Witaj, adepcie. Trafiłeś tutaj, ponieważ chcesz nauczyć się sztuk walki i ostatecznie zostać wszechwiedzącym senseiem, prawda? Jednak droga ku temu jest niezwykle trudna i nie każdy jest w stanie utrzymać się na niej. Jeśli uważasz, że jesteś gotowy poświęcić wszystko, by osiągnąć cel, czytaj dalej. Dzięki Reality Fighters nauczysz się nie tylko podstaw, ale i zaawansowanych chwytów. Gotowy?

Nazywam się Keisuke Miyagi, jestem ogrodnikiem z Okinawy. Ale czy nauczycielem sztuk walki? Powiadają, że i tym się zajmuję. Jak widzisz, prawdziwy mistrz jest dobry we wszystkim i fałszywe jest stwierdzenie: jeśli ktoś jest od wszystkiego, jest do niczego. Będę mówił językiem  mistrzów walki. Możesz mnie nie zrozumieć, ale radzę Ci się starać. Tylko najwierniejsi zostają prawdziwymi senseiami. W chwili obecnej wyglądasz mi na zająca. Że nadajesz się, mi udowodnij, a traktem tym trudnym Cię przeprowadzę!

Nim rozpoczniesz swój trening, chcę zobaczyć, jak wyglądasz. W tym celu zrobisz sobie zdjęcie, które będzie „wlepione” w twarz postaci, w którą się wcielisz. Wstydzisz się? Trudno, innego rozwiązania nie ma. Prawdziwy wojownik nie dba o wygląd!

1

Lekcja I: Jeśli chcesz opanować sztukę, najpierw zapanuj nad sobą!

Każdy szanujący się sensei wie, że bonsai bez opieki rozrasta się chaotycznie. Lecz gdy dba o nie pierwszorzędny ogrodnik, drzewko należycie się rozwija! Dobrze więc, że trafiłeś do mnie. Przed tobą wiele wyzwań, którym na pewno nie podołasz. Będziesz musiał zmierzyć się z moimi byłymi uczniami – bokserem, baletnicą, a nawet z Kowalskim-sanem – dentystą z Warszawy! Jako mój uczeń musisz nauczyć się perfekcyjnego opanowania. Tylko dzięki pełnej kontroli nad własnymi emocjami uda Ci się zbliżyć do zostania mistrzem sztuk walki.

Lekcja II: Oglądanie filmów o superbohaterach to za mało!

Jednym z moich byłych uczniów jest Clayton-san z Florydy. Naoglądał się w dzieciństwie filmów z superbohaterami i teraz uważa się za Banga – najpotężniejszego z potężnych. Będziesz musiał stawić mu czoła i udowodnić, że oglądanie filmów to za mało! Poćwicz i wróć do mnie, gdy będziesz gotowy!
W celu ćwiczeń możesz wybrać trening, podczas którego nauczysz się podstawowych chwytów i kopnięć. Przeciwnik stoi niczym głaz, a Ty możesz ćwiczyć na nim dowoli. Szukasz większych wyzwań? „Szybka walka” zapewni Ci zwykły pojedynek i to na jednym z aż sześciu poziomów trudności. Uważaj na siebie!

2

Lekcja III: Bądź jak wiatr!

Wiatr nie ustaje i nigdy nie wiadomo, z której strony zawieje i z jaką siłą. Mój uczniu, musisz w takim stopniu nauczyć się sprytu, zwinności oraz szybkości, jak jeszcze nikt przed Tobą! Nauczysz się tego pomiędzy pojedynkami. Niezbędne ćwiczenia dostarczą Ci miniwyzwania ograniczone czasowo. Czy uda ci się rozwalić wszystkie przedmioty, zanim minie czas?

Lekcja IV: Pamiętaj, że siła uderzenia ma znaczenie!

Reality Fighters to prawdziwa lekcja przetrwania. Będziesz mógł skorzystać z aż piętnastu stylów walki, w skład których wchodzą między innymi „kowboj”, „capoeira” oraz „zombi”. Zombie to fajni ludzi, serio! Zombie zawsze będzie zombie, a zombie człowiekowi zombie. Wracając jednak do stylów walki, każdy z wojowników posiada unikatowe akrobacje kopnięć, ciosów i ruchów specjalnych. Tych z kolei jest tak dużo, że po kilku pojedynkach zaczynają boleć cię palce. Twoim zadaniem jest poznanie wszystkich kombinacji i wytrenowanie palców.

3

Lekcja V: Shenlong oznacza „Ducha Smoka”, ale dla ciebie będzie to „Chińczyk, który mi dokopał”.

