Kolejna gra premierowo trafiła do IGC w ramach PS Plus. Jednak tym razem było o niej głośno na długo przed premierą, mimo że jest tworem niezależnym. Na pewno swój udział miał w tym także debiut na PS4, lecz trzeba przyznać, że najnowsza pozycja od FuturLab – Velocity 2X – po prostu zapowiadała się bardzo dobrze. Spora część posiadaczy systemów PlayStation może przekonać się o efekcie końcowym za darmo, ale nie przeszkadza nam to we wzięciu gry pod lupę dla pozostałych graczy.

Akcja gry rozpoczyna się od sceny w kosmicznym laboratorium, w którym kosmici badają swojego najnowszego królika doświadczalnego. Jest nim porucznik Kai Tana, która na skutek nieszczęśliwego wypadku trafiła w zupełnie inną, bardzo oddaloną od Ziemi część kosmosu. Zdezorientowana i pozbawiona pamięci zostaje zmuszona do testowania statku kosmicznego. Co więcej, koszmarną sytuację pogarsza jej ciało, które zostało w znacznym stopniu zmienione za pomocą bioinżynierii. Gdy z czasem powoli zaczyna dochodzić do siebie i odzyskiwać wspomnienia, nadarza się okazja do ucieczki, z której korzysta. Pomaga jej w tym tajemniczy obcy, który szybko staje się jej jedynym sprzymierzeńcem. W ten oto sposób wkraczamy na drogę walki z całym imperium złowrogich kosmitów oraz próby powrotu na rodzimą planetę. Trzeba przyznać, że jak na dość krótką grę, twórcy przedstawili całkiem ciekawą historię w klimatach science fiction i postarali się, aby przed każdą misją zaprezentować nam rozwinięcie opowieści. Poza głównym wątkiem fabularnym będziemy mogli zapoznać się także ze specjalnie zmontowanym prologiem, dziennikiem pani porucznik oraz dowiemy się, jak znalazła się w tej sytuacji. Nie zabrakło też szerszych opisów postaci, planet, ras, broni i wrogów. Dzięki temu rozwiązaniu wykreowany świat i fabuła nie są zbędnym wypełniaczami, lecz pełnoprawnymi elementami gry, co w sumie nie zdarza się zbyt często w mniejszych, kosmicznych strzelankach.

v2x 1

W kwestii gameplay’u, w tym także w stosunku do Velocity Ultra, ekipa FuturLab pokusiła się o spore rozwinięcie. Jeśli graliście w Ultra, na pewno pamiętacie, że rozgrywka polegała na lataniu po zamkniętych lokacjach, teleportowaniu się pomiędzy „belkami”, zestrzeliwaniu wroga oraz ratowaniu ocalałych. Ten element zabawy pozostał także w 2X, więc ponownie przyjdzie nam wykazać się refleksem w manewrowaniu Quarp Jetem. (Oczywiście twórcy zapewniają, że latanie działa jeszcze lepiej, i chociaż w poprzedniczkę nie grałem, wierzę im na słowo.) Natomiast nowością jest dodanie do rozgrywki platformera 2D z dużą częstotliwością strzelania. Pomijając kilka początkowych etapów, będziemy gładko przechodzić pomiędzy lataniem a bieganiem, ponieważ oba te elementy przeplatają się na levelach. Aby utorować sobie dalszą drogę lotu, często będziemy musieli wlecieć w specjalne włazy, które przeniosą nas do wewnętrznych lokacji. Wtedy właśnie odczujemy pełnię zmian, jakie przeszła Kai podczas bioinżynieryjnych eksperymentów kosmitów. Przede wszystkim jej lewa ręka stała się bardzo potężnym narzędziem, dzięki któremu może strzelać w każdym kierunku oraz teleportować się przez przeszkody. Teledash przyda się później także do eliminacji przeciwników, których okrywa tarcza i tylko przeniknięcie przez nią tymczasowo odsłania ich na strzały. Poza zabijaniem wroga zestrzelimy wiele szkła torującego nam drogę oraz będziemy często skakać i prześlizgiwać się. Same skoki nie są jednak niczym specjalnym, dopóki nie wymuszą na nas natychmiastowego teledashu, aby przeniknąć ścianę. Co więcej, będzie przy tym zabiegu potrzebne dodatkowe wyczucie, ponieważ co jakiś czas natrafimy na „płonące” przeszkody, które od razu nas zabiją. Z czasem zdobędziemy także strzelbę oraz kule do teleportacji. Zasadniczo wszystko to ma ułatwić nam życie, lecz gdy dojdziemy do bardziej skomplikowanych etapów, możemy poczuć się przytłoczeni ilością opcji i szybkością, jakiej wymagają dane działania. Wciąż jednak jest to wykonalne, przynajmniej dopóki nie staramy się wykonać misji na „Perfekt”.

