Nie można zaprzeczyć, że gry rankingowe idealnie pasują do przenośnej konsoli. Jednak ich natłok i powtarzalność może przytłaczać. Super Stardust Delta było pierwszą grą tego typu wydaną na Vitę i chociaż bardzo dobrze spełniała swą rolę, brakowało jej czegoś, co Luftrausers wrzuca na pierwszy plan – dynamiki.

Recenzję napisał: Coneys

Holenderski deweloper Devolver Digital jest znany z współpracy z małymi studiami, którym pomaga tworzyć ciekawe pozycje. Najlepszym przykładem świetnych efektów takiego modelu biznesowego jest Hotline Miami. Tytuł ten został stworzony w kolaboracji z Dennetion Games i zyskał uznanie graczy konsolowych i komputerowych na całym świecie. Jak więc widzicie, liczy się pomysł. I nie musi być to ociekająca krwią strzelanka o ciekawej historii. Także zręcznościowy shooter pozbawiony fabuły i nastawiony na przyjemność z samej rozgrywki może przekonać Holendrów, aby ruszyli swoje zasoby. Taką właśnie koncepcję zaproponowali ich krajanie ze studia Vlambeer, co zaowocowało powstaniem Luftrausers.

Grę zaczynamy niemal od razu wsiadając za stery luftrausera. Na początek czeka na nas prosty i krótki tutorial, jednak już po chwili zostajemy wyrzuceni na głęboką wodę. W związku z tym musimy szybko strzelać, unikać, gonić, zrzucać bomby i generalnie robić wszystko co tylko możliwe, aby zniszczyć jak najwięcej jednostek wroga. Im więcej przeciwników pokonamy, tym szybciej będziemy osiągać kolejne poziomy, a co za tym idzie, zdobywać kolejne ulepszenia do naszego samolotu. Niestety nie jest ich wiele i już po paru godzinach można odblokować wszystkie części. Na szczęście z różnorodnością jest już lepiej. Możemy zdobyć pięć typów broni (np. lasery czy rakiety samonaprowadzające), pięć różnych rodzajów opancerzenia (np. zwiększających szybkość czy  manewrowość) i w końcu pięć systemów napędowych. Rozczarowuje jednak fakt, że te kilka rodzajów uzbrojenia jest tak słabych, że nie ich warto ich używać.

Luft2

Jednakże twórcy znaleźli sposób, aby zachęcić graczy do wypróbowania wszystkich części. Od nich właśnie zależy wykonanie misji pobocznych i jest to zarówno wada, jak i zaleta. Z jednej strony gra staje się mniej monotonna i trudniejsza, ale jednak narzucenie innego wyposażenia, niż nasze ulubione, może być irytujące. W kwestii samych zadań, i tych głównych, i tych pobocznych, nie uświadczymy niczego nowego w stosunku do standardów gatunku. Tak więc czekają na nas jak najszybsze niszczenie maszyn przeciwnika czy też zestrzelenie określonej ich liczby. Pojawią się także bardziej wymagające misje, w których musimy walczyć z potężnymi okrętami wroga. Stanowią one pewną motywację do dalszej walki, jednak można odczuć, że zostały dodanych trochę na siłę.

Przejdźmy jednak do najbardziej interesującej wszystkich kwestii, czyli z czym przyjdzie nam się zmierzyć w Luftrauser. Nie napotkamy tu żadnych futurystycznych machin czy stworów rodem z filmów fantasy, ponieważ cały klimat został skupiony na klimatach czysto wojennych, z nawiązaniem do drugiej wojny światowej. W związku z tym głównymi przeciwnikami będą inne samoloty, poczynając od małych, słabo opancerzonych przez szybkie myśliwce, a kończąc na zwinnych, zwrotnych, ale zarazem z potężną siłą ognia. Jednak niebezpieczeństwo nie czeka jedynie na niebie. Walka dzieje się nad oceanem, który aż roi się od okrętów wroga. Wielkie statki bojowe wypuszczają dalekosiężne, śmiercionośne pociski, łodzie podwodne strzelają rakietami, a to wszystko jest tylko wstępem do prawdziwej bitwy. Jeżeli przetrwamy kilkanaście minut powietrznego-wodnego starcia, czeka nas spotkanie z ogromnym sterowcem, który pełni rolę bossa. To właśnie one wieńczą kolejne misje i otwierają dostęp do wcześniej niedostępnych misji pobocznych.

