Głodny i wyczerpany. Pogłębiając się w desperacji, jesteś pozostawiony sam sobie. Epidemia tajemniczej zarazy wyniszcza znany ci świat. W tak beznadziejnej sytuacji wola przetrwania zyskuje silniejszy, nowy wymiar.

Napisał Urouborous

Twórcą Lone Survivor jest Jasper Byrne – człowiek odpowiedzialny za takie tytuły jak Soul Brother czy słynną już adaptację Silent Hill 2 pt. Soundless Mountain. Niesamowity, nieustannie trzymający w napięciu thriller psychologiczny bezpośrednio nawiązuje do klasycznych gier z gatunku survival horroru. W Lone Survivor nie ma miejsca na heroizm, wesołe rozłupywanie czerepów przeciwników czy szatkowanie ich za pomocą AK47. Tutaj równie dobrze ty sam mógłbyś być bohaterem czekającego koszmaru, tak jak zwykły chłopak z mieszkania 206 na drugim piętrze normalnego bloku mieszkalnego. Szukając odpowiedzi na pytania, których nikt nie zadał, starasz się utrzymać przy życiu. Znany ci do tej pory świat zmienił się na skutek epidemii tajemniczej zarazy. Ludzie, pozbawiani resztek człowieczeństwa, mutują w wygłodniałe i bezwzględne bestie wrażliwe na światło, których jedynym celem jest znalezienie i pożarcie wszelkiego świeżego mięsa, które znajdzie się w zasięgu ich wzroku.

Nasz bohater, wyraźnie słaby psychicznie, ze skłonnością do halucynacji, obraca się w towarzystwie wyimaginowanych postaci. Obskurny i abstrakcyjny świat pozostawia pytania bez odpowiedzi, a walka o przetrwanie staje się koniecznością.

LoneSur1

Mieszkanie 206

Budzimy się w mieszkaniu 206, które niczym się nie wyróżnia na tle innych, a jednak wkrótce okaże się jedynym względnie bezpiecznym miejscem. Radio, przez którego głośnik słyszymy resztki sygnałów ze świata ludzi, jest jedynym sposobem kontaktu z ocalonymi. Brak pożywienia oraz silny instynkt przetrwania zmusi nas jednak do opuszczenia lokum w celu odnalezienia środków niezbędnych do życia. Sposób, w jaki będziemy usiłowali przetrwać zależy wyłącznie od obranej przez nas ścieżki. W niektórych sytuacjach nieoceniony okaże się spryt i zdolność sprawnego przemykania pomiędzy przeszkodami terenowymi, innym razem szybkość palca wskazującego i ilość kul pozostałych w naszym magazynku. O te będzie jednak niezwykle trudno.

Bardzo ważnym elementem gry jest zarządzanie zasobami. Konieczne jest spożywanie posiłków oraz sen w regularnych odstępach czasu. Jeżeli zaniedbamy te podstawowe potrzeby, nasza postać może zginąć z wyczerpania. Dodatkowo, we wczesnym etapie gry znajdziemy latarkę, bez której podstawowe zbieractwo oraz odnalezienie wielu tajemnic stałoby się niemożliwe. Niestety, baterie bardzo szybko ulegają wyczerpaniu, a znalezienie nowych nie będzie łatwym zadaniem.

Sen w Lone Survivor ma jeszcze jedną bardzo ważną funkcję. Właśnie podczas snu zapisywane są stany gry. Zawsze gdy położymy się na łóżku w naszym mieszkaniu, gra zostanie zachowana. Każdy zapis przesuwa punkt na osi czasu o kolejny dzień.

LoneSur2

W wybranych pomieszczeniach odnajdziemy lustra. Jeżeli zdecydujemy się zajrzeć w głąb jednego z nich, okaże się, że jesteśmy w stanie przejść przez nie do holu naszego mieszkania. Jest to swego rodzaju portal, dzięki któremu nie będziemy musieli za każdym razem przemierzać tych samych korytarzy i pomieszczeń. Lustro z pokoju 206 za każdym razem przeniesie nas do ostatnio odnalezionego zwierciadła.

