Amazon, Ebay, Play-Asia – to dzięki ich usługom wielu z nas może znaleźć rzadkie skarby, na które nie sposób natrafić w polskich sklepach. Po skorzystaniu z usług jednego z nich mam okazję zrecenzować dla was jedną z takich perełek, którą każdy z was powinien wypróbować – Hatsune Miku Project Diva ƒ

Recenzję napisał: MorfiTM

[Aktualizacja] Recenzja została oparta o wydanie japońskie, natomiast od dnia 12 marca 2014 w polskim PS Store można zakupić wersję cyfrową z angielską lokalizacją.

Tytuł ten jest grą rytmiczną, która umożliwia odtwarzanie piosenek wykonywanych przez Hatsune Miku oraz inne vocaloidy, wśród których znajdziemy: rodzeństwo Rin i Len Kagamine, Megurine Lukę, KAITO oraz MEIKO. Grupa vocaloidów, która jest gwiazdą tego tytułu, nie jest zwykłym zbiorem wokalistów kryjących się za wizerunkiem animowanych postaci, gdyż takowi po prostu nie istnieją. Miku, Luka i inni są maskotkami dla syntezatora śpiewu stworzonego przez Yamahę oraz Crypton Media. Sam program umożliwia chętnym stworzenie utworów muzycznych po dodaniu własnych słów, melodyki i muzyki. Jednak jest jeden haczyk, nie umożliwia tworzenia podkładów instrumentalnych, co wiąże się z koniecznością zaopatrzenia się w nie w inny sposób.

miku2

Vocaloid w Japonii szybko stał się popularnym narzędziem do tworzenia piosenek, a jego popularność spokojnie można porównać do tej, którą na Zachodzie zdobył Auto-Tune. Radosna twórczość skośnookich braci kreowana w omawianym sofcie nieraz zajmowała najwyższe miejsca na japońskich listach przebojów. Prawdopodobnie największy sukces odniósł utwór Black Rock Shooter, który będziecie mogli ograć w najnowszej odsłonie serii Hatsune Miku Project Diva ƒ. Piosenka została napisana przez jednego z największych twórców muzyki vocaloidowej – Ryo, piosenkarza j-popowego zespołu Supercell. Jak niesie wieść gminna, zauroczony fanowskim rysunkiem Hatsune Miku zamieszczonym w serwisie dla artystów Pixiv, zainteresował się tematem vocaloidów. Efektem inspiracji było stworzenie przy jego pomocy piosenki, którą następnie opublikował w serwisie Nico Nico Douga, japońskim odpowiedniku Youtube’a. Utwór stał się fenomenem w świecie japońskiej muzyki. W ciągu roku piosenka została odtworzona ponad 2,3 miliona razy. W 2010 roku na fali popularności utworu Ryo powstała 50-minutowa animacja o tym samym tytule, a na tym nie koniec. W niedługim czasie na rynek trafiła także gra komputerowa, ośmioodcinkowe anime oraz manga.

miku3

Popularność vocaloidów oraz Hatsune Miku osiągnęła szczyt w 2009 roku, kiedy to odbył się pierwszy koncert na żywo. Jako iż vocaloidy nie są prawdziwe, Crypton Future Media wykorzystało wielki ekran, który pozwolił wyświetlić Hatsune Miku oraz resztę grupy w trójwymiarze. Tak, moi drodzy – to nie 2Pac był pierwszym wirtualnym piosenkarzem, tylko właśnie Miku. A jeśli myślicie, że fenomen vocaloidów ogranicza się jedynie do Japonii, bardzo się mylicie. 2 lipca 2011 roku podobny koncert odbył się w Los Angeles. Liczba sprzedanych biletów była tak wielka, że wizerunek Hatsune pojawiał się nawet w przerwach reklamowych amerykańskich stacji telewizyjnych, natomiast sam syntezator śpiewu przetłumaczono na język angielski.

Skoro już wam uświadomiłem (niewtajemniczonym), jak popularne są vocaloidy, chyba pora skończyć te wspominki. Dodam jeszcze tylko, że sam jestem zagorzałym fanem tej muzyki, więc wyczekiwanie i parcie na ogranie Hatsune Miku Project Diva ƒ były dla mnie udręką. Jednak w końcu dorwałem pudełko i zanurzyłem się w czystej przyjemności, którą już wam opisuję.

W grze znajdziemy 32 piosenki, a kolejne sześć możemy pobrać przy pomocy japońskiego konta PlayStation Network. Większość z nich wykonywana jest przez Hatsune Miku. Oprócz tego przyjdzie nam odblokować 90 strojów oraz 100 akcesoriów dla postaci. Mogą one zostać wykorzystane, gdy gramy w część rytmiczną lub podczas spędzania czasu z naszymi gwiazdkami w ich diva roomach.

