8floor znane jest nam z takich pozycji jak Alien Shooter, kilka Mahjongów czy serii Doodle.  Większość tytułów otagownych logotypem studia zbierała kiepskie recenzje, a główną tego przyczyną były kiepskie optymalizacje gier, słabe udźwiękowienie oraz horrendalne mikropłatności. Czy w najnowszym dziele 4Hit, które zostało wydane przez 8floor, będzie podobnie?

Gem Legends to znane wszystkim likwidowanie kolorowych klocków. Warunki ich usuwania są dwa: po pierwsze, klocki muszą być tego samego koloru, po drugie, muszą stykać się ze sobą minimum trzy o tej samej barwie. W tej pozycji eliminacji będziemy dokonywać na ponad 220 poziomach, co może przyprawiać o zawrót głowy. Początkowe wyzwania są oczywiście bardzo krótkie i proste, a ich zaliczenie wymaga dziesięciu, góra dwudziestu kliknięć. Jednakże im głębiej w las, tym trudniej, zwłaszcza że pojawiają się dodatkowe utrudnienia. Wyznacznikiem zaliczenia poziomu zawsze jest liczba punktów, lecz na dalszych etapach będziemy musieli dodatkowo zlikwidować określoną ilość pól i gemów oraz odkryć zablokowane klocki (np. poprzez ich podwójne czy potrójne zbombardowanie). Jesteśmy również ograniczeni z góry narzuconą liczbą ruchów, która bardzo szybko okazuje się niewystarczająca. Jeśli polegniemy, możemy albo rozpocząć wyzwanie od nowa, albo kontynuować je, uiszczając małą opłatę w postaci waluty premium, którą zdobywamy za uporanie się z wyzwaniami i wydając realne pieniądze w PS Store.

2

Gem Legends byłby nudny, gdybyśmy cały czas rozwalali klocki tylko przez klikanie w nie. Dlatego też twórcy postanowili zaimplementować specjalne umiejętności, które odblokują się wraz z naszym postępem. Niestety, po otrzymaniu dostępu do bonusów trzeba je jeszcze kupić i to w konkretnych ilościach. Główny problem leży w tym, że trzeba na nie wydać wspomnianą już walutę premium. Czyli, jak nakreśliliśmy to we wstępie, znów mamy do czynienia z grą, w którą niby można grać, ale szybko okazuje się, że poziom trudności jest tak wysoki, że bez wydatków w PSS zbyt daleko nie zajdziemy.

1

Oprawa wizualna nieco ratuje tę pozycję. Jest kolorowa, szczegółowa i z antyaliasingiem. Wybór misji został zaprezentowany w formie wyspy, a wraz z postępem zagłębiamy się w nią. Znajdziemy na niej budynki, drzewa, a z czasem także kamienie czy posągi. Dozę tajemniczości wprowadza mgła, która uniemożliwia nam spojrzenie, co jest dalej – swoją drogą, to chyba jedyny element, który zachęca do dalszej gry. Muzyka towarzysząca zabawie jest spokojna, inspirowana dalekowschodnimi utworami. Niestety nie zmienia się, a wybuchy kamieni czy odgłosy używania umiejętności szybko nużą ze względu na swoją powtarzalność.

3

Gem Legends miał szansę na miano dobrego, wciągającego zabijacza czasu. Wiele poziomów, ciekawe umiejętności dodatkowe i wysoki poziom trudności to z pewnością zalety recenzowanej tu produkcji. Niestety, co w sumie nie powinno być zaskoczeniem, mikropłatności zabiły tę grę i zniechęcają do zabawy już po osiągnięciu 15 poziomu. Gra kosztuje 21 złotych, a żeby czerpać przyjemność z rozgrywki, trzeba będzie wyłożyć jeszcze co najmniej 42 PLN na pakiet 1500 sztuk złota (waluta premium). W tym przypadku naprawdę radzimy sięgnąć po identyczną, darmową kopię gry, która na dodatek nie ma mikropłatności. Znajdziecie ją wśród gier przeglądarkowych.


Plusy:

  • Oprawa wizualna
  • Liczba poziomów

Minusy:

  • Nużące udźwiękowienie
  • Cena
  • Mikropłatności!
  • Mikropłatności!
  • Mikropłatności!

Grafika: 6
Dźwięk: 3
Gameplay: 2
Ogólna: 3/10


Serdecznie dziękujemy 8floor
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: 4Hit
Wydawca: 8floor
Data wydania: 11.09.2015 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 55 MB
Cena: 21 PLN

Reklamy