Wszystko, co sprawia, że Lone Survivor jest tak unikatowym doznaniem, składa się z szeregu pobocznych aktywności. Zarówno dbanie o utrzymanie zdrowia, jak i zmiany komfortu psychicznego (poprzez przygotowywanie posiłków lepszej jakości, rozmowy z pluszową lalką, jedzenie zgniłego mięsa) – wpływa na emocjonalny rozwój gracza oraz bohatera. Wszystko, czego dokonamy podczas rozgrywki, wpłynie na ocenę zdrowia psychicznego na koniec naszej przygody.

Ważnym czynnikiem oddziałującym na bieg zdarzeń jest zażywanie leków lub narkotyków, które, porozrzucane dosłownie wszędzie, wpadną w nasze ręce, nawet gdybyśmy tego nie chcieli. Szybko zorientujemy się, że trzymamy w dłoni niebieską, czerwoną oraz zieloną pigułkę. Czerwone obniżają senność. Zielone i niebieskie przyjmowane przed snem odblokowują sekwencje z udziałem tajemniczych postaci. Zażycie pigułki często skutkuje uzyskaniem dodatkowych przedmiotów. Jak jednak psychodeliczne wizje wpłyną na bohatera? Wszystko zależy od gracza. Nikt nie powiedział przecież, że w ogóle musimy przyjmować jakieś pigułki, prawda?

Nie mamy pewności, czy tajemnicza dziewczynka, która wielokrotnie ujawnia się naszemu protagoniście, jest realna czy też nie. Nasz bohater czuje silną potrzebę zareagowania na jej wołania o pomoc. Nie wie jednak od czego zacząć. W miarę postępu trafimy na kolejne poszlaki, które przybliżą nas do tej postaci, a być może dane nam będzie wpłynąć na jej los.

LoneSur3

Dzień pierwszy

Twórca tytułu zwraca bardzo dużą uwagę na poprawny odbiór wszystkich elementów produkcji. Jeszcze przed rozpoczęciem gry za pomocą kart informacyjnych wskazuje na elementy, które powinny zostać zachowane, aby czerpać z niej jak najwyraźniejsze doznania. Jasper Byrne nakazuje wręcz, aby Lone Survivor delektować się w zaciemnionym pomieszczeniu. Wskazuje dźwięk jako krytyczny element doświadczeń płynących z rozgrywki oraz wysoce zaleca korzystanie ze słuchawek z solidnie rozkręconą głośnością. Zobaczymy także prośbę o wyłączenie powiadomień o trofeach podczas pierwszego podejścia do gry. Ponadto mamy możliwość dostosowania gamy do aktualnych warunków otoczenia. Powyższe uwagi wydają się być oczywiste dla wielbicieli solidnej dawki strachu. Warto pamiętać, że ich nieprzestrzeganie niszczy tak skrupulatnie budowany klimat.

Twórca przywiązuje olbrzymia wagę do zapewnienia nam soczystych wrażeń. W pełni zgadzam się ze wszystkimi wymienionymi wyżej zaleceniami. Każdy dodatkowy czynnik przenosi rozgrywkę na wyższy poziom i pozwala prawdziwie przeżyć przygotowaną dla nas przygodę.

LoneSur4

Częstotliwość 102,5 MHz

Napisał Nevrell

Oprawa graficzna Lone Survivor utrzymana jest w stylu retro. Dominują tu zimne barwy – tak, jakby od razu chciano uzmysłowić graczowi, ze w tej grze nie spotka go nic dobrego. Każda z lokacji, po których się poruszamy, jest starannie przygotowana i idealnie oddaje klimat gry. Już na pierwszy rzut oka widać, że dzieje się coś, co nie powinno mieć miejsca. Lokacje przemierzane przez naszego protagonistę są pełne detali oraz możliwości interakcji z otoczeniem. Modele ocalonych, jak i zmutowanych są prostymi sprite’ami – animowanymi co najwyżej poprawnie. Jedyną rzeczą, jaka mi przeszkadzała podczas rozgrywki, choć może to być tylko moje osobiste odczucie, były mocno rozpikselowane napisy. Grafika – jako całość – nie jest mocną stroną tej gry. Jej główną siłą są…

Dźwięk, odgłosy, szmery – wszystko to, co usłyszymy poprzez słuchawki lub głośniki konsoli. To właśnie te elementy budują nastrój panujący w grze, nadają jej niespotykanego klimatu grozy oraz niepewności. Każdy z nawet drobnych dźwięków jest świetnie dobrany i potęguje wszelkie doznania, sprawiając, że niejednokrotnie gracz mieć będzie gęsią skórkę albo gwałtownie zlęknie się czegoś. Gra nie straszy nas jednak w sposób konwencjonalny, typowymi jump scare’ami. Tutaj powoli buduje się napięcie, jakie towarzyszy nam podczas gry, co może się podobać.

