Czy Farming Simulator 2014 warty jest swojej ceny, która w dniu premiery wynosiła ponad stówę, a obecnie oscyluje w okolicach pięćdziesięciu złotych? Czy Farming Simulator 2014 warty jest tego, aby poświęcić mu swój wolny czas? A może pochłonięci dbaniem w nim o swoje gospodarstwo zarwiemy nocki? Może ma porywającą grywalność lub uczy czegoś nowego każdego, kto ma zamiar w przyszłości wydoić trochę pieniędzy z dotacji europejskich na rozwój wsi? Odpowiedź na te i inne pytania znajdziecie na końcu recenzji.

Napisał: Admiral Awesome

Nie.

(Koniec recenzji.)

Co? Jeszcze troszkę muszę o niej opowiedzieć? Niech stracę…

Zakładasz na siebie koszule w kratę, stare spodnie, naciągasz na stopy dziurawe skarpety i gumofilce. Bierzesz w swoje spracowane dłonie konsolę i uruchamiasz grę. W jednej chwili przenosisz się na swoją wirtualną farmę, która i bez Twojej obecności radziła sobie całkiem dobrze. Już od samego początku masz dostęp do całej gamy sprzętów niezbędnych do zrobienia dobrze Matce Naturze. Traktory, kombajny, ciężarówki, samochód i wszelkie ustrojstwa, które podzielą włości na równe redliny, zasieją ziarna albo w inny sposób przyczynią się do kultywowania ziemi, są na Twoje skinienie. Na polach złoci się żyto, gdzieś obok znajdziesz rosnące ziemniaki albo krowy, które wszystko to jedzą i generalnie wchodzą tylko w szkodę. Po co więc tutaj jesteś?

14219340830_d76b106acb_o.jpg

Bardzo pomocny w odpowiedzeniu na to pytanie byłby umieszczany w różnego typach symulatorach samouczek. Łapie nas on za rękę i prowadzi po zawiłościach produkcji, pokazując, jakie panują zasady rozgrywki. Dzięki temu wiemy, jaki jest cel naszej gry i co musimy zrobić, aby ją ukończyć z najwyższym możliwym wynikiem. Tutaj tego nie ma. Pojawiasz się w swoim traktorze, wciskasz gaz do dechy i restartujesz rozgrywkę, gdyż właśnie wjechałeś w zboże, dokładnie w ukrytą w nim krowę, i dachowałeś. Ale chyba nie jest to odosobniony przypadek, skoro nawet jest za to trofeum… Rozpoczęcie gry i zorientowanie się, co należy tutaj robić, to tak naprawdę największe wyzwanie. Uczysz się jej po omacku metodą na chybił – trafił. Oczywiście cel jest bardzo prosty i przewidywalny – musisz zostać bardzo dobrym gospodarzem rolnym.

Farming Simulator 2014 to mały, otwarty świat, który od samego początku jest w całości gotowy do eksploracji. Masz możliwość kupienia ziemi pod uprawę roślin, sprzedaży plonów w lokalnych firmach czy uzupełnienia floty o nowe maszyny rolnicze. Wszystko opiera się na prostej zasadzie – kupujemy odpowiedni sprzęt do uprawiania określonych typów zbóż i siejemy je. Po udanych zbiorach sprzedajemy, co udało nam się zebrać, osobie, która wyceni nasze dobra najwyżej, lub składujemy wszystko w naszych własnych silosach w oczekiwaniu na lepsze czasy i tak bez przerwy. Za zarobione pieniądze możemy sobie pozwolić na nabycie nowszej wersji ciężarówki, ciągnika czy osprzętu, który przyspieszy proces zbiorów.

14219295919_56de24db6f_o.jpg

W rozpoczęciu przygody z FS2014 nie pomaga sterowanie, które jest zdecydowanie za bardzo skomplikowane. Traktorem jeździsz za pomocą triggerów albo przycisków. Samo podczepianie sprzętu rolniczego odbywa się za pomocą innego przycisku, niż odczepianie. Prawym drążkiem obracasz kamerę. Przynajmniej jadąc maszyną przez wieś, możesz pokazać swoją dominację, klepiąc wesoło tylni panel w rytmie ulubionego kawałka Disco Polo – będziesz trąbić.

W trakcie gry pokazują się dodatkowo specjalne zadania. Nie polegają one na niczym innym, jak sprzedaniu czegoś, czego akurat nie masz, w określonym przedziale czasowym. Ewentualnie musisz jechać na drugi koniec wsi, aby zebrać jakiś bonus. Jest to dobry sposób na zyskanie kolejnego zastrzyku gotówki. A ta się przydaje. Szczególnie dlatego, że po kilku dniach (na szczęście wirtualnych, nie rzeczywistych) nie masz już czasu na baraszkowanie z Kaśką, sklepową z lokalnego monopolowego, i musisz zatrudnić dodatkowe ręce do pomocy i tyrać z nimi.

14219343160_b58136342d_o.jpg

Oprawa wizualna jest akceptowalna. I nic więcej. Sprzęt farmerski wygląda dobrze, zioło jest zielone, a od czasu do czasu budynki mają na siebie nałożoną przyzwoitą teksturę, która nawet przypomina okno czy plakat. Wraz z jazdą po polu będziesz widzieć, jak ziemia inaczej reaguje na różny sprzęt ciągnięty za sobą. Ale wszystko jest jednak bardzo ascetyczne, płaskie i nudne. W niektórych momentach masz wrażenie, że czas zatrzymał się w miejscu, wszystko wygląda jak wycięte z tektury i nie ma szans, aby się poruszyło nawet przy najsilniejszym podmuchu wiatru. Audio to głównie odgłosy silnika i maszyn. Nie dzieje się tutaj nic, co by nas skłoniło do rozplątania słuchawek i zanurzenia się w ten pachnący obornikiem świat ze względu na muzykę. Bo jej praktycznie nie ma…

Farming Simulator 2014 nie jest najgorszą grą, w jaką grałem na PS Vita. Da się na nią patrzeć i ewentualnie pojeździć po polu z podczepionym pługiem i rzeźbić bardzo brzydkie obrazki. Jednak sama rozgrywka jest totalną porażką. Rozpoczęcie gry jest bardzo trudne. Atmosfera zagubienia i braku pojęcia, co zrobić w następnej chwili, jest idealne dla gier typu survival horror, ale w symulowaniu rolnika zupełnie się nie sprawdza. Rozgrywka jest repetytywna, monotonna, nudna. Nie dzieje się tutaj absolutnie nic, co jest wartego uwagi. Nawet jeżeli masz w sobie żyłkę do prowadzenia własnego biznesu czy lubisz symulatory, rozejrzyj się za czymś innym.


Plusy:

  • Nie wygląda źle
  • Spora liczba sprzętów rolniczych

Minusy:

  • Sterowanie
  • Brak określonego celu gry
  • Brak samouczka
  • Nużąca

Grafika: 4
Dźwięk: 2
Gameplay: 2
Ogólna: 3/10


 

Serdecznie dziękujemy Focus Home Interactive za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Giants Software
Wydawca: Focus Home Interactive
Data wydania: 04.06.2014 r.
Dystrybucja: cyfrowa i fizyczna
Waga: 119 MB
Cena: 129 PLN

Advertisements