Od lat próbowałem zrozumieć fenomen menadżerów piłkarskich. Te pieczołowite śledzenie statystyk zawodników, mozolną analizę tabel i wykresów. Za każdym razem, gdy stykałem się z tego typu tytułami, skomplikowany gameplay sprzedawał mi mocnego sierpowego w twarz i skutecznie zniechęcał do zabawy. Dlatego też mocno zaciekawił mnie Football Manager Classic 2014 zapowiedziany na Vitę rok temu. Przede wszystkim winne temu były obietnice twórców, głoszące, że każdy nowy gracz bez problemu odnajdzie się w gameplay’u. Rok minął, gra miała swoją premierę, a mnie przyszło ją dla Was zrecenzować.

Recenzję napisał: PSVmaniak

Gameplay, który trwa i trwa, i trwa

Na początek wyjaśnię kompletnym żółtodziobom, na czym polega rozgrywka w tej grze. WFootball Managerze wcielamy się w (a jakże) menadżera piłkarskiego. Nasze zadanie jest z pozoru proste – mamy wywindować wybraną drużynę na sam szczyt. Do dyspozycji otrzymujemy dokładnie takie same środki, jak profesjonalni trenerzy, których podziwiamy, gdy stoją (i najczęściej drą się na swoich zawodników) przy murawie podczas telewizyjnych transmisji. Możemy więc decydować o transferach, wybierać taktykę i skład klubu, czy zarządzać jego finansami. Czasami też przyjdzie nam udzielić krótkiej wypowiedzi dla prasy.

footman1

Fani piłki nożnej znajdą tutaj dosłownie wszystko, co wiąże się z tą dyscypliną sportową. Pierwsze, co rzuca się w oczy w Football Manager Classic 2014, to zakres informacji o zespołach, który spokojnie można określić jako skarbnicę wiedzy. Wrażenie potęguje fakt, że w grze znajdziemy ligi z 51 krajów – w tym także Polskę. Gdy już uda się nam otrząsnąć, po wybraniu nowego sezonu możemy symulować karierę nawet trzech lig. Jednak najpierw musimy wybrać państwo oraz jeden z jego klubów. Tutaj warto wspomnieć o licencjach. Niestety w tym przypadku nie jest już tak kolorowo. SEGA to nie EA, więc budżet nie pozwolił jej wykupić ich zbyt wielu . O Polsce lepiej nawet nie wspominać – żaden klub nie posiada swojej pełnej nazwy (np. zamiast „Legia Warszawa” mamy samo „Legia”), a herby składają się najczęściej z dwóch kolorów. To jest jednak jeszcze do zrozumienia. Trudniej natomiast przetrawić to, że giganci zostali z nich ograbieni. Wyobrażacie sobie Manchester United bez jego jakże charakterystycznego herbu z żółtym lwem na czerwonym tle? No właśnie.

Mimo wszystko problem z licencjami jestem w stanie darować. Większość osób i tak na to nie zwróci uwagi. Problem przenośnej wersji leży gdzie indziej. FM Classic 2014 był przed swoją premierą przedstawiany jako idealna gra mobilna. Rzeczywiście – na papierze tak jest. Niestety cały gameplay i fun czerpany z zabawy zabijają skandalicznie długie ekrany ładowania. Niekiedy potrafią trwać nawet po kilka minut! I nie mam tutaj na myśli tylko pierwszych loadingów, podczas których przygotowywane są wszystkie statystyki itp. Niemal każda podjęta przez nas akcja przywołuje na ekran coraz bardziej drażniące pole głoszące o ładowaniu informacji i proszące o nie wyłączanie konsoli (choć bardziej prawdopodobne jest rzucenie konsoli o podłogę po minucie oczekiwania). Problem jest tak frustrujący, że to głównie z jego powodu zrzuciłem ocenę końcową o oczko w dół. Niestety Vita, choć jest potężnym handheldem, nie radzi sobie z przepuszczeniem tak ogromnej ilości danych. Ewentualnie to deweloper nawalił z optymalizacją kodu dla konsolki. Tak czy inaczej szkoda, bo gra sporo na tym traci i naprawdę potrafi zniechęcić do zarządzania swoim klubem.