LoneSur5

Napisał Urouborous

Gdy rozpocząłem moją przygodę z Lone Survivor, pokazałem tę grę mojej żonie, która jest wielbicielką mocnej dawki wrażeń pod postacią wszelkiej maści horrorów. Pierwsze wrażenie wyraziła słowami: „Takie piksele?”. Faktycznie – pierwsze, co rzuca się w oczy, to wszechogarniające piksele. Gracz musi skupić wzrok na ekranie, aby dojrzeć na nim postacie, obiekty, przeciwników. Szybko jednak okazuje się, że ta dosyć archaiczna oprawa działa na korzyść produkcji. Zaczynamy zauważać obiekty i detale, na które normalnie nie zwrócilibyśmy uwagi. Takie przedstawienie świata zmusza nas do całkowitego skupienia wzroku, co w połączeniu ze świetną oprawą dźwiękową tworzy niesamowity klimat niepokoju, lęku i odrazy. Oprawa, która od razu przywołuje na myśl dzieła Marka Morgana, twórcy ścieżek dźwiękowych do takich gier jak Fallout czy Planescape Torment, została świetnie wyważona i wkomponowana w rozgrywkę. Jasper Byrne stanął na wysokości zadania. Wszystkie elementy Lone Survivor tworzą bowiem zgraną całość.

LoneSur6


Ocalony?


Opinia: Nevrell

Obcując z Lone Survivor, nie mogłem pozbyć się wrażenia, że gram w dwuwymiarową wersję Silent Hill 2. Nieźle bawiłem się przy tym tytule i chętnie jeszcze do niego wrócę. Poza małymi minusami, nie można nic więcej owej produkcji zarzucić. Należy jeszcze dodać, iż jest to jedna z lepszych gier niezależnych, jakie dotychczas wyszły na PS Vita. Polecam wszystkim fanom survival horroru oraz tym, którzy szukają nietuzinkowej propozycji na jesienne wieczory.

Ocena ogólna 8/10

LoneSur7


Opinia: Urouborous

Lone Survivor jest wspaniałym dowodem tego, że dobry survival horror nie potrzebuje fajerwerków. Genialny klimat, budowany przez oprawę dźwiękową i podkręcany psychodeliczną kreacją świata, zaskakuje i jednocześnie przeraża. Lęk potęgowany jest z każdym krokiem. Stąpamy po niepewnym gruncie, bez gwarancji przetrwania, stale zagłębiając się w odrażającą rzeczywistość. Lone Survivor to solidna dawka doznań, które należałoby rozsądnie miarkować. Napięcie powstające podczas zabawy trudno jest skutecznie rozładować. Emocje dudnią w naszej głowie na długo po odłożeniu konsoli. W końcu otrzymujemy na Vitę prawdziwy survival horror, który zaspokoi nawet najwybredniejszych fanów gatunku.

Ocena ogólna 8/10

LoneSur8


Plusy:

  • Świetny klimat
  • Solidna dawka doznań
  • System przetrwania dodający rozgrywce dramatyzmu
  • Dobrze zbalansowany poziom trudności
  • Niebanalna oprawa graficzna
  • Oprawa dźwiękowa, wynosząca rozgrywkę na wyższy poziom

Minusy:

  • Brak menu podczas gry, co utrudnia wczytanie stanu gry
  • Oprawa graficzna (mimo wszystko) może zniechęcić wielu graczy

Ocena: 8/10


Serdecznie dziękujemy Curve Studios
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: Curve Studios
Wydawca: Curve Studios
Data wydania: 25.09.2013 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 202 MB
Funkcje crossowe: -save i -buy z PS3
Cena: 54 PLN

Reklamy