W 2003 roku na komputery PC ukazał się Crimsonland. Debiutancki projekt studia 10tons szybko zdobył rzeszę fanów i z czasem rangę pozycji kultowej. W 2014 roku deweloperzy postanowili dać grze drugie życie i zapowiedzieli jej reedycję na PS4 i PS Vita. Przekonajmy się, czy po 11 latach gra wciąż bawi tak jak niegdyś.

Recenzję napisał: PSVmaniak

Zasady zabawy w Crimsonland nie są trudne. Prowadzony przez nas wojak zostaje zrzucony na teren opanowanych przez kosmitów, którzy zdecydowanie nie pragną pokoju. Tym samym nasz cel jest prosty – zabić tylu wrogów, ile tylko się da. Choć początkowo do dyspozycji otrzymujemy tylko mało groźny pistolet, z martwego, obcego truchła często wypadają nowe zabawki. Z czasem nasz arsenał rozrośnie się o shotguny, karabiny maszynowe, miniguny, rakietnice, miotacze ognia, a nawet prototypowe działko pulsacyjne. W sumie w grze znajdziemy 30 typów broni o zróżnicowanych cechach. Na nich jednak nie kończy się nasza moc siania zniszczenia, bowiem do zabawy dołączają pozostawiane przez martwych przeciwników power-upy. Dzięki nim przeciwnicy wokół nas mogą dosłownie wyparować (uroki mini atomówki), zostać zamrożeni lub przebici przez otaczające nas kule energii. My z kolei zyskamy szybszy chód, kilka dodatkowych punktów zdrowia czy nawet upgrade obecnej amunicji do zapalającej. Dzięki tak szerokiej gamie broni i dodatków na ekranie ani przez chwilę nie zobaczymy spowolnienia akcji. Co więcej, bez sporej zręczności długo się w niej nie utrzymamy. Na handhelda jak znalazł!

crimsonland 1

Kosmitów możemy eksterminować w dwóch głównych trybach. Pierwszym z nich są „Questy”. Jest to po prostu kampania dla jednego gracza złożona z 60 misji. Nie różnią się one zbytnio od siebie, więc w każdej z nich, przede wszystkim, będziemy oczyszczać teren z wrogich paskud. Po ukończeniu każdej misji otrzymujemy nową pukawkę lub perk. Perki odgrywają ważną rolę w drugim trybie – „Survival”.

W „Survival” zabawa opiera się na zabiciu jak największej liczby wrogów, zanim wskaźnik naszego zdrowia dotrze do zera. Każdy martwy kosmita owocuje punktami doświadczenia. Jeśli wypełnimy nimi pasek na górze ekranu, otrzymujemy kolejny poziom i otrzymamy możliwość dobrania przynoszącego wybrane korzyści perka. Pośród bonusów znajdują się tak oczywiste rzeczy, jak zwiększenie szybkości przeładowania lub szybkostrzelne karabiny, lecz trafią się też ciekawostki pokroju zabijania samym spojrzeniem lub mały wybuch przy każdej zmianie magazynka. W sumie perkowych wspomagaczy jest aż 55 typów. Poza podstawowym mordowaniem w „Survivalu” znajdziemy też „podtryby”, które odblokujemy wraz z postępami w kampanii. Będziemy w nich mieli do dyspozycji m.in. tylko i wyłącznie karabin z nielimitowanym magazynkiem lub same power-upy pojawiające się losowo na mapie. Więcej szczegółów nie będę Wam zdradzał, gdyż odkrywanie ich samemu daje dużo frajdy. Zapewnić mogę za to, że duża liczba różnorodnych trybów sprawia, że gra zachowa świeżość przez bardzo długi czas.

crimsonland 2

Gameplay Crimsonlandu jest niesamowitym atutem produkcji studia 10tons, lecz mocno zawiodłem się na oprawie audiowizualnej gry. Odpalając ją po raz pierwszy, miałem wrażenie, że gram w jedną z darmowych „popierdółek” na smartphony. Modele kosmitów są mało szczegółowe, mapy, po których biegamy, są szare i płaskie, a ikony i elementy HUB-u śmierdzą amatorką. Rozumiem, że deweloper chciał przenieść na konsole specyficzny klimat oryginalnej wersji gry, lecz po ponad dziesięciu latach grafika zestarzała się na tyle, że klimat w dużej części ustąpił miejsca brzydocie. Nieco lepiej jest z warstwą audio. Soundtrack składa się z typowo garażowych kawałków i, o ile może się to podobać, tak odgłosy wydawane przez konających kosmitów brzmią naprawdę kiepsko. Ponieważ gra kosztuje ponad 40 zł, oczekiwałem pod tym względem znaczących usprawnień. Niestety zawiodłem się.

crimsonland 3


 PODSUMOWANIE


Do Crimsonland podchodziłem dosyć sceptycznie. Na wszystkich materiałach promocyjnych gra wydawała mi się tanią i nie wartą mojego czasu produkcją. Tym bardziej pozytywnie zaskoczyło mnie to, co zobaczyłem po odpaleniu shootera. Rozgrywka wciągnęła mnie jak bagno i nawet zerwałem przy niej nockę. Gameplay, pomimo bardzo prostej formuły, nie nuży nawet po kilku godzinach. Pod tym względem czas był dla tytułu niesamowicie łagodny. Natomiast dużo gorzej obszedł się z oprawą AV, a twórcy nie zwrócili na to zbytniej uwagi. Wciąż jednak niezwykle szybka i zręcznościowa rozgrywka szybko oderwała moją uwagę od tego aspektu. Polecam nie tylko fanom oryginału!


 

Plusy:

  • Wciągający gameplay
  • Ogromny arsenał
  • Kilka trybów zabawy

Minusy:

  • Przeciętna oprawa audio wizualna

Grafika: 4
Dźwięk: 5
Gameplay: 9
Ogólna: 8,5/10


Serdecznie dziękujemy 10tons
za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gry


Producent: 10tons
Wydawca: 10tons
Data wydania: 20.08.2014 r.
Dystrybucja: cyfrowa
Waga: 45 MB
Funkcje crossowe: -buy z PS4
Cena: 42 PLN

Reklamy