Branża gier rozrosła się do olbrzymich rozmiarów. W sklepach specjalistycznych znajdują się setki, jak nie tysiące gier, w innych, w tym nawet supermarketach, też leży ich wiele. Do tego oczywiście dochodzi masa staroci w serwisach aukcyjnych i innych koszykach. O dystrybucji cyfrowej już lepiej nie wspominać. Spokojnie więc można powiedzieć, że każdy miłośnik wirtualnej zabawy znajdzie produkcję, która przypadnie mu do gustu. Jedni kochają zanurzać się w rzeźni w postapokaliptycznych klimatach, a inni w cukierkowych światach z platformówek. Część graczy szuka jednak odskoczni, którą czasem są zabawne gry testujące szare komórki. Taką właśnie pozycją jest Bystry jak…

Napisał: Szponix

Bystry jak… należy do gatunku gier logicznych, które mają za zadanie sprawdzić, ile oleju mamy w głowie. Oczywiście odbędzie się to poprzez rozwiązanie szeregu wyzwań, które nie tworzą konkretnego połączenia, w tym także fabularnego. Pośród nich znajdziemy cztery podstawowe grupy, do których należą arytmetyka, logika, obserwacja oraz język. Nim jednak rozpoczniemy najtrudniejsze wyzwania, będziemy mogli rozpocząć tzw. codzienny trening. Zawiera on po jednej grze z każdej kategorii. Gdy je zaliczymy, system podsumuje nasze postępy za pomocą procentów oraz odpowiednio zmieni statystyki sieciowe. Trening ten jest bardzo prosty i każdy powinien sobie z nim poradzić, więc podzielenie się wynikami za pomocą Facebooka czy Twittera nie powinno nikomu przynieść wstydu.

1

Najważniejsze jednak są wyzwania. To one wielokrotnie doprowadzą nas do szewskiej pasji podczas próby ich rozwikłania. Każda z czterech kategorii zawiera pięć różnych gier oraz posiada cztery poziomy trudności. Abyście lepiej zrozumieli, co Was czeka, przedstawimy Wam przykładowe, dostępne minigry.

W dziale arytmetyki oczywiście zajmiemy się liczbami. W „Mniej znaczy więcej” będziemy musieli dobrać odpowiedni symbol spośród większości, mniejszości i równości. „Ściskanie cyfr” wykorzystuje ekran dotykowy i za jego pomocą należy łączyć ze sobą cyfry, by uzyskać podany wynik. Natomiast w „Sekwencji obliczeń” przyjdzie nam podać wynik równania lub uzupełnić je tak, aby uzyskać jego końcowy wynik. We wszystkich zawodach mamy liczony czas i to od niego zależy, ile gwiazdek uzyskamy. Kiedy uda nam się uzyskać trzy, odblokujemy kolejny poziom trudności. W dziale logika znajdziemy takie gry, jak „Żywa układanka” i „Reakcja łańcuchowa”. Układanka polega na zrobieniu zdjęcia tylną kamerą Vity, a następnie ułożeniu puzzli opartych na fotce. Z kolei „Reakcja łańcuchowa” to łączenie jednokolorowych punktów w taki sposób, aby linie łączące je nie przecinały innych (o innym kolorze). Zmysł obserwacji usprawnimy w dziale „Obserwacja”. Przykładowo, w „Gdzie to jest”, przyjdzie nam zapamiętać przedmioty wsadzone w pojemniki, które następnie zostaną wymieszane. Oczywiście potem będziemy musieli wskazać konkretny przedmiot. Na początku nie sprawi nam to większych problemów, ale później jest naprawdę ciężko. „Turbostukanie” z kolei wymaga od nas jeszcze większej koncentracji. Wyzwanie to polega na stukaniu w odpowiednich miejscach na ekranie i tylnym panelu dotykowym. Podobnie jak pojemniki da nam potem nieźle w kość, a może nawet bardziej. Ostatnią kategorią jest „Język”, gdzie możemy zagrać m.in. w „Koło słów”, „Przeliteruj to”, „Zagubioną literę” czy „Niepasujące słowo”. Pierwsza łamigłówka polega na ułożeniu słowa z liter, które pojawiły się na specjalnym kole. W drugiej przeliterujemy słowo, które zostało wypowiedziane przez lektora. Oczywiście na wyższych poziomach nie brakuje takich zagwozdek, jak np. bandżola, bukolika czy chemigraf. „Zagubiona litera” wymaga od nas podania jednej bądź kilku literek tak, by pasowały do wykastrowanego słowa ukazanego na ekranie. Ostatnia podana minigra polega na wskazaniu jednego słowa, które nie pasuje do pozostałych. Jak myślicie, co nie pasuje w tym zestawie: ckliwy, akcydentalny, sentymentalny, rzewny?