v2x 2

Ogólnie w grze czeka na nas 50 misji podstawowych związanych z fabułą. Wśród nich, poza wymienionymi już częściami rozgrywki, znajdują się także trzy lub cztery walki z bossem. Nie wystarczy jednak tylko strzelać do wrogiego statku, będziemy musieli także niszczyć jego osłony z działek Quarp Jeta oraz z ręki/strzelby. Poza podstawową pięćdziesiątką możemy wydłużyć grę dzięki sześciu dodatkowym zadaniom, które znajdują się w płatnym DLC. Kosztuje ono tylko 10,50 i jest zbiorem wszystkich elementów, które podczas normalnej zabawy były naszą największą udręką. Zresztą nie tylko przy dodatku odczujemy trudność postawionego przed nami zadania. Każdą misję możemy zmasterować. Aby osiągnąć status „Perfect”, należy w najkrótszym możliwym czasie zebrać wszystkich niewolników oraz kryształy, a także zdobyć maksymalną liczbę punktów. Brzmi standardowo, ale w praktyce jest bardzo ciężkie w wykonaniu, ponieważ bez idealnej koordynacji oko-palce i znajomości plansz wiele nie wskóramy.

Poza lataniem, strzelaniem, teleportowaniem się i skakaniem w lokacjach będziemy też zbierać dwa typy przedmiotów. Znajdźki dzielą się na wpisy do dziennika i kodeksu oraz kryształy odblokowujące specjalną mini grę składającą się z 25 plansz. W jej trakcie wcielimy się kosmonautę, który, wirując w przestrzeni, musi zebrać rozrzucone po lokacji przedmioty. Niby prosta zabawa logiczna, ale cieszy. Z kolei gdy zaliczymy już ostatnią misję, a tym samym odblokujemy napisy końcowe, będziemy mogli zestrzeliwać literki. Oczywiście wszystkie te elementy są powiązane z trofeami. Gdyby komuś jednak nie wystarczyła rywalizacja z samym sobą o jak najlepszy wynik, może starać się uzyskać go, aby wspiąć się jak najwyżej na drabinie wyników. (I to przy każdym jednym levelu!) Wyniki możemy filtrować pośród całej społeczności graczy 2X, według neara oraz znajomych. Na koniec, gdy przyjdzie nam ochota dopieczenia koledze lub koleżance, możemy rzucić im wyzwanie w postaci pobicia naszego wyniku.

v2x 3

Oprawa wizualna gry stoi na wysokim poziomie. Trzeba przyznać twórcom, że ich pomysł na kosmiczny świat został ciekawie zrealizowany, zwłaszcza pod względem grafiki tła fabularnego. Żywe kolory i ciekawe projekty naprawdę dobrze komponują się z tą grą, a postać Kai jest sympatyczna, lecz zarazem czuć, że twarda z niej baba. Same lokacje są dość proste i dotyczy to zarówno tych bieganych, jak i latanych, jednak nie przeszkadza to w ich pozytywnym odbiorze. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze świetnie zrealizowana zabawa światłem oraz bardzo płynna rozgrywka. Przyczepić można się właściwie tylko do dwóch rzeczy. Pierwszą są duże zbliżenia na planszach, podczas których porucznik staje się zbyt rozmazana oraz góra cztery miejsca, gdzie duża liczba wroga, jego ostrzał oraz nasz ruch i strzelanie powodują przycięcia animacji.

