Ile powstało gier, w których lata się jakimś stateczkiem czy samolocikiem i przebija przez kolejne poziomy, aby zestrzelić wrogie jednostki oraz nałapać przy tym jak najwięcej punktów? Multum, właśnie tyle. A teraz Vita i PS4 otrzymały kolejną tego typu pozycję.

Napisał: Quithe

Futuridium EP Deluxe jednak nie jest produkcją nową, a jedynie odświeżoną na potrzeby platform Sony. Wcześniej ukazała się na komputerach i pokrzywionych jabłkach. Włoskie studio MixedBag specjalnie dla nas popracowało nad oprawą graficzną oraz dodało wiele nowej treści, oczywiście nie mogło zabraknąć też trofeów. Pod względem podbicia jakości rozgrywki chyba najbardziej wyróżnia się tryb kampanii, którego nazwa, „Deluxe”, trafiła także to nowego tytułu. Znajdziemy w niej pięć stref złożonych z dziewięciu misji oraz zwieńczeń w postaci bossów. Wcielamy się w jednego z pilotów kosmicznej floty, która wyruszyła do walki z, zapewne, kosmitami. Pech chciał, że w niesławnym sektorze nasz pilot trafia na pewną anomalię, która wrzuca go pętlę czasoprzestrzenną. Na dodatek kończy mu się energia napędowa… Tak więc zasiadamy za steramy naszego kosmicznego myśliwca i prujemy przez kosmos, rozwalając przy okazji niebieskie i białe kostki energetyczne, aby się uratować. Tyle i tylko tyle, ale może to i lepiej? W końca taka gra nie potrzebuje fabuły, aby cieszyć.

Futu 01

Zasady gry są proste jak budowa cepa – najpierw musimy zestrzelić wszystkie niebieskie sześciany rozmieszczone na mapce, a następnie biały zwany jądrem. Na tym prostota się kończy. Każda plansza składa się z różnego rodzaju statków oraz innych platform, które musimy oblatywać w każdym kierunku. Przeszkody znajdujące się na nich są przeróżne. Znajdziemy wśród nich ruchome filary, wąskie przesmyki, miny, bomby jądrowe, działka samonaprowadzające, wyrzutnie rakiet, przyspieszacze itp. Co jakiś czas zdarzy się też, że będziemy musieli dać mocniejszego nura lub platforma będzie przechylona, a to dodatkowo nie ułatwia zadania. Ale to nie koniec, będziemy nawet gonić za pociągiem… Wszystko to złożone do kupy tworzy środowisko, w który rozwalanie statku jest rzeczą powszechną i nader częstą, tym bardziej, że nie mamy żadnego paska życia, od razu rozpadamy się w drobny mak. Życie jednak ułatwia system odrodzeń, który jednak pochłania część energii, dzięki której lecimy. Gdy się zużyje, kończymy grę, ale na szczęście możemy go trochę podciągnąć, zestrzeliwując niebieskie bloki. Ponieważ tak często będziemy ginąć, a więc i zaczynać strefy od nowa (aby je zaliczyć, trzeba za jednym zamachem przejść wszystkie dziesięć plansz), pocieszający jest system nagród. Twórcy ustalili progi liczb zestrzelonych sześcianów, za które otrzymujemy różne dodatki. Najważniejsze wśród nich są kredyty, które pozwolą kontynuować grę po zgonie, oraz nowe tryby rozgrywki, ale najczęściej będziemy trafiać na nowe skórki. Wciąż jednak każde podejście nie idzie na marne i mamy motywację do trzymania się frustracji.

Futu 02

Poza „Delux” do dyspozycji otrzymujemy także kila innych trybów. Jednym z nich jest „Flappyridium”, czyli wariacja Włochów na temat znienawidzonego przez wielu miotającego się ptaszka. „The Demo Run” to ciąg znanych już z kampanii map, które zostały poddane małym modyfikacjom pod względem pułapek oraz rozkładu, a na dodatek ich kolejność jest wymieszana. „Single Levels” daje nam dostęp do każdej mapy z kampanii, dzięki czemu łatwiej je wymasterować. Aby to zrobić, musimy zdobyć trzy medale, które dostajemy za zaliczenie levelu bez rozbicia się, ukończenie go w danym czasie oraz zestrzelenie danej liczby kostek w jednym ciągu. Ostatni już tryb, „Classic” to oryginalna zabawa z poprzednich platform. Mimo że zestrzeliłem ponad 9000 tysięcy sześcianów, odblokowała mi się tylko jedna pozycja z czterech znajdujących się tam. Ma nazwę „Normal”, więc chyba bezpiecznym założeniem będzie to, że pozostałe są tylko trudniejsze. Oczywiście musimy przelecieć w nim przez ciąg wszystkich plansz, aby go zaliczyć. Na tym zabawa się nie kończy. Gdzieś pośród leveli kampanii twórcy ukryli pięć sekretów, którymi są tzw. NegaCubes. Z kolei wielbiciele windowania wyników odnajdą sporo radości w rankingach sieciowych. Można je filtrować pomiędzy wynikami globalnymi i znajomych. Poza tym rozbite zostały na wiele elementów, np. liczbę zniszczonych kostek czy dane strefy. Oczywiście na koniec zostają trofea. Aby zdobyć 100%, trzeba będzie się ostro napocić, ponieważ MixedBag nie poszło na rękę łowcom trofków.

