Zwierzaki jeszcze przed premierą były reklamowane jako „symulacja opieki nad psem”, lecz okazały się czymś zgoła innym. Czy ta zaskakująca zmiana wyszła grze na dobre? Zdecydowanie tak i już mówimy dlaczego.

Przygoda, którą przyjdzie nam poznać, rozgrywa się na Wyspie Zamkowej. Dawno temu żył tam król Rufus ze swoim najlepszym, czworonożnym przyjacielem, Kosmo. Rufus uwielbiał balować, bawić się, ale nade wszystko kochał spędzać czas ze swoim pupilem. Niestety pewnego dnia sielanka skończyła się i nadeszły mroczne czasy. Po dzień dzisiejszy niewiele wiadomo, co się wtedy wydarzyło. Pozostała jedynie notatka napisana piórem króla, w której wspomniano o ukrytych skarbach oraz cennej Złotej Szacie Kosmo. My, jako nowy mieszkaniec wyspy, odnajdujemy tę notatkę, a następnie, wraz z naszym psim towarzyszem, rozpoczynamy poszukiwanie skarbów zabezpieczonych wieloma łamigłówkami.

1

Grę rozpoczynamy w Centrum Adopcji, gdzie przyjdzie nam wybrać pieska, którym się zaopiekujemy. Do wyboru mamy cztery rasy, którymi są: labrador, dalmatyńczyk, husky i collie. Oprócz wyboru rasy, przyjdzie nam zadecydować o umaszczeniu pupila. Gdy tylko zakochamy się od pierwszego wejrzenia i wybierzemy partnera do dalszej przygody, będziemy musieli nadać mu imię, a zrobimy to za pomocą mikrofonu. Co więcej, pies zapamięta również naszą twarz i przed rozpoczęciem każdej rozgrywki, będziemy musieli dać się zeskanować. Dopiero pozytywny wynik operacji umożliwi nam dalszą opiekę nad czworonogiem.
Podczas gry za wykonywanie przeróżnych czynności, takich jak zabawa, kąpanie czy odkrywanie skarbów, otrzymywać będziemy punkty kumpla. Dzięki nim będziemy odblokowywać coraz lepsze przedmioty w sklepie oraz sztuczki, których zwierzak może się nauczyć. Aby zakupić odblokowane wcześniej itemy (karma, woda, zabawki itp.), będziemy potrzebować monet. Te zaś zdobędziemy w trakcie wydobywania skarbów oraz za sprzedaż śmieci, które zbierzemy w trakcie wędrówki.

Aby nadać grze nieco realizmu, twórcy oddali nam do dyspozycji wiele czynności, które są wymagane w codziennym życiu, gdy posiada się zwierzaka. Mowa tu o karmieniu naszego psiaka, rzucaniu mu piłki czy patyka, a także kąpielach pod prysznicem. Oczywiście nie mogło także zabraknąć sprzątania po nim, a jeśli tego nie zrobimy, otrzymamy karę. W praktyce jednak czynności te są jedynie dodatkiem, a główny nacisk położono na eksplorację wyspy u boku partnera. Świat jest naprawdę spory, nie zabrakło tu cmentarza, kopalni czy nawet toru przeszkód, na którym możemy wytrenować czworonoga.

4

Podczas wędrówki niejednokrotnie napotkamy na różne przeszkody. Niektóre będą wymagały od nas logicznego myślenia, lecz nie na poziomie Einsteina, ponieważ gra jest przeznaczona przede wszystkim dla najmłodszych. Będą to łamigłówki, do których podpowiedzi znajdziemy  w skrawkach dziennika Króla. Z kolei większą część z przeszkód pokonamy dzięki wyuczonym umiejętnościom  naszego partnera – chodzi oczywiście o czołganie się, skakanie czy turlanie. Naturalnie nie zabrakło też podstawowych komend w stylu „podaj łapę”, „siad” czy „daj głos”. Bardzo ciekawym i urozmaicającym rozgrywkę elementem jest możliwość wydawania poleceń za pomocą mikrofonu. Zwierzak zareaguje na każdy rozkaz, jednak pod warunkiem, że został wcześniej go nauczony. W tym celu wystarczy kilka razy podać komendę na głos. System zarejestruje ją i umożliwi nam korzystanie z niej. Co ciekawe, możemy zapisać dowolną komendę głosową, np. w postaci „łubudu”, i przypisać ją do danej czynności, np. siadania. Nie warto jednak aż tak naginać zasad, a jeśli zdarzy nam się przedobrzyć, w dowolnym momencie możemy od nowa nauczyć pupila danej czynności, czyli ponownie zarejestrować komendę głosową. Aby aktywować funkcję mikrofonu, należy przytrzymać prawy trigger. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby zagrać w standardowym stylu i wydawać polecenia za pomocą ekranu dotykowego, na którym kreślić będziemy specjalne gesty.