Strona dźwiękowa i muzyczna niewiele ustępuje graficznej. Efekty są przyjemne dla ucha, więc nawet miliony oddanych strzałów nie będą raziły naszych bębenków. Muzyka natomiast jest zbiorem utworów elektro, które dobrze komponują się z klimatem s-f i rozgrywką. Co więcej, nawet dla osób, które nie są wielbicielami tego typu muzyki, będzie ona dobrze „siedzieć” i nie wywoła chęci wyciszenia. Szkoda tylko, że FuturLab nie pokusiło się o zdubbingowanie dialogów, aby w pełni udźwiękowić grę.

v2x 4


Opinia: Quithe

Velocity Ultra, gdy trafiło do Plusa, odrzuciłem, ponieważ idea rozgrywki mi się nie podobała. Przy 2X z kolei cały hajp skierowany na elementy platformowe sprawił, że nawet nie zwróciłem uwagi na to, że motyw latania statkiem w grze zostaje. Nakręciłem się więc na tę pozycję, a gdy tylko okazało się, że będę miał ją w ramach subskrypcji, bardzo się ucieszyłem. Jakie było moje zaskoczenie, gdy zacząłem od sterowania Quarp Jetem… Ostatecznie jednak muszę przyznać, że jest to bardzo fajna zabawa, tak samo bardzo przyjemne były elementy platformowe. Problemy zaczęły się przy łączeniu skoków z teledashem oraz działania na czas. Obstawiam, że nie tylko ja mam z tym problem, ale muszę przyznać, że moja koordynacja jest dość słaba i nigdy nie wychodziły mi takie szalone czasówki. W związku z tym nie jestem w stanie splatynować gry, chociaż bardzo bym chciał. Z drugiej strony zrobiłem dużo innych rzeczy i nawet kupiłem DLC (po raz pierwszy!), więc spokojnie mogę stwierdzić, że gra jest bardzo dobra. Śmiało polecam ją wszystkim, mimo że zabawa zajmuje góra 15 godzin bez masterowania oraz prób zdobycia złotych medali na poziomach typu „critical urgency”.

Fabuła: 8
Grafika: 9
Audio: 8
Gameplay: 9
Ogólna: 9/10


Opinia: Urouborous

Nie jestem fanem space shooterów i innych shoot ‘em upów. Zwykle trudno mnie przekonać do sięgnięcia po gry tego typu. Z Velocity 2X było jednak inaczej. Produkcja intrygowała od pierwszych zapowiedzi, pomimo że z prequelem nie miałem do czynienia. Połączenie kosmicznej strzelanki z platformówką wydawało się szalone i dosyć oryginalne. Mimo zainteresowania tytułem, zapewne obojętnie przeszedłbym obok jego premiery, lecz trafił do PlayStation Plus. Velocity 2X jest bardzo udaną hybrydą dwóch gatunków, w której dynamika i dążenie do poprawy ustanowionych czasów ocierają się o szaleństwo. To także fantastyczna podróż po międzygalaktycznej przestrzeni, w której rywalizujemy ze znajomymi o miano najszybszego pilota statku kosmicznego. Niesamowicie płynna i wciągająca rozgrywka sprawiają, że trudno oderwać się od konsoli, a bardzo dobrze odwzorowująca klimat i zrealizowana z wyjątkowym smakiem oprawa audiowizualna sprawiają, że nie trzeba być fanem gatunku, aby dobrze się bawić. Do Velocity 2X może usiąść każdy bez względu na indywidualne upodobania i odnaleźć w tej produkcji coś dla siebie. Gra sprawia przyjemność zarówno podczas krótki sesji, jak i długich posiedzeń. Jest to produkt uniwersalny, którym zdecydowanie warto się zainteresować.

Fabuła: 7
Grafika: 8
Audio: 8
Gameplay: 8
Ocena ogólna: 8/10


Plusy:

  • Kreacja świata i historia
  • Świetne połączenie platformera i shoot ’em upa
  • Dużo materiałów dodatkowych
  • Oprawa A-V

Minusy:

  • Sporadyczne zwolnienia animacji
  • Zbyt wyśrubowane wymogi do platyny(?)

Grafika: 8,5
Dźwięk: 8
Fabuła: 7,5
Gameplay: 8,5
Ogólna: 8,5/10


Producent: FuturLab
Wydawca: FuturLab
Data wydania: 03.09.2014 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 800 MB
Funkcje crossowe: -save i -buy z PS4
Cena: 67 PLN

Reklamy