Ktoś kiedyś powiedział, że człowiek rodzi się zły, a dopiero rodzina i społeczeństwo uczą nas dobra i odpowiedniego zachowania. Jak więc wyglądałby świat pozbawiony dobra i porządku? Jak my byśmy się zachowali w takiej sytuacji? Na te pytania nie znajdziecie odpowiedzi w poniższej recenzji. Pytaniem, na które znajdziecie odpowiedź jest: Jak to jest być stwórcą całego zła na świecie?

Zabawę w Doodle Devil zaczynamy po stworzeniu przez Boga człowieka. Wszystko jest jeszcze czyste i niewinne, a naszym zadaniem będzie splugawienie globu tworami naszej bezgranicznej deprawacji. Księga zła na początku umożliwia nam jedynie jedną kombinację: człowieka z jabłkiem. Następnie przyjdzie nam stworzyć 188 pozostałych elementów. Jak będziemy tego dokonywać? Niezwykle prosto: dotykając najpierw jedną ikonę, a następnie drugą z tej samej lub innej kategorii. Jak się jednak okazuje, nie wszystko może być surowcem do stworzenia nowego zła i jedynie poprzez nieco ponad 200 rożnych kombinacji stworzymy takie okropieństwa jak demony, chaos, tytoń czy polityków. I na tym niestety koniec – wybranie dwóch elementów z wielkiej księgi wszelkiego zła i grzechu to wszystko, czego wymaga od nas Doodle Devil.

2013-10-22-120229.jpg

W grze znajdziemy 19 kategorii, a każda zawiera dziesięć miejsc na efekty działania zła. W momencie kreowania nowych elementów z posiadanych już działów takich jak Żywioły, Dobro, Człowiek czy Grzechy możemy uzyskać twór niepasujący do obecnych. W takim momencie zostanie automatycznie dodana kolejna kategoria. W efekcie nasze złe uczynki zostaną podzielone na takie działy jak Społeczeństwo, Czarnoksięstwo, Potwory, Technologia, Nauka, Broń i jeszcze kilka innych. Wśród tego, co przyjdzie nam stworzyć, będą nie tylko takie żywioły jak woda, wiatr czy lawa, ale także potwory (Cthulhu, wilkołak), przedmioty codziennego użytku (pieniądze, mechanizmy), zawody (prawnik, polityk), ale także magia (mikstury, kult), bronie przyszłości (miecz świetlny, Gwiazda Śmierci) i wiele więcej.

Początkowo tytuł ten nie stanowi dla nas żadnego wyzwania, jednak wraz z kolejnymi kombinacjami poziom trudności będzie rósł. Nie raz i nie dwa próbować będziecie łączyć wszystko ze wszystkim celem stworzenia brakującego elementu. Na szczęście gracze nie zostali pozostawieni samym sobie, gdyż twórcy dodali system podpowiedzi. Został on tak pomyślany, aby korzystanie z niego nie ułatwiało nam zbytnio gry – wskazuje jedynie dwie kategorie, z których elementy możemy połączyć ze sobą celem uzyskania nowego zła.

2013-10-23-095205.jpg

Plugawienie świata naszymi tworami zostało podzielone na trzy rozdziały. Drugi i trzeci odblokujemy, gdy stworzymy z góry określony element. Inaczej kwestia ta wyglądała w Doodle God, gdzie po prostu wystarczyło stworzyć odpowiednią liczbę elementów. Jak wspomnieliśmy wcześniej, w wersji na PlayStation Vita będziemy mogli stworzyć ich 190 przedmiotów. Dlaczego jest to warte odnotowania? O tym poniżej.

Doodle Devil daje nam dwie możliwości kontrolowania gry. Najprostszą i najbardziej optymalną jest ekran dotykowy. Natomiast ci z was, którzy jednak nie lubią niepotrzebnie mazać po ekranach swoich konsol, otrzymają alternatywę w postaci gałki analogowej oraz prawego triggera (lub iksa). Podobnie jak i w Doodle God, lewy trigger służy do otwarcia instrukcji gry łopatologicznie pokazującej, jak łączyć elementy. Kwadrat służy nam do otwarcia dziennika z wykonanymi przez nas do tej pory kombinacjami, trójkąt do włączenia systemu podpowiedzi, a kółko do odznaczenia obecnie posiadanych elementów i ogólnie cofania.

2013-10-22-120326.jpg

Najmocniejszą stroną Doodle Devil są cytaty i powiedzenia, które zobaczymy przy stworzeniu nowego grzechu, potwora czy narzędzia mordu. Często zabawne, a zawsze interesujące cytaty są jedyną mocną stroną gry i pozwalają spędzić przy niej nawet dwie godziny. Wielu z was na chwilę zatrzyma się przy ich pojawieniu, by móc na spokojnie je przeczytać. Na zachętę kilka ciekawszych tekstów:

„Zanim zaczniemy pracować nad sztuczną inteligencją, może najpierw zajmiemy się naturalną głupotą” Steve Polyak

„Każdy człowiek umiera, nie każdy naprawdę żyje” William Ross Wallace

„Smok? Jaki Smok?” Powszechne ostatnie słowa

Powyższe cytaty to jedne z niewielu, na które się natkniemy w trakcie gry. Polecamy odkryć resztę we własnym zakresie.

