Arkanoid to gatunek, który pojawił się w 1986 roku. Cel tego typu gier z pozoru jest bardzo prosty – kontrolując niewielką platformę u dołu ekranu, odbijamy piłeczkę w ten sposób, by ta dotknęła elementów znajdujących się w górnej części poziomu, niszcząc je.

Wprawdzie minęło już prawie 30 lat, ale arkanoid nie odszedł w zapomnienie i do dziś powstają zróżnicowane wariacje gier z tego gatunku. Jedną z nich jest wydana w czerwcu 2012 roku na PlayStation Vita produkcja Hello Kitty To Issho! Block Crash V.

1

Uruchamiając tytuł, trafimy do kolorowego świata, w którym przyjaźń dwóch młodych dziewczyn zostaje wystawiona na próbę. Obie uwielbiają Hello Kitty, postać, która swoją historię rozpoczęła w 1974 roku dzięki firmie Sanrio. Jedna z dziewczyn zdobyła pełną kolekcję wirtualnych artworków z serii o popularnym kociaku. Kiedy druga prosi ją o ich przesłanie, ta się zgadza, ale tak naprawdę robi wszystko, by jej cenna kolekcja nie dostała się w ręce koleżanki. W tym momencie próba przyjaźni kończy się fiaskiem, a naszym zadaniem w tym sporze jest pomóc ochronić drogocenne dzieła z tytułowego serialu nawet za cenę przyjaźni.

2

Naszym celem jest zaliczanie kolejnych leveli, by w ten sposób nie dopuścić do utraty naszej własności. Gra została podzielona na cztery poziomy trudności, od łatwego do masochistycznego. Piąty (najtrudniejszy) możemy odblokować, kupując specjalny dodatek w japońskim PS Store. Każdy poziom składa się z kilku zestawów, te zaś z pięciu misji. Sumarycznie daje nam to 130 leveli (+ parę na płatnym poziomie trudności).

Wyzwanie, które zostanie przed nami postawione, polega na manewrowaniu platformą i odbijaniu piłeczki, by ta uderzała i tym samym rozbijała klocki na górze ekranu. Gdy wszystkie znikną, poziom uznaje się za zaliczony, a my możemy przejść do kolejnego. Jeśli uda nam się zaliczyć cały zestaw, tj. pięć leveli zakończonych walką z bossem, odblokowujemy artwork, który następnie możemy sobie obejrzeć w odpowiednim miejscu.

3

Wszystkie misje są zróżnicowane, co zdecydowanie przemawia na korzyść produkcji. Pojawiają się tu zarówno zwykłe klocki, jak i takie, które należy uderzyć kilka razy. Nie brakuje również zaokrąglonych bloków, które zmieniają nieco tor lotu piłeczki i skutecznie nas dezorientują. Znajdziemy także cegiełki, które przyspieszą naszą kuleczkę, czy takie, które wybuchają po kontakcie z nią. Jeśli natrafimy na skrzynię ze skarbem i rozbijemy ją, będziemy mogli złapać specjalny power-up. Tych również jest kilka, choć dostać je możemy tylko na wybranych levelach. Poza przyspieszeniem czy rozproszeniem piłeczki znajdziemy takie bonusy, jak przedłużenie/skrócenie platformy czy „ognistą” bilę, która przelatuje przez cegiełki jak przez masło. W tej kwestii nie wymyślono nic innowacyjnego, czego wcześniej byśmy już nie doświadczyli, ale z drugiej strony stonowano ilość skrzyń z power-upami, więc na monotonię narzekać nie będziemy. Można śmiało powiedzieć, że każdy bonus będziemy musieli odpowiednio wykorzystać, gdyż szansa na jego ponowne zdobycie jest niewielka. Warto zaznaczyć, że nie ma tu jednoznacznego podziału na dobre i złe dodatki. Tak naprawdę wszystkie są pozytywne, włączając w to skrócenie platformy. Z jednej strony trudniej dogonić piłeczkę, z drugiej zaś łatwiej ominąć nadlatujące na nas przeszkody, jak chociażby kule armatnie wyrzucane przez wrogie jednostki (klocki z działem). To, w jakim stopniu power-up nam pomoże, zależy tylko od nas oraz tego, jak wykorzystamy dobrodziejstwa.