2

Jak już zaznaczyłem przy zabawach cyferkami, wszystkie wyzwania wymagają od nas jak najszybszej reakcji. Im mniej czasu poświęcimy na cały zestaw gier (czyli kilka rund), tym więcej gwiazdek otrzymamy w podsumowaniu. Warto również zauważyć, że zminimalizowanie gry automatycznie kończy turę i przenosi nas do menu. A więc, gdyby przyszłoby nam na myśl wspomóc się internetem, więcej na tym stracimy niż zyskamy. Lepiej zdać się na własne umiejętności szybkiego, logicznego myślenia oraz zmysł obserwacji.

Warto też wspomnieć trochę więcej o sieciowej tabeli wyników. W odpowiednim miejscu menu możemy przejść do podglądu naszej pozycji. Twórcy jednak nie ograniczyli się do ogólnego rankingu i pozwolili nam filtrować wyniki. Tym samym możemy obejrzeć swoją lokatę w starciu z mieszkańcami całego świata, Europy oraz Polski. To jednak nie wszystko, ponieważ dostaliśmy też opcję jeszcze większego zawężenia graczy. Opiera się ona na naszej obecnej lokalizacji i na jej podstawie system dobiera pozostałych zawodników. Funkcja ta, poza tworzeniem zwykłego rankingu, pozwala przede wszystkim na wysłanie wyzwań innym graczom. Zabawa ta została nazwana „Uliczną inteligencją” i polega na pobiciu czasu w zaakceptowanym zaproszeniu. Sukces będzie nagradzany gwiazdkami, a gdy zbierzemy ich sto, otrzymamy złote trofeum.

Skoro już jesteśmy przy trofeach, dam Wam radę. Jeśli uważacie, że kupicie grę i po trzech dniach zdobędziecie platynę, jesteście w błędzie. Trofea w tym tytule nie są jakoś specjalnie trudne (z wyjątkiem jednego), ale za to bardzo czasochłonne. Aby je zdobyć, trzeba między innymi zaliczyć wyzwania ze stu różnych dni, ukończyć 30 codziennych treningów czy zdobyć wspomniane już 100 gwiazdek w „Ulicznej inteligencji”. Najtrudniejszym trofeum jest ukończenie wszystkich gier (czyli zdobycie co najmniej jednej gwiazdki) na najwyższym poziomie trudności określonym jako „geniusz”. Najpierw jednak poziom ten trzeba odblokować w każdej grze, co też nie jest takim hop-siup.

3
Napisał: Medium

Oprawę wizualną Bystrego można określić mianem sterylnej. Jasne kolory z dominującą bielą tła nadają grze ciekawy, aczkolwiek zimny klimat. Nawet elementy otoczenia, które w większości przypadków zostały wykonane w jaskrawych, nasyconych barwach, nie niwelują tego wrażenia. W związku z tym gracz może poczuć się, jakby trafił do laboratorium, i chyba można spokojnie przyjąć, że o taki efekt chodziło twórcom. Trzeba przyznać, że wygląda to ciekawie i dobrze pasuje do idei gry.

Melodia, która przygrywa nam w tle, jest subtelna i raczej nie zapadnie nikomu w pamięci. W tym przypadku jednak przemawia to na jej korzyść, ponieważ nie będzie nas rozpraszać, ale wciąż pozostanie zauważalną składową rozgrywki. Natomiast bardzo irytujący jest dźwięk, który wydaje pisak. Kojarzycie efekt skrobania widelcem po talerzu? Dobrze, czyli wiecie, o co chodzi.