Podobnie jak i w Doodle God, tak i w Doodle Devil nie uświadczymy niczego poza minimalistyczną oprawą graficzną. Jednak surowa forma graficzna, brak wodotrysków oraz efekciarskiej oprawy doskonale wpisuje się w klimat gry. Oprawa audio również nie została poprawiona względem poprzedniej odsłony serii, więc podobnie jak w Doodle God, tak i tu po parokrotnym powtórzeniu się tej samej ścieżki pojawia się chęć wyłączenia jej.


Opinie


Napisał: MorfiTM
Jak to ktoś kiedyś powiedział: „Największym osiągnięciem diabła było przekonanie świata, że nie istnieje”. Ja natomiast żałuję, że zostałem przekonany do zagrania w Doodle Devil – wolałbym nadal trwać w błogiej nieświadomości w kwestii istnienia tej gry. Pozycja będąca jednym z najlepszych tytułów na Androida w 2011 roku w wersji na Vitę nie oferuje nic poza wartymi uwagi cytatami. Osoba, która grała w ten tytuł na innych platformach, otrzymał za 23 zł jedynie 20-30 minut gry, zaś ci z was, którzy zagrają po raz pierwszy, co najwyżej 2 godziny. Jeśli ktoś wam poleci ten tytuł, poślijcie go do diabła.

OCENA: 2/10

Napisał: Quithe
Z grą spędziłem trzy godziny z rzędu. Na początku nawet mnie zainteresowała, lecz po godzinie zacząłem kolejno klepać ikonki, byle coś znaleźć. Gdy wykreowałem nowe połączenie, próbowałem na logikę znaleźć mu parę, co często kończyło się porażką lub powtórzeniem już uzyskanych rzeczy. Efektem tej zabawy było zebranie 101 tworów i na tym zdecydowałem się zakończyć odgrywanie roli stwórcy. Nic w tej grze nie będzie mnie już w stanie do siebie przyciągnąć, nawet fajne cytaty, które dobrze komponują się uzyskanymi tworami. Cóż, to jedna z tych produkcji, które za darmo można wypróbować, a nuż trochę czasu się przy niej zabije, ale zdecydowanie nie należy płacić za nią. Nawet złotówka wydawałaby się zmarnowana.

OCENA: 2.5/10

Napisał: PSVManiak
Doodle Devil w wersji dla PS Vita ciężko mi nawet nazwać grą. Bardziej przypomina mi jedną z wielu darmowych aplikacji, które zalegają w Android Market i które zwykle usuwa się z pamięci telefonu równie szybko, co instaluje. Rozgrywka opierająca się na łączeniu ze sobą dwóch różnych elementów w kolejny, który następnie możemy wykorzystać przy innych reakcjach, może początkowo nawet wciągnąć. Jej czar pryska jednak bardzo szybko. Potęguje to brak logiki w niektórych połączeniach, co sprawia, że sfrustrowany gracz kończy grę przy pomocy poradników oraz wskazówek. Czy warto za coś takiego wydać swoje ciężko zarobione złotówki? Moim zdaniem nie. I właśnie w takich przypadkach jak ten zadaję sobie pytanie, co wydawcy chcą osiągnąć, wydając takie buble na naszej kieszonsolce. Ja rozumiem, że handheldy potrzebują też prostych i krótkich gier logicznych mających zjadać czas podczas stania w kolejce w Urzędzie Skarbowym, ale wydaje mi się, że posiadacze najmocniejszej konsoli przenośnej na rynku zasługują na coś więcej niż wykastrowane porty gier ze smartphonów. A to jest chyba właśnie to, co mnie w Doodle Devil wkurzyło najbardziej – lenistwo twórców, którym nawet nie chciało się skonwertować gry ze wszystkimi atrakcjami dostępnymi na iOS i Androidzie. Nie polecam, a wręcz przestrzegam.

OCENA: 1/10

Napisał: Nevrell
Grając w Doodle Devil nie mogłem pozbyć się wrażenia, że już to kiedyś widziałem. Dla mnie był po prostu Doodle Godem w nowej oprawie i z paroma zmianami w interfejsie. Większość połączeń znanych mi z poprzedniej odsłony pojawia się tutaj ponownie, ale pod innymi kategoriami. Przez całą rozgrywkę nie mogłem odnaleźć właściwie żadnego sensu w tym parowaniu, więc gra zaczęła mnie po prostu nużyć. Brakowało mi jakiegoś jasnego podziału na rozdziały, np. takiego jak w Doodle God, gdzie sensownie wydzielono kolejny etapy rozwoju, np. początek, technologia, współczesność. Oprawa wizualna nie odstaje od tego, co widzieliśmy w poprzedniej odsłonie. Mogę się jednak przyczepić do straszliwe nieczytelnej czcionki użytej pod każdym z elementów. W kwestii audio, podobnie jak w poprzedniczce, przewija się jeden zapętlający się utwór. Po Doodle God sądziłem, że nie spotkam już nic gorszego, jednakże Doodle Devil wyprowadziło mnie z tego błędu.

OCENA: 2/10


 

Plusy:

  • Zabawne oraz ciekawe cytaty

Minusy:

  • Cena
  • Okrojona względem pozostałych wersji
  • Monotonna ścieżka dźwiękowa
  • Nużąca i jednostajna kampania
  • Nieczytelne napisy

Ogólna: 1.8/10


 

Serdecznie dziękujemy 8Floor za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: JoyBits Ltd.
Wydawca: 4HIT LTD
Data wydania: 23.10.2013 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 80 MB
Cena: 25 PLN

 

Advertisements