Vitowa edycja Football Managera ma jeszcze jedną wadę, której nie sposób przeoczyć. Gracze, którzy spędzili chociaż trochę czasu z FM na PC, wiedzą, jak wiele informacji znajduje się na monitorze w jednej chwili. Teraz wyobraźcie sobie, że to wszystko trzeba było zmieścić na 5–calowym ekranie Vity. W efekcie całość jest średnio czytelna, a sterowanie oparte głównie na ekranie dotykowym zawodzi. Ikony odpowiedzialne za poszczególne opcje są zbyt małe, przez co często zdarza się, że dopiero po kilku próbach gra reaguje na nasze stukanie. Problem jest irytujący, ale znowu nie aż tak, jak wspomniane przeze mnie ekrany ładowania. Wciąż potrafi odepchnąć od gry na dłuższy czas.

footman2

Oprawa AV, czyli po co komu audio.

Naprawdę ciężko mi opisać stronę wizualną produkcji. Mamy tu bowiem do czynienia z grą opartą w dużej mierze na obserwowaniu tabel i liczb, więc grafika nie ma większego znaczenia dla jakości tego tytułu. Najlepiej wszystko przedstawią Wam uchwycone przeze mnie screenshoty. Z czystego obowiązku powiem jedynie, że wszystko wygląda ładnie i nie można nic większego całości zarzucić. Trochę gorzej prezentują się symulacje meczy w 3D, ale tutaj też nie spodziewałem się fajerwerków. Wszystko jest wystarczająco dobrze wykonane.

Niestety baty należą się za audio, którego… nie ma. Podczas grania nie towarzyszą nam jakiekolwiek dźwięki. Dosłownie cisza. Wyjątkami są mecze 3D, ale w ich takcie z głośników wydobywa się zwykły szum typowy dla stadionów. Wiem, że w menadżerach chodzi głównie o myślenie, ale brakuje jakichkolwiek „piknięć” podczas poruszania się po menu, a nawet dla przychodzących wiadomości. Na szczęście możemy puścić własną muzykę za pomocą aplikacji Muzyka, żeby nie trwać w tej grobowej ciszy. Nawet wtedy jednak czegoś mi brakowało.

footman3

„A mecz kończy się wynikiem…”

Zawiodłem się. Do najnowszego handheldowego Football Managera podchodziłem z wielkim optymizmem. Idea była zacna – przenieśmy w całości na sprzęt mobilny to, co od kilku lat widzimy na pecetach. Niestety wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Jednak Football Manager Classic 2014 nie jest złą grą. Ba! Chwilami naprawdę potrafiłem wciągnąć się w rolę wirtualnego trenera, głównie dlatego, że gra jest dużo bardziej przystępna od swojej dużej wersji oraz za sprawą dobrze wykonanego spolszczenia. Niestety chwile te szybko mijały za sprawą skandalicznie długiego ładowania danych. Jeśli jednak w następnej wersji deweloper naprawi to oraz problemy ze sterowaniem, wtedy z radością postawię wersji 2015 piękną siódemkę. Football Manager Classic 2014 wciąż ma w sobie tony potencjału, który tylko czeka na wydobycie. Dlatego mimo wszystko fani pierwowzoru powinni się tą pozycją zainteresować… lecz niekoniecznie za obecną cenę.


Plusy:

  • Nie tylko dla hardcore’owych fanów piłki nożnej
  • Duża liczba lig
  • Dobrze wykonana polska lokalizacja

Minusy:

  • Koszmarnie długie loadingi
  • Irytujące sterowanie
  • Brak audio poza meczami

Grafika: 7
Dźwięk: 1
Gameplay: 6
Ogólna: 5,9/10


Serdecznie dziękujemy Cenega Poland
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Sport Interactive
Wydawca: Cenega, SEGA
Data wydania: 11.04.2014 r.
Polska lokalizacja: tak
Dystrybucja: cyfrowa i fizyczna
Waga: 2 GB
Funkcje crossowe: -save z PC
Cena: 79 PLN

Reklamy