Historia Putty Squad rozpoczęła się w 1994 roku, kiedy to niebieska, zmiennokształtna istota zagościła na komputerach Amiga 500 oraz konsoli SNES. Z okazji 30. rocznicy powstania studia, System 3 postanowił wydać remake swojej flagowej platformówki. Jednak tym razem zwiększył liczbę platform docelowych, a wśród nich znalazła się PlayStation Vita.

Nieco historii

W 1994 roku wersja przeznaczona na Amigę 500 została wysłana do różnych recenzentów, by sprawdzić, czy tytuł w ogóle się przyjmie. Szybko okazało się, że Putty Squad zdobył wśród nich ogromną popularność i w recenzjach nie pojawiały się noty niższej niż 90%. Czasopismo „Amiga Format” oceniło tytuł na 91%, chwaląc zróżnicowanie oraz szczegółowość poziomów, świetną animację, a także motywy nawiązujące do takich klasyków jak Mario (tajemne drzwi, ukryte przejścia, skarby w blokach). Recenzent za zaletę uznał również wysoki poziom trudności. Z kolei „CU Amiga” wystawiło Putty Squad ocenę 94%, podkreślając w recenzji, że twórcy stworzyli płynne animacje oraz dobrze wykorzystali możliwości komputera Amiga. Wysokie noty sprawiły, że produkcja była jedną z najbardziej rozchwytywanych gier tamtych czasów.

Czasy obecne

Przez lata od premiery niebieskiej kulki możliwości techniczne sprzętów do grania diametralnie się zmieniały. To, co kiedyś naprawdę dobrze smakowało, dziś już często tego nie robi. Okazuje się jednak, że Putty Squad wciąż potrafi bawić, chociaż jego konkurencja wśród platformerów ogromnie wzrosła. Stało się to głównie za sprawą znacznie ulepszonej oraz wygładzonej oprawy graficznej i zasadom, które mimo upływu lat nie zestarzały się.

1

Głównym bohaterem jest niebieska, amorficzna istota. Jej zadanie polega na uratowaniu porwanych przyjaciół oraz przetrwanie na, zdawałoby się, chaotycznych poziomach. Nasz bohater potrafi rozciągać się poziomo oraz pionowo, zmieniać w niezauważalną przez większość wrogów ciecz, a nawet nadymać się i unosić w powietrzu. Dodatkowo nie stroni od walk wręcz oraz likwidowania oponentów na przeróżne taktyczne oraz wredne sposoby.

Podczas eksploracji licznych leveli będziemy mogli zbierać przeróżne przedmioty. Wśród nich znajdziemy:

  • jedzenie, którym podregenerujemy zdrowie;
  • wybuchowe puszki, którymi możemy cisnąć w przeciwników;
  • wyrzutnie rakiet, dzięki którym poradzimy sobie z potężniejszymi wrogami;
  • żółty ser, który szybko okaże się teleportem;
  • tarczę aktywującą tymczasową ochronę;
  • wybuchające i rażące pobliskich oponentów chilli;
  • maskę, która skutecznie zdezorientuje przeciwników;
  • oraz wiele innych, użytecznych dóbr.

Poza powyższymi itemami duże znaczenie będą miały także: gwiazdki dające punkty, zegary zwiększające uciekający czas oraz naklejki, dzięki którym odblokujemy część naszej kolekcji.

Wszystko to wykorzystamy w kilku trybach, które oferuje Putty Squad. Pierwszym z nich jest krótki poziom treningowy, na którym poznamy ogólne zasady oraz kilka ciekawostek ze świata gry. Kolejnym jest „Maraton” zawierający 35 głównych misji oraz 19 ukrytych, do których dostęp otrzymamy po odnalezieniu sera podczas zaliczania poziomów podstawowych. Sumarycznie daje nam to 54 levele, co jest liczbą naprawdę zadowalającą. W trakcie ich pokonywania będziemy ograniczeni uciekającym czasem, ale w praktyce nigdy nie musimy się spieszyć, gdyż jest go wystarczająco dużo. Poza samym przejściem poziomu możemy powalczyć o jakość zaliczenia, na który złożą się wspomniane już gwiazdki, liczba zgonów oraz czas zaliczenia misji. Aby nie dopadła nas monotonia, twórcy zadbali o różnorodność lokacji. Tym samym co kilka leveli zmieni się krajobraz (jest ich w sumie dziewięć) i odwiedzimy m.in. pustynię, lodowe pustkowia czy opuszczone zamczysko.

2

Trzecim, równie ciekawym trybem są „Wyzwania”. Na każdej z dziewięciu planet (lokacji) rozgrywa się pięć wyzwań, które wcześniej musimy odblokować w „Maratonie”. Aby w pełni wykonać daną misję, musimy spełnić kilka warunków:

  • ukończyć poziom;
  • zebrać wszystkie gwiazdki;
  • zlikwidować oponentów;
  • ukończyć level w określonym czasie;
  • ukończyć poziom bez zbierania jedzenia;
  • zaliczyć wyzwanie bez utraty życia;
  • zdobyć określoną liczbę punktów.