Poziom trudności wyzwań, które przed Tobą postawię, jest dość dyskusyjny. Nie powinieneś mieć problemów z zaliczeniem pierwszej części kampanii („Bez broni”). Naprzeciw Ciebie staną inni początkujący. Eksperci sztuk walki przyjdą później, abyś nie zniechęcił się od razu. Jednak wciąż będziesz musiał pokazać, że naprawdę masz jaja! Chyba że jesteś kobietą. Kobiety są naprawdę potężne! Udowodnię Ci to w kilku pojedynkach! Niezależnie od płci, po ukończeniu pierwszej części kampanii odblokujesz drugą, zwaną „Pełną parą”. W trybie tym ponownie zmierzysz się z moimi byłymi uczniami, ale tym razem wszystkie chwyty będą dozwolone. Będziesz mógł korzystać z broni, których w Reality Fighters jest ponad dwadzieścia, w tym moja ulubiona, przepychaczka! Niech nie zwiedzie Cię wygląd oręża, każdym z nich można zabić. Tylko nie wracaj do mnie z płaczem, gdy oberwiesz butelką wina musującego!

Lekcja VI: Plaża. Muzyka. Karnawał.

Podczas swojej wędrówki odwiedzisz wiele lokacji, w tym m.in. Central Park, Shangqiu (Chiny), Rapa Nui oraz Dubaj. Lokacje te będziesz odblokowywał wraz z postępem w kampanii. Każdy pojedynek wystawi Cię na ciężką próbę cierpliwości. Walki zawsze posiadają aktywny żyroskop, niezależnie, czy wybrałeś Central Park, czy lokację wykorzystującą AR. Dzięki żyroskopowi walki będą dynamiczne, a twój wzrok zawsze musi podążać za przeciwnikiem. Będzie to niestety trochę kłopotliwe, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo! O ile lokacje są naprawdę różnorodne i całkiem ładne, o tyle modele postaci pozostawiają nieco do życzenia. Oczywiście na ekranie konsoli nie wygląda to jakoś tragicznie, ale piksele są zauważalne, co może niektórych razić. Na szczęście gra nie traci ani na moment płynności i wszelkie, najdziwniejsze wręcz akrobacje pokazywane są z pełną płynnością.

Podczas każdego pojedynku będziesz słyszał muzykę, i nie będą to jakieś losowe odgłosy, ale prawdziwe utwory muzyczne! Żadnych zapętlonych kawałków, żadnych powtarzalnych utworów, niesamowite! Przeciwnicy pochodzą z różnych regionów i to właśnie na nich została oparta ścieżka dźwiękowa, która buduje odpowiedni klimat. Odgłosy kopniaków, ciosów i innych ruchów niewiele różnią się od siebie, ale czy i w rzeczywistości się różnią? Właśnie, dlatego nic w tej kwestii nie przekombinowano.

4

Lekcja VII: O tym, jak uczeń został mistrzem.

Reality Fighters to gra, o której nie można powiedzieć wiele złego. Oczywiście nie jest to również produkcja wybitna. To taki przeciętniak, o którym krąży wiele niepochlebnych opinii. Kampania fabularna wystarcza na około dwie godziny gry (pomnożone razy dwa ze względu na dwa tryby). Do tego dochodzą wyzwania czasowe oraz tryb przetrwania (walka z losowymi oponentami). Dla największych fanów stworzono tryb multiplayer (wymagany Online Pass), ale chyba nikogo nie zdziwi, że serwery dawno pokryły pajęczyny. Humoru, który wręcz wylewa się z gry, nie zapomnimy na długo, w tym ciętych ripost Miyagiego oraz zabawnych elementów gry (m.in. strojów). Dodatkowo możemy nagrać własny dźwięk wydobywany przez bohatera podczas zwycięstwa oraz przed każdym pojedynkiem. Dodając do tego średnią oprawę wizualną oraz klimatyczną oprawę dźwiękową, wychodzi całkiem udany przeciętniak, którego warto nabyć w promocyjnej cenie.


Plusy:

  • Humor
  • Polska wersja językowa
  • Sporo urozmaiceń
  • Udźwiękowienie

Minusy:

  • Mierna oprawa graficzna
  • Niski poziom trudności
  • Krótki gameplay
  • Pustki w trybie online

Grafika: 4
Dźwięk: 7
Fabuła: 5
Gameplay: 6
Multiplayer: 2

Ogólna: 5.5/10


Producent: Novorama Technology
Wydawca: Sony Computer Entertainment
Data wydania: 22.02.2012 r.
Dystrybucja: cyfrowa i pudełkowa
Waga: 674 MB
Cena: 69 PLN

Reklamy