4

Zróżnicowanie poziomów nie dotyczy jedynie układu klocków, ale też zaimplementowanych trybów. Tak oto, poza walką z bossem, mamy tu misje, w których nic nie widzimy. Aby nadać nieco światła w odpowiednim miejscu, należy dotknąć tylnego panelu. Czasem będziemy mogli wykorzystać też żyroskop, by przesunąć niektóre elementy i ułatwić (bądź utrudnić, jeśli zrobimy to w niewłaściwym momencie) sobie życie. Wyobraźcie sobie teraz pojedynek z trzema bossami naraz, którzy strzelają do nas dziwną substancją (dotknięcie skutkuje utratą jednego z trzech żyć) i próbują ukryć się za zmiennie znikającą i pojawiającą się platformą. Nagle ktoś gasi światło…

11

Oprawa wizualna stoi na dość Wysokiem miejscu, choć niektórych może odrzucać nadmiar różu. Animacje są płynne, kolory jasne i dość zróżnicowane (z różem na czele), a artworki potrafią zaprzeć dech w piersiach, mimo iż są tylko dodatkiem. Miłym akcentem jest również dodanie krótkiego nagrania, na którym japońskie koleżanki grają w Hello Kitty To Issho! Block Crash V, a następnie pozdrawiają wszystkich posiadaczy. Projekty bossów są ciekawe, mamy tu wielobarwne osy, jeże i inne agresywne zwierzęta. Nieco gorzej, bo jedynie przeciętnie, prezentuje się oprawa dźwiękowa. Utwór podczas openingu jest naprawdę świetny, ale to tyle, co można dobrego powiedzieć o udźwiękowieniu. Cała reszta, włącznie z licznymi stukami czy zbijaniem klocków, jest typowa dla tego typu produkcji. Prawda jest jednak taka, że ciężko wymyślić tu coś innowacyjnego, co jednocześnie nie przeszkadzałoby się skupić nad misją, dlatego też ocena nie będzie bardzo zaniżona.

6

Podsumowując, recenzowany tu tytuł to zbiór 130 naprawdę wymagających i, co ważne, zróżnicowanych poziomów. Wszystko stanowi spójną całość dzięki wpleceniu rozmów przyjaciółek oraz bardzo ciekawych artworków, które odblokowujemy po pokonaniu bossów. Grę (bez płatnego DLC) można ukończyć w okolicach czterech do pięciu godzin. Dodatek zwiększy ten czas o maksymalnie półtorej godziny. Jak na całkiem rozbudowanego arkanoida, jest to playtime naprawdę zadowalający. Wykluczając słabe tło fabularne, ciężko przyczepić się do czegokolwiek z tej pozycji. Jedyną poważniejszą wadą, jaką można zauważyć, jest niedopasowana do ekranu rozdzielczość – niektóre elementy się na nim nie mieszczą. Na szczęście mankament ten nie jest zbyt częsty (dotyczy zaledwie kilku leveli), więc można przymrużyć na to oko. Co ważniejsze, nie przeszkadza też w rozgrywce. Po tytuł śmiało mogą sięgnąć osoby lubujące wspomniany gatunek, gracze poszukujący wyzwań (gra do łatwych nie należy) oraz ci, którzy chcą spróbować czegoś nowego. Niestety tytuł nie opuścił granic Japonii, więc zainteresowani będą musieli skorzystać z opcji importu.


Plusy:

  • Wiele zróżnicowanych wyzwań
  • Ciekawie wykonane artworki
  • Wysoki poziom trudności
  • Zadowalający czas gry
  • Oprawa wizualna

Minusy:

  • Drobne błędy techniczne
  • Niezbyt imponujące tło fabularne

Grafika: 8
Dźwięk: 7
Fabuła: 5
Gameplay: 9
Ogólna: 8/10


Producent: Dorasu
Wydawca: Dorasu
Data wydania: 06.07.2012 r.
Dystrybucja: cyfrowa i fizyczna

Reklamy