Luft3

Grze brakuje  znajdziek, różnorodności poziomów, większej swobody w modyfikowaniu samolotu, jakichkolwiek bonusów czy dopalaczy. Sytuację jednak ratuje sama rozgrywka, która, mimo iż opiera się na prostych działaniach, daje masę frajdy i wciąga. Myśliwiec, za którego sterami przyjdzie nam zasiąść, jest bardzo zwrotną i szybką maszyną. Dzięki temu, będąc w ciągłym ruchu, bez problemu będziemy unikać wrogiego ostrzału. Co ciekawe, możemy poruszać się we wszystkich kierunkach ze znacznie większą swobodą niż u innych przedstawicieli gatunku. Tym samym, oprócz tego, że robienie beczek nie będzie stanowiło problemu, możemy wznieść się wysoko w górę, a także wybrać, czy skierujemy się w lewą, czy prawą stronę. Dodatkowo brak jakichkolwiek spadków płynności animacji świetnie wpływa na przyjemność płynącą z gry. Jest to bardzo ważne zwłaszcza w pozycjach opierających się na dynamice akcji, ponieważ często ułamki sekund dzielą nas od przegranej. Swoją drogą tytuł wymaga od nas refleksu i szybkiego podejmowania decyzji. Poza tym każdy przeciwnik wymaga od nas innej taktyki, więc musimy w pełni skupić się na starciu.

Na tym można zamknąć część poświęconą zabawie solowej. Natomiast osoby, które lubią bawić się z innymi, poczują się zawiedzione. Twórcy zdecydowali, że nie udostępnią nam żadnej formy bezpośredniego współzawodnictwa ze znajomymi oraz kooperacji. Wielka szkoda, ponieważ tytuł ten ma potencjał, który świetnie sprawdziłby się w takiej opcji. W związku z tym jednym sposobem na wykorzystanie połączenia internetowego i poczucia namiastki rywalizacji jest tabela wyników, w której możemy sprawdzić, na jakim miejscu plasujemy się pośród innych. Pod uwagę brany jest najlepszy wynik z jednej rozgrywki.

Luft4

Luftrausers oprawą graficzną idzie w kierunku ośmiobitowych klasyków gatunku. Jest ona prosta i klimatyczna. Kierowany przez nas samolot oraz powietrzni przeciwnicy podczas lotu sprawiają wrażenie trójwymiarowych, z kolei okręty prezentują się już w pełnym 2D. Kolorystka gry została przygotowana na zasadzie kontrastu, dzięki czemu rozgrywka jest bardzo przejrzysta. Mimo ogromu akcji dziejącej się na ekranie, zawsze z łatwością odnajdziemy się i w porę zareagujemy na zbliżające się zagrożenie. Z tego samego powodu efekty pocisków i wybuchów zostały uproszczone. Całość nie tylko ładnie wygląda, ale również przenosi nas do czasów, w których zagrywaliśmy się w shoot’em upy w salonach gier. W opcjach możemy również wybrać jedną z sześciu palet barw, które w ciekawy sposób urozmaicają odbiór gry. Mnie najbardziej do gustu przypadła wersja czarnobiała.

Ocena udźwiękowienia tej produkcji sprawiła mi najwięcej kłopotu. Muzyka sama w sobie jest świetna. Specjalnie dla gry przygotował ją DJ KOZILEK, Finlandczyk, który specjalizuje się w domorosłym elcetro. Utwory są rytmiczne, wpadające w ucho i idealnie wpasowują się w klimat rozgrywki. Niestety zmieniają się tylko wraz z wybranymi ulepszeniami myśliwca, a  ponieważ jedna rozgrywka może trwać bardzo długo, będziemy słuchać tego samego kawałka aż do śmierci. Dałoby się to jeszcze przeżyć, gdyby nie fakt, że zwykle grać będziemy tą samą kombinacją ulepszeń. Kilka godzin wsłuchiwania się w nawet najlepszy utwór jest nie do wytrzymania. Z drugiej strony mało kto spędzi kilka godzin z rzędu przy tej grze, ponieważ lepiej sprawdza się przy krótszych sesjach. Poza tym, na szczęście, zarówno dźwięki, jak i muzykę w grze można wyłączyć.

Luft5

Luftrausers oprawą graficzną i klimatem nawiązuje do gier z zeszłego wieku, co wychodzi jej na dobre. W kwestii samej rozgrywki zdecydowanie ma duży potencjał, jednak twórcy nie potrafili w pełni go wykorzystać. Mała liczba usprawnień, brak elementów urozmaicających rozgrywkę oraz irytujący sposób zmiany muzyki to główne wady tej produkcji. Sama zabawa, chociaż przepełniona akcją i wymuszająca skupienie, sprawia wrażenie monotonnej. Winne są temu przede wszystkim takie elementy jak powtarzalni przeciwnicy, ich zachowania oraz powolny wzrost poziomu trudności. Tytuł ten jest podręcznikowym przykładem zabijacza czasu, który jednak nie oferuje sobą niczego więcej.


Plusy:

  • Sterowanie
  • Oprawa AV
  • Brak bugów, spadków płynności

Minusy:

  • Mała liczba usprawnień samolotu
  • Niska różnorodność przeciwników
  • Powolny wzrost poziomu trudności
  • Monotonia
  • Irytujący sposób zmiany muzyki

Ocena: 6/10


Serdecznie dziękujemy Devolver Digital
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Vlambeer
Wydawca: Devolver Digital
Data wydania: 18.03.2014 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 60 MB
Funkcje crossowe: -buy z PS3
Cena: 35 PLN

Reklamy