Gra Zwierzaki korzysta również z tylnej kamery konsoli. Gdy będziemy w naszym wirtualnym domu, możemy wybrać wyjście przez psie drzwiczki, aby rozpocząć zabawę z nim. W tym momencie aktywuje się tylna kamera, a placem zabaw do rzucania piłki stanie się miejsce, w którym aktualnie przebywamy. Funkcjonalność ta jest już raczej dodana na siłę i z powodu standardowo słabej jakości obrazu, niewielu będzie z tego korzystało.

2

Do tej pory kilka razy wspominałem o eksploracji Wyspy Zamkowej. Pora więc rzucić trochę światła na spacer z pupilem. Sam psiak będzie chodził u naszego boku, a my będziemy poruszać się albo za pomocą ekranu dotykowego (przytrzymanie palca na nim sprawi, że kamera poruszać się będzie wzdłuż wyznaczonej ścieżki), albo używając gałki analogowej. Pierwsza opcja jest o tyle wygodniejsza, że umożliwia rozglądanie się na wszystkie strony, natomiast gałka tylko na boki. W poruszaniu się po zakamarkach wyspy pomoże nam mapa. Jest ona na tyle czytelna, że każdy powinien sobie poradzić z jej odczytaniem. Problematyczne mogą być jedynie ikony, a konkretnie ich liczba. Wraz z postępami oraz kolejnymi odkryciami, na mapie pojawi się zaznaczenie każdego ważnego punktu (miejsca do przeszukania, posągi, tunele itp.), a jest ich sporo. Z czasem mapa stanie się po prostu mniej czytelna, a niestety twórcy nie przewidzieli opcji ukrycia ikon.

Zwierzaki to gra naprawdę dobra, którą docenią zwłaszcza młodsi. Ma jednak kilka niedociągnięć, które starszych mogą irytować. Po pierwsze – sam pupil. Jego zachowanie jest czasem frustrujące, ma tysiąc pomysłów na minutę, i to niezależnie od tego, jaką rasę wybierzemy. Jest przy tym również zbyt gadatliwy, nie ma minuty, by nie powiedział z kilkunastu zdań. Nie byłoby w tym nic strasznego, gdyby nie powtarzał co chwilę tych samych fraz. Dzieciaki mogą być naprawdę zdezorientowane.

Drugą bolączką jest tor przeszkód. W trakcie korzystania z niego trzymamy przynętę przy krawędzi ekranu, sterując w ten sposób psem, który próbuje ją złapać. Niestety na zakrętach kamera tak się cofa, że praktycznie nie widać ścieżki, a co za tym idzie, zdezorientowany pies czasem się zatrzymuje, a my tracimy czas, aż przejdzie kawałek i kamera ponownie wróci na swoje miejsce.

3

Oprawa wizualna produkcji jest całkiem przyzwoita. Psiaki są naprawdę ładne, zabawki oraz inne przedmioty dość ostre i wyraziste, a co najważniejsze – zróżnicowane. W grze zastosowaną szeroką paletę barw, zwłaszcza jasnych. Już od pierwszego uruchomienia widać, że gra dedykowana jest młodszej grupie odbiorców. Zastrzeżenia można mieć jednak do elementów otoczenia – drzewa wyglądają jak z gier sprzed dekady, a to naprawdę może razić, zwłaszcza starszych graczy, którzy w dzisiejszych czasach szczególnie zwracają na to uwagę. Na szczęście inne elementy odwiedzanych lokacji są ładniejsze, a samych miejsc do zwiedzenia jest dość sporo.