Aby było nieco łatwiej, wyzwania te możemy powtarzać w nieskończoność, a zdobywane cele rozłożyć sobie na raty. Nie jest konieczne spełnienie wszystkich warunków podczas jednej rozgrywki. Sumarycznie wyzwań jest 45, co w połączeniu z liczbą poziomów w „Maratonie” daje nam aż 99 misji.

To nie wszystko, co czeka na nas w Putty Squad. Oprócz powyższych wyzwań, możemy sprawdzić jeszcze dwa miejsca. Pierwszym z nich jest nasza kolekcja naklejek, czyli coś w rodzaju znajdziek. Łącznie jest ich aż 110, a odblokowujemy je odnajdując ukryte w każdej lokacji ikony. Ostatnim już miejscem jest „Locations”, czyli nic innego, jak radar wyszukujący znajdujące się w okolicy naklejki oraz sekretne poziomy. Niestety test robiony w kilku miejscach za każdym razem kończył się fiaskiem. Albo Polska nie jest brana pod uwagę, albo czas „darmowych” naklejek czy leveli już upłynął. Oczywiście niezbędne do aktywacji radaru jest połączenie z WiFi bądź 3G.

3

Oprawa wizualna Putty Squad prezentuje wysoki poziom. Każdy level jest zróżnicowany i pełen szczegółów, co daje wrażenie chaosu, zwłaszcza na początku. Z czasem jednak przyzwyczajamy się do takiej konstrukcji lokacji i wiemy już, co do czego służy, czego unikać, a co za wszelką cenę próbować złapać. Atutem jest także zróżnicowanie przeciwników. Oprócz żab, ryb czy krabów, napotkamy również żołnierzy, roboty, wściekłe koty, pająki, marchewki i wielu innych zabawnych adwersarzy. Wszystko jest wygładzone, nie doświadczymy żadnych widocznych pikseli. Tła podczas misji są statyczne, natomiast przy przeglądzie wyzwań w trybie „Maraton” trafiamy do dynamicznego kosmosu, w którym co jakiś czas przelatuje jakiś ufoludek czy inny statek. Również przez samo menu przewija się wiele ożywionych warzyw, zwierząt czy… sztuczne szczęki. Ta kreskówkowa oprawa graficzna z pewnością przypadnie do gustu nie tylko młodszym, ale również starszym wyjadaczom, zwłaszcza że gra działa płynnie, bez spadków animacji.

Udźwiękowienie nie zachwyca tak jak grafika. Co prawda w grze znajduje się dziewięć utworów, ale nie są zapadające w pamięć. Jednak tak  komponują się z rozgrywką, że w niej nie przeszkadzają i nie czuje się potrzeby wyłączeniu podkładu muzycznego. Bardziej po macoszemu twórcy potraktowali efekty dźwiękowe, które są mało zróżnicowane, np. podczas zbierania przedmiotów czy ataku. Podobnie jednak jak muzyka, i odgłosy dość dobrze komponują się z grą.

4

Podsumowując, Putty Squad podobał się graczom już 20 lat temu i nic się w tej kwestii nie zmieniło. Największym atutem gry jest duża liczba wyzwań, które dodatkowo można masterować na wiele sposobów. Płynne animacje, zróżnicowane lokacje, kreskówkowa oprawa graficzna to również jedne z wielu zalet tego platformera. Jedną z poważniejszych wad jest chaos, który odczuwamy przy pierwszym kontakcie z grą lub przy okazji oglądania jakiegoś gameplay’u czy, chociażby, poniższej galerii zdjęć. Poziom trudności został nieco obniżony względem wersji sprzed wielu lat. Nie oznacza to jednak, że gra należy do tych prostszych. Owszem, samo jej zaliczenie nie powinno sprawiać wielu kłopotów, ale już masterowanie może stanowić pewne wyzwanie.

Jeśli lubicie gry platformowe oraz robienie poziomów na 100%, bez wahania możecie sięgnąć po tę produkcję. Istnieje tylko nikła szansa, że się zawiedziecie. Jeśli jednak nie w głowie Wam tak trudne zadania i wolicie się odprężyć, wiedzcie, że Putty Squad, mimo wielu poziomów, może okazać się zbyt krótką grą. Omijając „Challenges” oraz masterowanie „Maratonu”, grę można ukończyć w dwa do trzech wieczorów. Wtedy lepiej sięgnijcie po coś, co oferuje dłuższy gameplay.


Plusy:

  • Duża liczba wyzwań i znajdziek
  • Zróżnicowane lokacje
  • Oprawa graficzna
  • Wciągająca rozgrywka

Minusy:

  • Poziomy mogą być z początku chaotyczne
  • Zbyt prosta i krótka do samego zaliczenia

Grafika: 8
Dźwięk: 6.5
Gameplay: 7
Ogólna: 7/10


Producent: System 3
Wydawca: System 3
Data wydania: 29.11.2013 r.
Dystrybucja: cyfrowa i pudełkowa
Waga: 599 MB
Cena: 99 PLN

Advertisements