Co ciekawe, recenzowana produkcja została w pełni zlokalizowana na nasz rynek, a polskiego głosu użyczył Marcin Wójcik z kabaretu Ani Mru-Mru. Szkoda tylko, że 38-letni artysta wypadł przeciętnie. Niestety nie udało mu się przekazać emocji, jakie mają w sobie teksty zawarte w grze. Jednak każdą próbę spolszczania gier trzeba pochwalać, więc mimo wszystko jestem zadowolony, że takowa wersja powstała. W końcu młodszym graczom znacznie ułatwi to zabawę i najpewniej się spodoba. Miłym dodatkiem jednak byłaby opcja zmiany języka, ponieważ angielska wersja wypada znacznie lepiej. W jej przypadku głosu użyczył John Cleese, który, podobnie jak Marcin, zawodowo rozśmiesza ludzi. Jeśli nie kojarzycie nazwiska, podpowiem, że powinniście zainteresować się Monty Pythonem.


OPINIE


Szponix

Bystry jak… to jedna z moich ulubionych gier logicznych na PS Vita. Dwadzieścia różnych minigier oraz cztery poziomy trudności uświadczają mnie w przekonaniu, iż jest to kawał solidnej produkcji, której niewiele można zarzucić. Oczywiście nie obyło się bez drobnych błędów, które wkradły się głównie do odczytywania przez grę pisanych palcem cyfr i liter (co czasem zmusza nas do rozpoczęcia wyzwania od nowa). Swoją drogą nie powala też oprawa audio. Mając jednak na uwadze miodny gameplay, który zadowoli i przytrzyma przy konsoli fanów gier logicznych, można przymknąć na to oko. Komu poleciłbym tę grę? Na pewno wszystkim osobom gustującym w łamigłówkach, graczom preferującym zagadki arytmetyczne oraz oczywiście każdemu, kto lubi dobrze się bawić i jednocześnie trenować swój umysł. Produkcja ta na pewno nie jest tak skuteczna, jak chociażby szachy, ale zapewniam, że po kilku tygodniach codziennej gry (w wyzwania, a nie tylko treningi) polepszy się Wam samopoczucie oraz zwiększy się wiarę we własne możliwości.

Dźwięk: 6/10
Grafika: 8/10
Gameplay: 8/10

OGÓLNA: 7/10


Medium

Bystry jak… nie raz przyprawił mnie o zawrót głowy. Na pierwszy rzut oka proste łamigłówki co jakiś czas zabijały mi niezłego ćwieka. Jednak po wielu próbach okazywało się, że rozwiązanie wcale nie było trudne. Ciekawe zaprojektowane zagadki świetnie też sprawdziły się jako forma rywalizacji z kumplem. Bez problemu mogliśmy porównywać swoje osiągi, dzięki zegarowi, który naliczał nam cenne sekundy. Dodatkowo tytuł dobrze pokazał, jak skutecznie wykorzystać panele dotykowe konsoli.
Trzeba mieć jednak na uwadze, że Bystry jak… nie jest pozycją, przy której będziemy siedzieć bez przerwy długie godziny, ponieważ lepiej sprawdza się w krótszych, kilkunastominutowych sesjach. Poza gameplay’em warta pochwały jest również oprawa wizualna. Strona audio wypada już słabiej, w tym także polska wersja językowa. Jednak jej obecność cieszy, zwłaszcza, gdy weźmie się pod uwagę młodszych odbiorców gry. Po solidnym treningu szarych komórek czuję się świetnie i polecam Wam przetestowanie gry Bystry jak….

Dźwięk 6/10
Grafika 8/10
Gameplay 8/10

OGÓLNA 7,5/10


Plusy:

  • Zróżnicowane łamigłówki
  • Oprawa wizualna
  • System rankingów, elementy rywalizacji
  • Polski dubbing…

Minusy:

  • …który niestety nie oddaje w pełni emocji
  • Odgłos pisaka
  • Drobne błędy przy odczytywaniu niektórych liter i cyfr

Grafika: 8
Dźwięk: 6
Gameplay: 8
Ogólna: 7.3/10


Producent: XDEV
Wydawca: Sony Computer Entertainment
Data wydania: 5.10.2012 r.
Dystrybucja: cyfrowa, pudełkowa
Lokalizacja: tak
Tytuł oryginalny: Smart as…
Waga: 1.5 GB
Cena: 99 PLN

Reklamy