Oprawa audio również jest dość przystępna. Sama przygrywająca w tle nuta nie jest może czymś wybitnym i potrafi z czasem znudzić, ale za to głos nadany szczeniakom jest naprawdę dobry. W tym miejscu należy się specjalny ukłon w stronę twórców za stworzenie naprawdę solidnej lokalizacji. Ciekawostką jest również fakt, iż w dowolnym momencie możemy włączyć polskie napisy.


Podsumowanie dla najmłodszych
Zwierzaki to gra, przy której będziecie bawić się naprawdę znakomicie. Duży zakres czynności, które możecie wykonywać, sprawi, że nawet po dwóch godzinach ciągłej gry nie będziecie odczuwać nudy. Naprawdę ciekawa przygoda jeszcze bardziej przyciągnie Was do ekranu małej konsoli przenośnej, a możliwość wydawania poleceń głosowych tylko utwierdzi Was w przekonaniu, że to naprawdę wspaniała gra.

Jeśli nie możecie mieć pieska w domu, bądź nie potraficie przekonać rodziców do podjęcia tej trudnej decyzji – spróbujcie namówić ich na zakup Zwierzaków na PlayStation Vita i udowodnijcie, że naprawdę potraficie zaopiekować się małym pupilem. Karmcie go, sprzątajcie po nim i uczcie go sztuczek, a w wolnej chwili, rozwiązujcie szereg ciekawych łamigłówek i odkrywajcie sekrety Wyspy Zamkowej! Rodzice na pewno docenią Wasze zaangażowanie.

Fabuła: 8/10
Audio: 7/10
Grafika: 7/10
Gameplay: 10/10

OGÓLNA: 9/10


Podsumowanie dla starszych graczy
Omawiana produkcja jest naprawdę dobrą grą, ale niestety ma kilka wad. O ile młodszym nie powinny przeszkadzać, tak Was mogą irytować. Mowa tu między innymi o elementach symulacji opieki. Tak na dobrą sprawę jest ona zbędna i można ją sobie zwyczajnie odpuścić. Na szczęście gra jest  przede wszystkim przedstawicielem przygodówek i ma naprawdę ciekawą fabułę. A ponieważ karmienie psa, czy kąpanie go nie sprawi nam, starszym graczom, większej frajdy, otrzymujemy dzięki temu punkt zaczepienia do zainteresowania się tą pozycją. W końcu odnajdywanie skarbów w okolicy opuszczonego młyna czy na starym cmentarzu daje całkiem sporo frajdy. Co więcej, kampania starcza aż na około 9-10 godzin, co jest wynikiem naprawdę zadowalającym. Łowcy trofeów jednak ten czas wydłużą, ponieważ np. rzucenie kijka kilkadziesiąt razy zajmie trochę czasu. Koniec końców, jeżeli nie będziecie mieli w co grać, a gra trafi do jakiejś promocji, spokojnie możecie zainteresować się nią.

Fabuła: 8/10
Audio: 7/10
Grafika: 7/10
Gameplay: 6/10

OGÓLNA: 6.5/10


Plusy:

  • Dobrze zrealizowany dubbing
  • Ciekawa historia
  • Dużo skarbów do odkrycia
  • Rozbudowany gameplay
  • Duży zakres czynności
  • Idealna dla najmłodszych

Minusy:

  • Starsi gracze mogą nie być w pełni usatysfakcjonowani
  • Drobne błędy techniczne
  • Dodany na siłę element AR

Grafika: 7
Dźwięk: 7
Fabuła: 8

Gameplay: 8
Ogólna: 7.8/10


Serdecznie dziękujemy Spiral House
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Spiral House
Wydawca: Sony Computer Entertainment
Data wydania: 04.06.2014 r.
Dystrybucja: cyfrowa i fizyczna
Waga: 1.4 GB
Cena: 99 PLN

Reklamy