkukrotnie zdobędziemy pełną pulę gwiazdek (system oceniania postępów w misji), tym samym odblokowując wszystkie trzy sloty nagród (jeden los = 3 podarunki). Zadania tygodniowe możemy powtarzać do znudzenia. Zachęcam również do logowania się każdego dnia choćby na chwilę, bowiem takowe działania również wiążą się z premiami.

Żywe kolory, jakich uświadczymy, patrząc na kryształy, objęły także resztę oprawy, czyli zarówno jednostki, jak i plansze, nadając wszystkiemu słodkiego, cukierkowego klimatu. Tła widniejące na polach walki zmieniają się wraz z lokacjami, na których aktualnie przebywamy. Może animacje postaci nie zaskakują, ale dalej utrzymują przyzwoity poziom i ciężko się do nich przyczepić. Warto zaznaczyć również, że produkcja działa płynnie. Nie ma to wielkiego znaczenia w rozgrywce, bowiem mamy nieograniczony czas na wykonanie ruchu, ale miło patrzeć na niezwalniającą akcję. Solidny poziom utrzymuje również audio. Zarówno ruchy jednostek, jak i przesuwanie oraz zbijanie kryształów zostały udźwiękowione. Nie zabrakło przyjaznych dla ucha melodyjek, które przygrywają nam w tle. Niekiedy usłyszymy także humorystyczne odgłosy księżniczki wcinającej ukochane wypieki kulinarne.

2015-02-19-162312.jpg

Podsumowując, jestem bardzo mile zaskoczony recenzowaną produkcją. Nie spodziewałem się, że zabawa w łączenie elementów pochłonie mnie na długie godziny. Tym samym jestem trochę wkurzony na swoją osobę, bowiem podczas premiery No Heros Allowed! nie sprawdziłem, jaką zawartość oferuje (pomimo pozytywnych rekomendacji naszych użytkowników). Ale powróćmy do Fat Princess: Piece of Cake, ponieważ chciałbym również pochwalić twórców za to, iż nie zabili rozgrywki mikropłatnościami. Oczywiście wydając oszczędności, ułatwimy sobie rozgrywkę i co najważniejsze pominiemy okres regeneracji punktów wytrzymałości, ale i bez tego gra sprawdza się dobrze. Zaryzykuje stwierdzenie, że wymuszone dawkowanie działa pozytywnie na końcową ocenę, ponieważ tytuł świetnie sprawdza się przy krótszych posiedzeniach. Zachęcam do sprawdzenia Fat Princess: Piece of Cake. Tytuł pobierzecie bez dodatkowych opłat, więc nic nie tracicie.


Plusy:

  • Wciągający gameplay
  • Różnorodność przeciwników
  • Rozsądny system mikropłatności
  • Świetnie sprawdza się przy krótszych posiedzeniach
  • Darmowa

Minusy:

  • Mało widowiskowe animacje postaci
  • Wymuszone przerwy, które mogą niektórym nie odpowiadać
  • W naszych szeregach znajdziemy zaledwie 4 jednostki
  • Twórcy mogli dodać więcej trybów rozgrywki

Grafika: 6,5
Dźwięk: 7
Gameplay: 7.5
Ogólna: 7/10


Producent: One Loop Games
Wydawca: Sony Computer Entertainment
Data wydania: 14.01.2015 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 149 MB
Cena: Darmowa

Reklamy