Po tym słowie wstępu o zawartości zajmijmy się głównym elementem Hatsune Miku Project Diva ƒ, czyli grą rytmiczną. Produkcja ta oferuje cztery poziomy trudności: easy, normal, hard i extreme. Jest to dość istotne, ponieważ wszyscy, którzy nie mieli jeszcze styczności z tym gatunkiem i z serią gier o Hatsune Miku, na początku powinni spróbować swoich sił z piosenkami na poziomie easy. Tryb ten pozwoli wam bez większych stresów zaznajomić się z grą i w następnym kroku z utworami, ułatwiając tym samym podejście do nich na wyższych poziomach trudności.

miku4

A jak to wszystko działa? Mechanika gry jest wyjątkowo prosta – wystarczy wcisnąć odpowiedni przycisk w odpowiednim momencie na tle z teledysku pasującego klimatem i tematem do śpiewanego utworu. Naszym celem jest opanowanie do poziomu boskiego, zwanego przez niektórych azjatyckim, koordynacji oko-ręka. Na poziomie easy będziemy wykorzystywać tylko jeden przycisk. Należy go nacisnąć lub przytrzymać, kiedy jego ikona najedzie na pole lub dotknąć go przy pomocy ekranu dotykowego w trakcie „technical zone”, udając uderzanie w struny. Na poziomie normal, oprócz ekranu dotykowego, wykorzystywać będziemy już dwa przyciski, z kolei na poziomie hard i extreme w ruch pójdą wszystkie cztery przyciski, jak również D-PAD.

miku5

Poziom easy brzmi prosto? Nic bardziej mylnego, ponieważ musicie dopasować swoją reakcję do rytmu utworu, który waha się pomiędzy 80 a 232 uderzeniami na minutę (BPM). Takie zmiany w tempie potrafią wytrącić z równowagi i doprowadzić do naciśnięcia przycisku o sekundę, dwie za wcześnie. A teraz pomyślcie, jak musi być trudno, kiedy jeszcze trzeba wykorzystywać aż osiem przycisków oraz ekran dotykowy. Takie rozbicie uwagi może wydawać się mylące i irytujące, ale uzyskane w tym chaosie coraz lepsze wyniki dają niebywałą satysfakcję.

Podsumowując, część rytmiczna jest przyjemnym wyzwaniem, lecz posiada jeden element, który niektórzy z was mogą uznać za niepotrzebne utrudnienie. Otóż w trakcie gry, mimochodem, będziemy oglądać teledysk puszczany w tle. Sęk w tym, że klipy są tak piękne, dynamiczne i bogate w szczegóły, że mogą was łatwo zdekoncentrować. Idealnym przykładem jest teledysk do piosenkiWeekender Girl, w trakcie którego co chwilę przelatywać będą różne symbole mogące niejednego gracza wybić z rytmu.

Hatsune Miku Project Diva ƒ zaoferuje nam jednak wiele więcej niż tylko zabawę z rytmiką. Za pomocą zaimplementowanego edytora będziemy mogli stworzyć własne utwory. Do naszej dyspozycji oddane zostaną narzędzia pozwalające nie tylko zmienić scenografię utworu, lecz także animację postaci, mimikę twarzy, kadrowanie czy efekty wideo. Głębia możliwości oddanych do rąk graczy jest porażająca i nawet osoba bez uzdolnień w tym kierunku jest w stanie stworzyć arcydzieło. Co najlepsze, nie musimy wykorzystywać tylko dostępnych w grze utworów, jako iż edytor pozwoli nam na zaimportowanie ścieżek audio dostępnych na naszych Vitach. Z kolei przy pomocy PlayStation Network będziemy mogli nie tylko podzielić się naszym dziełem z resztą świata, lecz również sprawdzić utwory innych.

miku6

Jeśli edytor was nie kręci, możecie spędzić czas z postaciami w ich diva roomach. W tym trybie wejdziecie w interakcję z dziewczynami, mając do dyspozycji takie opcje jak głaskanie, a nawet bicie. Oczywiście głaskanie vocaloidów i zabawy z nimi w takie gry jak papier-kamień-nożyce podnoszą punkty afekcji postaci, które są niezbędne do zdobycia siedmiu z dwudziestu dziewięciu dostępnych w grze trofeów. Poziomy afekcji zwiększać możemy również przy pomocy prezentów kupowanych w sklepie za Diva Points. Punkty te zdobywać będziemy poprzez pokonywanie kolejnych utworów w części rytmicznej.

