W ostatnim czasie na konsolę PlayStation Vita trafia sporo pozycji wykorzystujących strategiczny system walki. Niedawno zrecenzowaliśmy Disgaea 4: A Promise Revisited orazHyperdimension Neptunia Re;Birth1, a już wkrótce na rynku pojawi się Natural Doctrine. Jednak fani gier taktycznych nie muszą sięgać tylko po produkcje japońskie, teraz także dzięki Frozen Synapse Prime.

Recenzję napisał: Medium

Na początek warto przytoczyć historię powstania tej pozycji. Frozen Synapse Prime nie jest nową produkcją, która po raz pierwszy trafia do fanów elektronicznej rozrywki. Recenzowany tytuł to port gry Frozen Synapse, która po raz pierwszy ukazała się na komputerach osobistych w 2011 roku. Już wtedy pozycja ta otrzymała bardzo wysokie oceny recenzentów, jednak, jak wiadomo, zawsze znajdzie się miejsce na usprawnienia. Studio Double Elven postanowiło jasno zaznaczyć, że wersja na Vitę jest usprawnionym produktem, stąd dodanie do tytułu słowa „Prime”. Dzięki temu naszą wersję od komputerowej odróżniają ulepszona grafika oraz bardziej intyicyjny gameplay.

Świat, w którym żyje nasz bohater, znajduje się pod rządami organizacji o nazwie Enyo:Nomad. Jednak, jak przystało na taki model rządzenia, nie każdy członek społeczeństwa zgadza się z narzuconymi mu prawami. System rządzenia podważa m.in. grupa Petrov’s Shard założona przez Grahama Niksa. Misją tego niezależnego stowarzyszenia jest przeciwstawienie się monopolizacji władzy przez pojedynczy podmiot. Organizacja opozycyjna szybko zdobyła poparcie oraz wielu nowych członków. Gwałtowny rozrost pozwolił jej także na rozbudowę podziemnej sieci kontaktów oraz zdobycie pozycji integralnej części ekosystemu miasta Markov Geist. Jednak dopiero osiągnięcie szczytu rozkwitu pozwoliło Petrov’s Shard zdobyć uznanie – Belacqua. Dopiero teraz, mając go po swojej stronie, organizacja jest w stanie stoczyć prawdziwą walkę o wprowadzenie zmian na świecie.

FrozenSynapse1

Zanim uruchomimy tryb kampanii, warto ukończyć krótki samouczek, który wyjaśni nam mechaniki rozgrywki. Ponieważ na samym początku sprawiają wrażenie skomplikowanych, zdecydowanie warto wcześniej skorzystać z tej pomocnej dłoni wyciągniętej przez twórców. Po ukończenia samouczka możemy zatopić się w głównej części zabawy, czyli wspomnianej już kampanii. Zaczynamy ją od pomocy Markowi Geistowi, który został przyparty do muru przez agresorów z grupy o nazwie Blue Sunlight. Belacqua wraz ze swoim taktykiem Adamem szybko wprowadzają nas na pole walki. Po wybraniu misji i krótkim, tekstowym komentarzu przystępujemy do walki. Jako drugi taktyk w zespole pokierujemy futurystycznymi jednostkami Shapeforms. Na całej planszy, po której będziemy się poruszać, zostały rozstawione ścianki, za którymi możemy schować naszych żołnierzy. W niektórych miejscach znajdziemy też szyby umożliwiające szybki atak z zaskoczenia lub skrzynki ochraniające przykucnięte postaci. Nie musimy jednak przejmować się tym, że nasze jednostki zostaną nagle zaatakowane. Frozen Synapse Prime wykorzystuje turową formę rozgrywki, więc dopiero po wciśnięciu guzika zakończenia tury wszystkie zaplanowane akcje zostaną wykonane i dopiero wtedy przeciwnik będzie mógł wykonać swój ruch.

Naszymi siłami możemy sterować na dwa sposoby – wykorzystując panel dotykowy lub fizyczne przyciski. (Elementy gry są dość niewielkie, więc osobiście wykorzystywałem wyłącznie guziki. Co prawda można przybliżać obraz, lecz lepiej nie tracić pełnego widoku na pole walki.) Gdy już ustalimy, co jest dla nas wygodniejsze, możemy korzystać z szerokiego wachlarza manewrów jednostek. Klikając na dowolny, pusty skrawek mapy, wyznaczamy tor ruchu postaci. Warto zaznaczyć, że w każdej turze wojska mają jedynie pięć sekund na wykonanie ruchu, więc droga, jaką mogą pokonać, jest mocno ograniczona. Ustawionym żołnierzom możemy przypisać konkretne akcje, których lista została umiejscowiona pod przyciskiem „select” (co jest bardzo niewygodne i irytujące). Panel działań zawiera 10 opcji. Pośród nich znajdziemy m.in. standardowy atak, ustawienie postawy ciała i komendę obserwacji. Mnogość rozkazów daje nam wiele sposobów na ukończenie tej samej misji. Rozgrywkę urozmaicają również klasy żołnierzy. Znajdziemy więc takie specjalizacje jak: walka w zwarciu, na średnim dystansie (np. za pomocą shotguna), a nawet snajperów. Nie zabraknie również ciężkiego osprzętowania, czyli bazooki i granatnika. Po zaplanowaniu manewrów możemy przetestować obraną strategię w praktyce, ponieważ gra umożliwia nam włączenie wizualizacji działań przed zakończeniem tury. Jednak istnieje pewien mały kruczek, który sprawia, że tylko częściowo opcja ta jest przydatna. Symulacja nie uwzględnia ruchów przeciwnika, a te mogą diametralnie odmienić losy walki. Dlatego też jest to wyłącznie niewielkie ułatwienie, które nie gwarantuje wygranej. Oczywiście zwycięstwo odniesiemy dopiero wtedy, gdy wykonamy cele misji. Zadania wykorzystują kilka schematów, takie jak eskorta cywila czy eliminacja wszystkich wrogów, dlatego też nieraz wystarczy utrzymać cel przy życiu, nie rzucając się całymi siłami na przeciwnika. Swoją drogą utrata jednostek podczas misji nie wpływa na utrudnienie wykonania kolejnych. Warto też wspomnieć, że wojska są z góry przypisane i nie możemy dostosowywać ich według własnych upodobań.