Futu 03

Napisał: Nevrell

Oprawa Futuridium została przedstawiona w prostym stylu graficznym. Nie znajdziemy w niej wyszukiwanych i szczegółowych detali, a mimo to przykuwa uwagę. Wszystko to za sprawą doboru kolorystyki oraz efektów, które dobrze prezentują się na ekranie Vity. Ciekawym dodatkiem jest też rozmazanie obrazu przy każdym ruchu, co nadaje produkcji lekko psychodeliczny klimat. Podobnie jest ze smugą zostawianą przez statek, którym kieruje gracz. Zasadniczo nie wnosi to nic do rozgrywki, jednakże jest miły dla oka detalem. Poza tym, co jakiś czas, po zniszczeniu odpowiedniej liczby brył odblokowujemy nowe „skiny”, które pozwalają na zmianę wyglądu plansz, nadając im inne barwy, w tym mniej bijące po oczach.

Podobnie jest z warstwą audio, która na wzór wizualiów oferuje dosyć oszczędny styl. Z efektów dźwiękowych można rozróżnić tylko kilka dźwięków. Zostały nadane najczęstszym akcjom, w tym wystrzeliwanym pociskom, rozwalającym się sześcianom czy przyspieszaniu statku. Wszystko dlatego, że głównym punktem oprawy audio jest muzyka przygrywająca nam podczas pokonywania plansz. To ona pochłania całą uwagę gracza i idealnie współgra z rozgrywką. W każdej chwili możemy też przełączyć aktualnie brzmiący utwór na inny, bardziej nam odpowiadający. Co prawda wybór nie jest zbyt szeroki, ale można spokojnie uznać go za wystarczający.

Futu 04


Opinia: Medium

 Futuridium EP Deluxe jest dla mnie nie lada zaskoczeniem. Kompletnie nie śledziłem rozwoju recenzowanej pozycji, lekceważąc potencjał, którym dysponuje. Już po kilkunastu minutach poznawania głównych mechanik rozgrywki zacząłem się świetnie bawić. Dynamiczne i satysfakcjonujące omijanie elementów otoczenia (niczym z filmów „Star Wars”) przyciągnęło mnie na kilka dobrych godzin. Dosłownie porzuciłem wykonywane zajęcia i wirowałem w przestrzeni kosmicznej. Motywacją do kolejnych wojaży był dla mnie wymagający poziom trudności, który odpowiednio malał wraz ze zdobywaniem kolejnych kredytów. Warto również docenić inne tryby rozgrywki znacznie wydłużające czas gry. Oprawa audiowizualna została wykonana solidnie, ale nie odbije się na kartach historii wirtualnej rozgrywki. Jedną z przeszkód w zakupie recenzowanej pozycji może być cena wynosząca 42 złote. Osobiście sugerowałbym poczekać z zakupemFuturidium EP Deluxe do czasu, aż cena osiągnie maksymalnie 30 zł. Warto zagrać w tę zręcznościową pozycję, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby zrobić to troszkę później.

Gameplay: 7,5/10
Grafika: 7.5/10
Audio: 6.5/10
Ogólna: 7/10


Opinia: Nevrell

 Futuridium EP Deluxe jest pozycją dobrą, a zarazem straszliwie frustrującą. Ileż to razy rozbijałem statek w naprawdę głupi sposób, źle obliczając, na przykład, odległości od ściany. Jednak im dłużej przebywałem z tym tytułem, tym bardziej czułem, że to nie jest gra dla mnie. Oczywiście nie mogę odmówić jej uroku czy dobrego wykonania, które na pewno zadowoli fanów gatunku. Głównie tym osobom poleciłbym Futuridium, gdyż na pewno spełni ich oczekiwania. Myślę, że pozostali także mogą się podjąć wyzwania rzuconego przez Włochów, lecz muszą mieć na uwadze możliwe zszarganie nerwów.

Gameplay: 7
Grafika: 8
Audio: 7,5
Ogólna 7,5/10


Opinia: Quithe

9000 kostek, osiem godzin i trzy strefy później mogę śmiało powiedzieć, że Futuridium jest grą bardzo dobrą w swojej klasie. Poziom trudności jest wysoki, a w kwestii większości medali wręcz przesadny. Dodatkowo kilka trybów zabawy oraz idea materiałów do odblokowania bardzo wydłużają zabawę. Oprawa graficzna, chociaż specyficzna i miejscami utrudniająca manewrowanie, dobrze oddaje idę rozgrywki. Muzyka to już kwestia gustu, jednak, chociaż w mój nie trafia, tak mogę jej słuchać i stwierdzić, że komponuje się z całością. Wielbiciele gatunku i wymagających zręcznościówek na pewno nie będą zawiedzeni i już teraz mogą dać pełną kwotę. Pozostałym radzę wstrzymać się do jakiejś promocji, ale tylko pod warunkiem, że macie w sobie dużo cierpliwości, która pozwala Wam wielokrotnie podchodzić do danej rzeczy, aby po jakimś czasie w końcu ją zaliczyć.

Gameplay: 8
Grafika: 6
Audio: 7
Ogółem: 8/10


Plusy:

  • Wiele trybów gry
  • System odblokowywania dodatków
  • Poziom trudności…

Minusy:

  • …który można też uznać za zbyt wysoki
  • Grafika czasami „ułatwia” rozbicie się

Grafika: 6,7
Dźwięk: 6,8
Gameplay: 7,5
Ogólna: 7,5/10


Serdecznie dziękujemy MixedBag Games
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: MixedBag Games
Wydawca: MixedBag Games
Data wydania: 01.10.2014 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 262 MB
Funkcje crossowe: -buy z PS4
Cena: 42 PLN

Advertisements