Prezenty to nie jedyne, co możemy kupić w sklepie. Diva Points wydamy również na zakup pokoi oraz przeznaczonych do nich elementów dekoratorskich, poza tym oczywiście czekają na nas stroje oraz przeróżnie akcesoria dla dziewczyn. Ostatnim sposobem wydaniem setek tysięcy punktów są także przedmioty ułatwiające lub utrudniające ukończenie piosenki w trybie rytmicznym.

Ostatnim wartym odnotowania elementem gry jest tryb AR, dzięki któremu własne biurko przeistoczymy w estradę dla koncertu Hatsune Miku. Tryb ten pozwala nam również na robienie zdjęć Miku w różnych predefiniowanych pozycjach.

miku7

Po opisie gry jako takiej pora przejść do aspektów audiowizualnych. Na temat udźwiękowienia w grze nie ma co się rozwodzić. Ponieważ jest to gra muzyczna, stoi ono na wyjątkowo wysokim poziomie, a jedyną wadą dla wielu z was może stanowić gatunek i język muzyki. W końcu nie wszyscy są fanami japońskiego popu. Jeśli jednak postanowicie przełamać się, gwarantuje wam, że znajdziecie przynajmniej jedną piosenkę, która wpadnie wam w ucho.

Oprawa graficzna w Hatsune Miku Project Diva ƒ stoi na wysokim poziomie. Na OLED-owym ekranie PS VITA wszystko wygląda kolorowo, soczyście i szczegółowo. W żadnym momencie nie uświadczymy spowolnień animacji, co cieszy zwłaszcza z powodu tego, ile rzeczy jednocześnie odbywa się na ekranie. Jedyną wadą dla wielu z was mogą być płaskie twarze postaci, do których nie każdy się przyzwyczai.

miku8

Przed zakupem gry każdy z was powinien wiedzieć o jednym, przykrym fakcie – pozycja jest dostępna jedynie w języku japońskim. Gameplay oraz menu są na tyle przejrzyste, że w ciągu pierwszego kwadransa spędzonego przed konsolą, metodą prób i błędów, poznacie i opanujecie 70% oferowanych przez Hatsune Miku Project Diva ƒ opcji. A jeśli uważacie, że nieznajomość języka japońskiego spowoduje, iż nie będziecie mogli cieszyć się zawartymi w pozycji utworami, to mam do was pytanie: ile piosenek polubiliście, chociaż nie rozumieliście ich tekstu?

miku9

Dlaczego, Drogi Czytelniku, powinieneś zagrać w Hatsune Miku Project Diva ƒ? Jeśli jesteś fanem japońskiej kultury, pewnie znasz fenomen vocaloidów, więc raczej już wpadłeś w jego sidła. Obstawiam jednak, że jesteś, tak jak większość, zatwardziałym fanem zachodnich produkcji. Jeśli do tej pory grałeś jedynie w strzelanki, platformówki czy gry przygodowe, Hatsune Miku nie będzie dla Ciebie tak naprawdę niczym nowym. Podobnie jak w innych gatunkach gier, tak i tutaj liczy się umiejętność zapamiętywania wzorów, refleks oraz koordynacja oko-ręka. Jeśli Twoja druga połówka nie pochwala grania w wolnej chwili, daj jej Vitę z kartridżem sprowadzonym z Japonii, a kolorowe, dynamiczne animacje i skoczna muzyka (które mogą co wrażliwszych doprowadzić do epilepsji) zrobią swoje. I będzie się to tyczyło was obojga, ponieważ gra wciąga i fascynuje.

Czy Hatsune Miku Project Diva ƒ warta jest ok. 150 złotych i dwóch tygodni czekania na przesyłkę z Kraju Kwitnącej Wiśni? Jak najbardziej tak. Jest to jedna z niewielu gier, która pomimo spędzenia nad nią ponad 80 godzin, nadal mnie nie znudziła i mocną ręką trzyma przy sobie.


Plusy:

  • Szeroki wybór utworów
  • Postacie i teledyski są barwne, ciekawe i szczegółowe
  • Oprawa dźwiękowa, którą tworzymy my
  • Edytor piosenek
  • Wiele dodatkowych wartości: AR, Diva Room

Minusy:

  • Całkowicie po japońsku

Ocena: 9,5/10


Producent: SEGA
Wydawca: SEGA
Data wydania: 12.03.2014 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 2,6 GB
Cena: 119 PLN

Reklamy