FrozenSynapse3

Kampania nie jest jedynym trybem dostępnym w świecie Frozen Synapse Prime. Gracz może również rozegrać rundę w trybie „Skirmish” oraz „Multiplayer”. Niestety nie miałem okazji pograć w sieci, bowiem nie udało mi się znaleźć online ani jednego gracza. Zagrałem natomiast w wariację rozgrywki pod nazwą „Skirmish”. W tym trybie możemy stoczyć dodatkowe potyczki niezwiązane z fabułą. Dodatkowo twórcy udostępnili kreator własnych aren. Dobierając opcje rozgrywki, składy obu drużyn oraz generując mapę, wkraczamy na własny plac zabaw, aby przetestować swoje strategiczne zdolności. Niestety stworzonych pojedynków nie możemy publikować w sieci.

Oprawa audiowizualna trzyma wysoki poziom. Grafika nawiązuje do realiów futurystycznych i grze wychodzi to na dobre. Schludne, wręcz sterylne lokacje wprowadzają gracza w wyśmienity klimat. Pośród zimnych kolorów terenu świetnie odznaczają się świecące neonowymi blaskami jednostki. Bez problemu odróżnimy intensywne barwy od srebrnej otoczki, w której zanurzony jest Frozen Synapse Prime. Animacje przedstawiające wykonywanie zadań po zakończeniu tury zostały zaprezentowane w pełnym 3D i śmiało można powiedzieć, że wyglądają widowiskowo. Dodatkowo gracz może powrócić do każdej sceny zabójstwa, naciskając na martwą jednostkę, dzięki czemu żadne starcie nie ucieknie naszej uwadze. Warto także pochwalić rzemieślników ze studia Double Eleven za płynne animacje. Jedyne przycięcia zauważyłem na reklamach tworzących ruchome otoczenie poza polem walki. Jednak inne elementy drugiego planu nie mają tego problemu, więc można zakładać, że był to efekt zamierzony. W budowie klimatu pomaga audio, które w odpowiednich momentach podbija napięcie lub koi nasze zmysły uspokajającymi melodiami. Efekty dźwiękowe także zostały porządnie wykonane, lecz na większą uwagę zasługują wystrzały z broni palnej, które otrzymały futurystyczne nuty. Szkoda tylko, że twórcy nie pokusili się o dubbing tekstowych wątków fabularnych.

FrozenSynapse2

Podsumowując, Frozen Synapse Prime jest jedną z lepszych produkcji wykorzystujących turowy system walki, chociaż w pojedynku o klienta musi zmierzyć się z trudnymi rywalami, o których wspominałem we wstępie. Uważam jednak, że spokojnie może stanąć do walki z tymi wschodnimi rywalami i pewnie nie raz wygra właśnie z powodu pochodzenia. Dodatkowo jego przewaga leży w umiejscowieniu, czyli w świecie futurystycznym. Sam gameplay ma naprawdę spory potencjał, który zapewnia wiele dostępnych manewrów. Dlatego, nawet jeśli początek Was przytłoczy, warto przysiąść, skupić się i poznać system gry, a następnie w pełni się nią cieszyć. Większe zastrzeżenie kieruję w stronę ekranów ładowania pomiędzy turami. Prawdopodobnie Frozen Synapse Primeoblicza wtedy wszystkie ruchy jednostek, przez co za każdym razem spędza się co najmniej 10 sekund na wpatrywaniu w pasek postępu. Jeśli zapytacie, czy warto wydać swoje oszczędności na tę pozycję, odpowiem, że tak. Gra oferuje sporo przemyślanej i urozmaiconej zabawy. Oczywiście fani dynamiki mogą się rozczarować, ale już sam gatunek przekreśla takie wymogi.


Plusy:

  • Rozbudowana i przemyślana rozgrywka
  • Futurystyczne uniwersum
  • Niesamowity klimat, który tworzy oprawa audiowizualna
  • Brak spadków animacji
  • Kamera ukazująca akcję w pełnym trójwymiarze

Minusy:

  • Długie czasy oczekiwania pomiędzy turami
  • Gra na początku może przytłoczyć
  • Cena

Grafika: 8
Dźwięk: 8
Fabuła: 6,5
Gameplay: 8
Ogólna: 7,5/10


 

Serdecznie dziękujemy Double Eleven
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Double Eleven, Mode 7 Games
Wydawca: Double Eleven
Data wydania: 23.09.2014 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 277 MB
Cena: 71 PLN

Advertisements